Proszę czekać...
facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2010-11-05
 

Mount Kenya 2010 - wyprawa przewodników tatrzańskich AKPT

Po prawie trzech tygodniach działalności górskiej do Polski powrócili uczestnicy Wyprawy Przewodników Tatrzańskich AKPT Kraków Mount Kenya 2010. 
Wyprawa zakończyła się sukcesem. Czterech z siedmiu uczestników pokonało północną ścianę Batiana (5199 m n.p.m.) i stanęło na wierzchołku najwyższego szczytu położonego niemal  na samym równiku masywu. 

4 października szczyt osiągnęli Tomek Nodzyński i Danek Grodecki. Wejście przebiegało w bardzo ciężkich warunkach atmosferycznych. Załamanie pogody przyniosło opad gradu, następnie śnieżycę, znaczne obniżenie temperatury i mgłę. Wspinaczkę zwłaszcza w kluczowych trudnościach turni Firmin’s Tower oraz ponad nią utrudniało pokrycie cienką warstwą śniegu i oblodzenie skał. Dopiero po zmroku o godz. 19.15 po 12 godz. wspinaczki zespołowi udało się osiągnąć wierzchołek. Niestety podczas nocnych zjazdów po utracie czołówki przez Danka Grodeckiego, zespół musiał podjąć decyzję o przymusowym biwaku na półce skalnej na wysokości ok. 5100 m. W efekcie przemarznięci, przemoczeni zdobywcy szczytu zjechali ze ściany dopiero następnego dnia popołudniu po 31 godz. akcji górskiej. Pozostałe dwa zespoły idące za Tomkiem i Dankiem podjęły decyzję o wycofie w kluczowych wyciągach Firmin’s Tower.

6 października bardzo szybki atak szczytowy zakończył sukcesem zespół Wojtek Sowa – Paweł Mak, który osiągnął wierzchołek Batiana o godz. 13. po 7 godz. wspinaczki. Na jeden wyciąg przed szczytem przyszło kolejne załamanie pogody. Zjazdy odbywały się w bardzo trudnych warunkach, w burzy i przy obfitych opadach mokrego śniegu.



Bardzo trudne warunki pogodowe oraz kończący się czas drogich opłat parkowych i logistycznych pod masywem Mount Kenya nie pozwoliły uczestnikom na zmierzenie się z kolejnym celem wyprawy, bardzo trudną wschodnią ścianą Neliona, drugiego pod względem wysokości szczytu masywu.

Północna ściana Batiana (tak opisywana w literaturze, choć właściwie jest to ściana północno-wschodnia) zaskoczyła uczestników wyprawy swoją trudnością i niebezpieczeństwem. Oficjalna wycena kluczowych wyciągów (IV+ i V-) została zgodnie uznana za zaniżoną nawet o cały stopień, podobnie jak wycena całej pokonanej po raz pierwszy w 1944 r. przez Brytyjczyków, Firmina i Hicksa, drogi klasycznej (IV+). W panujących warunkach, przy oblodzeniu skał, a nawet zalodzeniu całych rys i kominów pokonanie niektórych wyciągów oznaczało wspinaczkę na ponad 5000 m wysokości w trudnościach sięgających VI stopnia i przy niezbyt pewnej własnej asekuracji. Północna ściana jest dosyć rzadko odwiedzana, a niższe i łatwiejsze wyciągi prowadzącej w niej drogi są z kolei kruche, narażone na spadające kamienie, a nawet całe lawiny kamienne.

Niektórym uczestnikom dały się we znaki także objawy choroby wysokościowej spowodowane bardzo krótką aklimatyzacją wymuszoną głównie przez wysokie koszty przebywania na terenie Parku Narodowego Mount Kenya i obowiązkowych opłat organizacyjnych. Już trzeciego dnia od wyjazdu z Nairobi (ok. 1600 m n.p.m.) sześciu członków wyprawy w ramach aklimatyzacji weszło na łatwiejszy „turystyczny” wierzchołek masywu, liczący 4985 m n.p.m. Point Lenana. Kilka dni później stanęła na nim także czteroosobowa grupa trekingowa towarzysząca wspinaczom.

5 października Wojtek Sowa wspiął się także solo klasyczną drogą na Point Peter (4757 m n.p.m.), przypominający Zamarłą Turnię jeden z najpiękniejszych wybitnych szczytów masywu.

Po zakończeniu działalności na Mount Kenya, część uczestników udała się do Tanzanii, gdzie turystycznie weszła na najwyższy szczyt Afryki, Kilimandżaro.

Do tej pory większość polskich wypraw, które działały w tym regionie i atakowały najwyższy szczyt Kenii, podejmowała próby prowadzące albo lodowymi drogami południowej ściany, albo klasyczną drogą w południowo-wschodniej ścianie Neliona. Uczestnicy wyprawy nie znaleźli informacji o wcześniejszych polskich wejściach prowadzących północną ścianą Batiana. Proszą więc czytelników także o pomoc w ustaleniu nazwisk pierwszych polskich wspinaczy, którzy pokonali ścianę. 
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
 
Piotr Michalski
 
 
Piotr Michalski
 
2017-11-13
GÓRY
 

Phungi – nowa droga rosyjska w Himalajach Nepalu

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-11-08
GÓRY
 

FJÄLLRÄVEN POLAR 2018 - Twoja podróż życia!

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
Maciek Szopa
 
2017-11-01
GÓRY
 

Akcja ratunkowa na Mt. Everest

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com