facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS

Kolejką linową na Kilimandżaro? Kontrowersyjny projekt władz Tanzanii

Tanzania, wzorem wielu europejskich krajów, prowadzi właśnie rozmowy dotyczące możliwej budowy kolejki linowej na wierzchołek najwyższej góry Afryki - Kilimandżaro (5895 m n.p.m.). O kontrowersyjnym pomyśle poinformowała przed kilkoma dniami agencja prasowa Reuters, a jego echa zdążyły już wybrzmieć w środowisku górskim na całym świecie. 

Widok na Kilimandżaro od strony Kenii. Fot. Cezary Piwowarski | Wikimedia Commons

 

Według tanzańskiego deputowanego Constantine’a Kanyasu (odpowiedzialnego w obecnym rządzie za obszar surowców naturalnych i turystyki) na szczyt wchodzi rocznie 50 tys. ludzi. Kolejka zwiększyłaby tą liczbę aż o 50%.

 

,,Ciągle sprawdzamy wykonalność tego projektu.”  - mówi Kanyasu. ,,Są dwie firmy, które wykazały zainteresowanie. Jedna z Chin, a druga z jednego z państw zachodnich.”


Kanyasu dodaje, że rząd jest obecnie na etapie poszukiwania planów biznesowych, potencjalnych inwestorów i rozważa możliwe zyski. Analiza wpływu kolejki na środowisko zostanie zlecona jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Pomysł spotkał się już jednak z niezadowoleniem lokalnych przewodników, dla których budowa kolejki oznaczałaby rzecz jasna utratę potencjalnych klientów.

 

 

Zgodnie z informacją podaną przez Loishiye’a Mollel, przewodniczącego organizacji zrzeszającej tanzańskich porterów (tragarzy wysokogórskich - przyp. red.), wspinacze spędzają na górze przeważnie około tygodnia. 


,Jeden turysta z USA może korzystać z pomocy nawet 15 osób: trzynastu tragarzy, kucharza i przewodnika. Wszystkie te zawody przestaną być potrzebne, gdy powstanie kolejka linowa.”- mówi. ,,Jesteśmy zdania, że góra powinna być zostawiona sama sobie. Tak jak wygląda to obecnie”. - dodaje.


Aktualnie między Kilimandżaro, a jego „sąsiadką” Meru (4562 m n.p.m.) pracuje ok. 20 tys. tragarzy. Przychody z turystyki w Tanzanii wzrosły w ubiegłym roku do 2,43 mld dolarów z 2,19 mld dolarów w 2017r.

 

W Alpach na wiele szczytów prowadzą kolejki linowe, włącznie ze słynną kolejką na Aiguille du Midi w Chamonix, która dociera na wysokość 3,842 m. W południowej Afryce w ten sposób można dotrzeć jedynie na Górę Stołową (1085 m n.p.m.) w RPA.

 

Kolejka na Auguille du Midi w Chamonix - jedna z najsłynniejszych na świecie kontstrukcji tego typu. Fot. arch. Chamonix Mont-Blanc

 

Różnica między kolejką linową a gondolą jest taka, że jadąc kolejką, która jest generalnie większa, stoimy, a w tej drugiej siedzimy. Dla przykładu w Kanadzie działa kilka całorocznych gondoli, jak np. długa na 4400m Peak2peak Gondola w Whistler. Co ciekawe, jest ona jednocześnie jedyną na świecie konstrukcją tego typu łączącą ze sobą dwa szczyty. Na ceremonii otwarcia w 2008r. wyskoczyło z niej kilku base-jumperów.

 

Pomimo sprzeciwu wielu lokalnych organizacji w 2013 r. otwarto z kolei słynną już dziś Sea to Sky Gondola w Squamish. Gdy wspinacze zdali sobie sprawę, że gondola pozwoli im uzyskać szybki dostęp do sporej wielkości obszaru górskiego, ich początkowa niechęć wobec tego przedsięwzięcia zniknęła (przynajmniej częściowo). Z kolei pozostając wciąż na gruncie kanadyjskim, w Banff (gdzie odbywa się notabene jeden z najważniejszych festiwali filmów górskich na świecie) wiele gondoli kursuje w lecie na szczyty takie jak Norquay i Sulphur.

 

Kanadyjska Sea to Sky Gondola. Fot. arch. Tourism Vancouver

 

Źródło: Reuters & gripped.com & SBS

Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2019 Goryonline.com