facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2015-02-16
 

Od Hindukuszu po Kanczendzongę - wyprawy narodowe zimą. Spotkanie ze Zbigniewem Terlikowskim

Czwartek 19 lutego 2015 r. o godz. 18.00

Hindukusz Wysoki (Afganistan) - Noszak (7492 m npm) -  najwyższy szczyt Hindukuszu Afgańskiego, szczyt ten stał się pierwszym szczytem powyżej 7 tys. m n.p.m., zdobytym zimą. A dokonali tego w 1973 r. Polacy w wyprawie pod kierownictwem Andrzeja Zawady. Tym samym wyprawa ta zapoczątkowała nową dyscyplinę - zdobywanie najwyższych szczytów świata zimą (himalaizm zimowy). Zapoczątkowany przez Andrzeja Zawadę, ujęty w organizacyjne ramy przez Artura Hajzera program zdobywania przez Polaków szczytów w górach wysokich zimą jest kontynuowany. Program Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015 www.polskihimalaizmzimowy.pl przyjął ostatnio imię Artura Hajzera. Himalaizm zimowy został częścią większego programu, stworzonego przez Polski Związek Alpinizmu www.pza.org.pl, nazwanego „Polskie Himalaje”, którego szefem został Janusz Majer. Z dwunastu dotąd zdobytych ośmiotysięczników zimą, na dziesięć ich wierzchołków jako pierwsi weszli Polacy (w kolejności zdobywania: Mount Everest - 1980, Manaslu - 1984, Dhaulagiri - 1985, Cho Oyu - 1985, Kangczendzonga - 1986, Annapurna - 1987, Lhotse - 1988, Shisha Pangma - 2005, Gasherbrum I - 2012, Broad Peak - 2013). Trwają przygotowania do planowanych wypraw na niezdobyte zimą, leżące w Karakorum, szczyty K2 i Nanga Parbat.



Widok spod Noszaka; fot. arch. Andrzej Zawada



Kanczendzonga (8586 m npm) to trzecia co do wysokości góra świata. Szczyt położony jest na wschodnim skraju Himalajów Centralnych, na granicy Nepalu i Sikkimu należącego do Indii. Jego nazwa po tybetańsku oznacza "Pięć Wielkich Skarbnic Śniegu". Ze wzglądu na trudność i wysokość a także swoje peryferyjne położenie wiążące się z długim i uciążliwym trekkingiem do jej podnóża, Kanczendzonga jest górą rzadko odwiedzaną przez wspinaczy, po Annapurnie zanotowano tu najmniej wejść spośród ośmiotysięczników. Do chwili obecnej na szczycie stanęło czworo himalaistów z Polski: Jerzy Kukuczka, Krzysztof Wielicki, Piotr Pustelnik i Kinga Baranowska. W połowie maja 1992 r. w pobliżu wierzchołka Kanczendzongi zaginęła Wanda Rutkiewicz. W ubiegłym roku, poprowadzenie nowej drogi w stylu alpejskim na północnej ścianie Kanczendzongi, próbował bez powodzenia Adam Bielecki. 

 


Wierzchołek Kanczendzongi; fot. arch. Krzysztof Wielicki



Zbigniew Terlikowski - uczestnik 13 wypraw w Himalaje, poza dwoma wyjątkami, reszta to ośmiotysięczniki, z czego 7 wypraw były to zimowe wyprawy narodowe. Ponadto uczestniczył w wyprawach w Hindukusz ( Afganistan), góry Pamiru, Alpy no i oczywiście zimą i latem w nasze ukochane Tatry. Brał udział m.in. w wyprawie Gliwickiego Klubu Wysokogórskiego na Kanczendzongę w zimie 1985-86 r., o której Janusz Kurczab w swojej "Historii polskiego wspinania. Himalaje cz.III (lata 1984-88)" pisze tak: (...) 10 stycznia wieczorem w dwóch najwyższych obozach znalazło się dziewięciu gotowych do ataku alpinistów: Czok, Kukuczka, Piasecki i Wielicki w „czwórce” oraz Hajzer, Pankiewicz, Skorupski i Wilczyński w „trójce”. Jednak nie wszyscy byli w pełni formy. Czok do obozu IV dotarł w półtorej godziny za Kukuczką i Wielickim. Był mocno zmęczony i narzekał na dokuczliwy kaszel. W trakcie zejścia do obozu III tak osłabł, ze nie mógł poruszać się o własnych siłach. Wyraźnie wykazywał objawy obrzęku płuc, choroby niezwykle groźnej w wysokich górach. W obozie III brakowało leków i tlenu medycznego. Jeszcze tego samego wieczoru Andrzej Czok zmarł. O tragedii rozgrywającej się w obozie III nie wiedzieli Kukuczka i Wielicki. Wyszli do szturmu z obozu IV jeszcze przed wschodem słońca. Każdy wspinał się swoim tempem i kolejno weszli na wierzchołek – Wielicki o godz. 13, a Kukuczka ponad pół godziny po nim. Wyprawa odniosła sukces. Ten sukces został jednak drogo okupiony. Zimowe wejście bez tlenu na wysoki ośmiotysięcznik byłoby warte szczególnego podkreślenia, gdyby nie fakt, że jego brak w górnych obozach przyczynił się do śmierci Andrzeja Czoka. 

 

Spotkania w ramach Klubu Miłośników Gór organizuje Dom Kultury w Rybniku-Chwałowicach www.dkchwalowice.pl i Agencja EXTREME www.agencjaextreme.pl.  


Wstęp to jedyne 8 zł.

Dzieci i młodzież szkolna - wstęp wolny!


Klub Miłośników Gór

Dom Kultury w Rybniku-Chwałowicach

www.dkchwalowice.pl 

Rybnik ul. 1 Maja 91B, tel. 32 4216222




KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-06-05
HYDEPARK
 

Hajzer. Droga Słonia.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com