facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2010-07-06
 

Rafting w Pirenejach

Pireneje hiszpańskie, rzeka Ara, spływ odcinkiem między Torla i Broto, piękna wiosenna pogoda - adrenalina i mocne emocje gwarantowane!
Po wielu wizytach w Parku Ordesa y Monte Perdido po raz kolejny zdecydowaliśmy się powrócić do tej najpiękniejszej doliny w Pirenejach. Tym razem atrakcją naszego pobytu był dynamiczny spływ rzeką Ara.

Ze szczytów w Ordesie y Monte Perdido spływają liczne dopływy pasjonującej rzeki Ara, która od Puente de los Navarros aż do miejscowości Ainsa daje nam jeden z najpiękniejszych szlaków spływowych po rwących górskich wodach. Na terenie samego Parku Ordesa i Monte Perdido rafting jest zabroniony, jednak na jego peryferiach, do użytku komercyjnego udostępniony jest odcinek Torla-Broto, który to jest niewątpliwie najbardziej emocjonującym raftingiem w Pirenejach, jego poziom trudności technicznej (IV) wymaga od wszystkich chcących zrobić ten spływ dobrej formy fizycznej i umiejętności pływania.

Dzięki dużej różnicy wysokości i ekscytującej prędkości wody rzeka ta oferuje nam sensacje, których szukają wielbiciele rwących górskich wód. To typowy alpejski odcinek, przecinający chropowaty kanion, który stał się najbardziej uczęszczanym sektorem. Przebiegając w  tak spektakularnym otoczeniu, zachęca do stawienia czoła wszystkim trudnościom.

Rafting na rzece Ara dla wielbicieli tego
ekstremalnego sportu jest czymś, czego nie można przegapić. Niestety można się nim cieszyć jedynie wiosną, kiedy warunki i poziom rzeki na to pozwalają, wtedy gdy topniejący śnieg z zaśnieżonych szczytów powoduje wzrost poziomu rzeki, piętrzenie się jej mas, przez co woda pędzi o wiele szybciej.

Wspominano mi o tym przy wielu okazjach aż w końcu z grupą przyjaciół odważyliśmy się przekona
ć na własnej skórze, czy jest to prawdą.                                                   

W okolicy istnieje
wiele firm, które oferują spływy tą rzeką, my skorzystaliśmy z usług firmy Compañía Guías de Torla - www.guiasdetorla.com/. W wodzie jest się jakieś półtorej godziny, ale między przygotowaniami, dojazdem do miejsca początku raftingu, wyjaśnieniami przewodników między innymi jak trzymać wiosło i powrotem do Torla mijają prawie 3 godziny. Cały potrzebny materiał – ponton, pianka, kask i kamizelki zapewniają organizatorzy, jedyne co trzeba ze sobą zabrać to kąpielówki i ręcznik i chęci do dobrej zabawy.     

Jako środek bezpieczeństwa był z nami cały czas kajak z jednym z przewodników, gdybyśmy wpadli do wody. W każdym pontonie było 6 osób i jeden przewodnik mówiący nam, co mamy robi
ć. Już w wodzie mieliśmy mało czasu na praktykowanie wskazówek naszego przewodnika, bo zaraz po wejściu do pontonu zaczęliśmy naszą przygodę i to jak zaczęliśmy... Pierwsze progi, uderzająca, zalewająca nas woda i piana powodowały niesamowite emocje i podniesienie adrenaliny. Od razu pokonaliśmy pierwszy odcinek i dopłynęliśmy do zapory, gdzie musieliśmy opuścić nasz ponton i przejść brzegiem kilka metrów, żeby dojść do miejsca, gdzie znowu mogliśmy płynąć naszą ”łodzią”. Zapora jest za wysoka, żeby można było spłynąć tamtędy. Wykorzystaliśmy krótki spacer na cieszenie się krajobrazem i na zrobienie fotek. Ponownie w pontonie mogliśmy wznowić naszą przygodę. Na nasze życzenie przewodnik obiecał poprowadzić nasz ponton przez najtrudniejsze i najbardziej ekscytujące miejsca, i tak się stało... kolejne progi, znowu nasz ponton zalewała woda i kolejne wrażenia. Co zdołaliśmy wypłynąć na powierzchnię i złapać oddech, to znowu za chwilę zalewała nas woda, i tak przez jakiś czas aż dopłynęliśmy do spokojniejszego miejsca. Po przepłynięciu prawie 7 km przez burzliwe wody rzeki Ara skończyliśmy spływ w miejscowości Broto.

Nie jesteśmy profesjonalistami w tym sporcie, ale ten spływ na pewno nie będzie naszym ostatnim tego typu doświadczeniem. To było ciekawe, nieprzewidywalne przeżycie, bardzo zabawne i wszystkim z nas wydało się bardzo krótkie
.

Zdjęcia w  GALERIA.
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-06-05
HYDEPARK
 

Hajzer. Droga Słonia.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com