facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2007-01-18
 

Polska wyprawa na Nanga Parbat zakończona

17 stycznia akcja górska została definitywnie przerwana.


Przykro nam o tym pisać, ale podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszej wyprawy. Akcja górska została definitywnie przerwana. Rozpoczęliśmy pakowanie bazy oraz przygotowania do powrotu do Polski.

Tym samym piąta polska próba zdobycia Nanga Parbat zimą nie powiodła się.

Akcja górska trwała 38 dni. Pokonaliśmy 3300 m góry. Zimowa surowa pogoda pozwoliła naszemu małemu zespołowi wspinać się trudnym terenem do wysokości 6000 metrów – wyżej było już tylko piekło! Temperatury poniżej - 30°C i regularne wiatry o prędkości 70-100 km/h. W takich warunkach mogliśmy się wspinać najwyżej 4 godziny dziennie. Tempo wyprawy spadło, wyczerpywały się siły zespołów. Ponadto okazało się, że cały teren powyżej 6500 m też wymaga poręczowania. W ścianie poniżej rozwiesiliśmy już 4 km lin poręczowych (!), co bardzo nadwątliło siły zespołu. Prawie każdy z nas był w górze 5 razy na wyczerpującej wspinaczce i niewątpliwie jest zmęczony wyprawą psychicznie i fizycznie.

Mieliśmy nadzieję zdobyć górę w sposób szybki i to się nie udało.
Największą przeszkodą jest to, że według prognoz pogoda nie daje nam żadnych szans na zdobycie szczytu w stylu alpejskim. Dalsze działanie niesie ze sobą ryzyko bezpośredniego narażenia życia i zdrowia uczestników wyprawy. Od lat polskie zimowe wyprawy w Himalaje wracają ze szczytem lub bez szczytu, ale zawsze w komplecie. Kontynuujemy tą tradycję.

Wyprawa była dla nas nowym, cennym doświadczeniem. Jesteśmy przekonani, że pokonanie Nanga Parbat zimą drogą Schella jest możliwe. Jednakże pod kilkoma warunkami:
-    zespół powinien być liczniejszy,
-    tragarze (HAP) - bardziej doświadczeni wspinaczkowo, najlepiej z rejonu Hunzy,
-    czas trwania wyprawy musi być zaplanowany na większą liczbę dni,
-    styl musi być zdecydowanie oblężniczy. Konieczne jest, aby liny poręczowe były ciągnięte niemal do samego szczytu (4mm liny po stronie Diamir).

Może kiedyś spróbujemy jeszcze raz.

Dziękujemy mecenasom i sponsorom: National Geographic, EC Wybrzeże, HiMountain, Acard (Polfa Warszawa), Żywiec.
Pozdrawiamy wszystkich, którzy trzymali za nas kciuki.

Krzysztof Wielicki
Jan Szulc
Jacek Berbeka
Artur Hajzer
Tommy Henrich
Jacek Jawień
Przemysław Łoziński
Robert Szymczak
Krzysztof Tarasewicz
Darek Załuski

Źródło: www.himountain.pl

2007-01-18

(dg)

 

 

 

Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-24
GÓRY
 

Złote Czekany 2018 przyznane w Lądku-Zdroju!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com