Kirgistan.
Podczas pokazu spróbuję przybliżyć ten mało znany kraj, oglądany z perspektywy rowerowego siodełka. Przez pięćdziesiąt dni podróży mieliśmy okazję nie raz skonfrontować własne wyobrażenia o tej części Azji z zastaną rzeczywistością. Od czasu „Sojuza” zapewne wiele się zmieniło, ale ludzie nie zmieniają się szybko i często wydawało nam się, że przenieśliśmy się nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie.
Dla większości spotkanych mieszkańców byliśmy Amerykanie albo „Angliczanie”, a dla reszty – biedną, bo bezdzietną parą na metalowych rumakach. „Dzieci niet? A u nas czworo, pięcioro, dziesięcioro…” Jeden z Kirgizów nawet dał nam przepis jak zrobić chłopaka…, bo oczywiście, jak dziecko – to koniecznie chłopiec.
Kraj często zaskakiwał i to, co nieprzewidywalne, najbardziej dodawało uroku do poznawanej, odkrywanej rzeczywistości, nie zawsze miłej albo estetycznej, ale na pewno wartej poznania. A im trudniej pokonywaliśmy kilometry po fatalnych drogach, tym więcej satysfakcji mieliśmy potem z najdrobniejszych przyjemności, jak suchy nocleg w namiocie czy ciepły gorący kubek.
Miejsce: Aula starego BUWu, Kampus Główny UW (ul. Krakowskie Przedmieście 26/28)
Czas: środa, 20:15 - 21:45
Wstęp wolny!
Źródło:
SKG Warszawa