facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2010-02-11
 

Lodospady w Rjukan

W południowej Norwegii, wciśnięty w górską dolinę, na przestrzeni kilku kilometrów rozciąga się Rjukan. Można się pokusić o nazwanie go „lodowym rajem”...
Tekst: Paweł Zioło

W południowej Norwegii, wciśnięty w górską dolinę, na przestrzeni kilku kilometrów rozciąga się Rjukan. Można się pokusić o nazwanie go „lodowym rajem”, „lodowym snem” bądź po prostu miejscem, w którym corocznie zamarzają setki tysięcy litrów wody, by dostarczyć nam rozrywki, przyprawić o mocniejsze bicie serca i pozbawić kolejnych oszczędności.

W Rjukan znajduje się ponad 150 lodospadów, w większości łatwo dostępnych, po których można się wspinać od grudnia do marca. Teoretycznie najpewniejszy okres na wspinanie w lodzie zaczyna się w połowie stycznia i trwa do połowy marca. Średnie temperatury dla tych miesięcy wynoszą odpowiednio: -7,5 st. C (styczeń), -6,5 st. C (luty) i -2,0 st.C (marzec). Nie znaczy to jednak, że temperatura nie spadnie poniżej 25 kreski. Planując wspinanie w styczniu i lutym, należy liczyć się również z tym, że dni są krótkie – 6 do 8 godzin od świtu do zmierzchu.


Marcin Szczotka na Bullen WI3. Fot. Tomasz Szumski

Wspinaczkowo dolina Rjukan jest niezwykle uniwersalnym miejscem, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Zarówno pod względem oferowanych trudności wspinaczek, jak i długości dróg. Począwszy od jednowyciągowych „dwójek” (WI 2) przez 18-wyciągową „trójkę”, a kończąc na największym klasyku rejonu – przepięknym Liptonie WI 7 (w 2007 roku łatwiejszy ze względu na bardzo dobre wylanie). Jest też kilka dróg mikstowych od M6 w górę autorstwa m.in. Willa Gadda i Roberta Jaspera. Ogólnie w okolicy Rjukan mamy do wyboru 14 sektorów, a w każdym z nich od kilku do kilkunastu dróg.

Szczegółowe informacje znajdują się w przewodniku, który warto nabyć mimo wygórowanej ceny (250 koron, czyli ok. 120 zł). Zawiera on bowiem zdjęcia każdego lodospadu z wyrysowanym przebiegiem drogi oraz w kilku przypadkach bardzo ważne informacje, których brak może się odbić negatywnie na naszym zdrowiu psychicznym. Myślę tu o sytuacji, gdy przy -15 stopniach nagle zacznie płynąć lodospadem wodospad, wysłany prosto w nasze objęcia przez pracownika miejscowej hydroelektrowni.

Nasz pobyt w Rjukan trwał zaledwie tydzień, mimo tego obfitował w ciekawe wydarzenia. Ja straciłem znaczną część jedynki. Marcin sprawdzał, ile go wejdzie do przerębla przy -25 st. C, zaś Grześ podróżował samochodem bez kierowcy, obserwując z tylnej kanapy zbliżające się barierki.
Taśma przesadził z pilnikiem i stracił legendarną technikę, a Niemcy na pewno wspominali
pracownika hydroelektrowni. O tym, że fjordy jadły nam z ręki nie wspomnę...

Na zakończenie chciałbym powiedzieć o niewątpliwym minusie tego miejsca, jakim jest
duża liczba wspinających się osób. Wybierając się na wielowyciągowe klasyki, należy o tym pamiętać już w momencie nastawiania budzika. Tak będzie szybciej, bezpieczniej i przyjemniej.

Więcej informacji praktycznych: GÓRY, nr 12 (163) grudzień 2007
 Marcin Szczotka na Bullen WI3. Fot. Tomasz Szumski
 Krokan. Fot. A. Grządziel
 Paweł Zioło podczas próby na Fission M10. Fot. T. Szumski
 Tomasz Szumski na Gaustaspokelse WI4. Fot. Grzegorz Siemieniec
 
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-10
HYDEPARK
 

Górskie wyprawy fotograficzne

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-03
HYDEPARK
 

Zwyciężyć znaczy przeżyć. Ćwierć wieku później

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-03-14
HYDEPARK
 

Denis Urubko – „Skazany na góry”

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com