facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-08-31
 

Mirek Wódka - po prostu lubię się wspinać

Po prostu lubię się wspinać i jak spodoba mi się jakaś ściana – czy będzie to już istniejąca droga, czy projekt – to bardzo chcę ją poprowadzić i to mobilizuje mnie do treningu.
Mirka przepytał: Andrzej Mirek
Zdjęcia: Bartłomiej Latasiewicz

Na początek chciałem pogratulować utrzymującej się, a nawet rosnącej od tylu lat formy. Może zdradzisz nam jakąs tajemną receptę, jak to się robi?

Nie mam żadnej tajemnicy ani recepty. Po prostu lubię się wspinać i jak spodoba mi się jakaś ściana – czy będzie to już istniejąca droga, czy projekt – to bardzo chcę ją poprowadzić i to mobilizuje mnie do treningu. Oczywiście mając prawie 50 lat, trudno jest utrzymać formę. Człowiek wolniej się regeneruje, ale też nabiera pewnego doświadczenia i coraz bardziej poznaje swój organizm.



Jesteś znany z tego, że swoich najlepszych przejść dokonujesz wczesną wiosną, gdy inni ledwie się rozkręcają. Jaka jest tego przyczyna – temperatura czy poziom wytrenowania?

Lubie wspinać się w niskich temperaturach, ale głównym powodem jest to, że w zimie mam czas na systematyczny trening, a wczesną wiosną na wspinanie. Potem następuje prosta zależność: więcej pracy – mniej wspinania i spadek formy. Poza tym nie chcę sobie wprowadzać jakiegoś reżimu treningowego, wielkich wyrzeczeń przez cały rok, bo wtedy wspinanie dla mnie nie byłoby przyjemnością, tylko ciężką pracą.

Ostatnie twoje przejście to krótkie, bo trzywpinkowe VI.7 o nazwie Podarunek. Do jakich dróg porównywałeś tę linię i jak sobie radzisz na bulderowych drogach?

Nowa droga na Zastudniu to stary projekt Pawła Haciskiego. Wycena VI.7 to tylko propozycja. Jest
to w zasadzie droga jednego miejsca, a trzecia wpinka jest już po trudnościach. Nie mam doświadczenia w wycenianiu bulderów. Lepiej czuję się na drogach długich, trudne miejsce może być nawet na końcu, musi być jedynie trochę łatwiejsze niż na drodze bulderowej o tej samej wycenie.

Parę słów na temat twojego nowego wariantu na Okienniku.

Droga biegnie wspólnie z Wycieczką Do Ojcowa do siódmej wpinki. Potem w miejscu, gdzie Wycieczka... skręca w prawo, nowy wariant biegnie prosto w górę (trzy nowe przeloty i stanowisko). Droga jest parametryczna, duzo łatwiejsza dla wyższych wspinaczy. Propozycja wyceny to VI.6, a nazwa – Wycieczka Do Ojcowa 2 – Wersja Połoga.

Którą ze swoich dróg oraz które powtórzenie uważasz za największe osiągnięcie? Proszę o uzasadnienie.

Największym moim osiągnięciem jest poprowadzenie drogi Pierwszy Krok Ku Doskonałości w Podzamczu. Jest to najtrudniejsza droga, jaką zrobiłem. Poza tym ważne było dla mnie poprowadzenie Dupy Biskupa w Rzędkowicach VI.5. Był to kwiecień 1986 roku. To tak, jakby teraz ktoś zrobił VI.8. Jeżeli chodzi o powtórzenia, to chyba Tyranozaurus Rex. Był to dla mnie pewien przełom, pierwsze VI.7, a miałem wtedy już 41 lat...

Ciąg dalszy wywiadu w GÓRACH, nr 6 (181) czerwiec 2009.
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
Piotr Michalski
 
2018-09-20
GÓRY
 

Słowacy pod Mont Blanc - powstały dwie nowe drogi!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-20
GÓRY
 

Manaslu: Monika Witkowska dotarła pod C3!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com