facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2008-06-06
 

Kilimanjaro - Z pamiętnika przewodnika

Wspinałem się w górach całego świata, wchodziłem na wierzchołki piękne i honorne. Drogami łatwymi, trudnymi i bardzo trudnymi. W pionie i przewieszeniu. A tu taka kopa z kamieni i lodu postury Babiej Góry przyciąga i nie daje spokoju...


... Kilimanjaro jest dla mnie wierzchołkiem magicznym. Wspinałem się w górach całego świata, wchodziłem na wierzchołki piękne i honorne. Drogami łatwymi, trudnymi i bardzo trudnymi. W pionie i przewieszeniu. A tu taka kopa z kamieni i lodu postury Babiej Góry przyciąga i nie daje spokoju... Czy dlatego, że w środku Afryki, na równiku, wśród słoni, żyraf i spalonej słońcem ziemi wyrasta olbrzym połyskujący lodową czapą? Do tego „Śniegi Kilimanjaro” i „Zielone wzgórza Afryki” rozpalające w młodości wyobraźnię? Nie wiem i nigdy się nie dowiem...

Waldek Niemiec
Kilimanjaro. wspinanie trekkingi wyprawy
www.kilimanjaro.com.pl



 



Informacje praktyczne inaczej

Lot
Nie licz na tanie linie, one tam nie latają. Zwłaszcza w sezonie połączenie za 1000 $ to tylko nasze pobożne życzenie, chociaż rynek lotniczy jest w ciągłym ruchu (locie) więc warto poszukać wcześniej i dokładnie.
Nie oszczędzaj na nadbagażu. Wyrzuć pidżamę, żel myjący na pryszcze i ukochanego łosia od dziewczyny (czy odwrotnie), a weź ze sobą 2 kg cukierków, paczkę długopisów, a dla wodza wioski koszulkę z napisem Toyota. W czasie safari będziesz miał dużo fajnych fotek dzieciaków i szacunek Masajów.
Do niedawna najlepiej było lądować w Nairobi, ale od listopada 2007 polecam to tylko miłośnikom Indiana Jones z uwagi na pewne daleko idące nieporozumienia pomiędzy miejscową ludnością a władzą. Obecnie bezpieczniej (ale drożej) jest lecieć bezpośrednio do Moshi w Tanzanii. Chociaż to Czarna Afryka i autor zastrzega, iż w chwili druku niniejszej pozycji sytuacja może być dokładnie odwrotna.

Finanse
Bierz banknoty USD tylko z Dużymi Głowami. Małych nie wymienisz nawet na koraliki. Najlepiej chodzą duże nominały, ale przynajmniej na początek potrzebujesz parę drobniaków na napiwki. Potem wymień w banku lub kantorze (wyższy kurs) na miejscowe szylingi – lepiej płacić nimi.
Pamiętaj o napiwkach po safari i Kilimanjaro. To już nie jest gest dobrej woli, ale prawie obowiązek. Wysokości są zalecane i oczekiwane, chociaż zawsze możesz dać więcej. Np. guide 60 $, kucharz 50 $, tragarze 5 $/dzień. Nie warto z nich rezygnować i targać rzeczy samemu, ponieważ koszt jest niewielki w porównaniu do korzyści. Poza tym na pierwszy rzut oka będzie widać, że jesteś białym człowiekiem...
Tanzania nie jest przesadnie tania. Ceny noclegów i jedzenia w  miejscach turystycznych są porównywalne do polskich. Dlatego jeżeli chcemy spać za 5$ to łatwo sobie wyobrazić, jaki komfort zastaniemy. Za to będziemy musieli podzielić się miejscem w łóżku z pewną ilością robactwa pełzającego i sporą gromadką latającego. Zupełnie jak w Polsce w hotelu za 14 zł.



Zachowanie
Jeżeli oprócz zdobycia Wielkiej Góry planujesz też safari w Serengeti albo Ngorongoro to pamiętaj, że przebywać będziesz na terytorium Masajów. To Indianie Afryki (jak najmniej pracy za jak największe korzyści) i obowiązują tam pewne zasady. Jak nie będziesz ich przestrzegał, to nabiją cię na pal i oskalpują albo chociaż zwyzywają, obrzucą kamieniami lub przebiją opony w samochodzie.
Nigdy nie rób im zdjęcia bez wyraźnego pozwolenia. Masajowie wierzą, że fotografując ich zabiera się im duszę. Ale nawet dusza ma swoją cenę. Za równowartość ok. 1-5 $ dusza zaczyna się łamać i już nie jest skłonna opuszczać ciało, a Masaj wyrazi zgodę na zdjęcie. Dusze wojowników (długie dredy) są droższe, dusze pastuchów (krótko obcięci) i kobiet (całkowicie łyse) są tańsze. Dusza całej wioski to ok. 20-30 $ (dogadywać z wodzem albo którąś z jego żon, a nie z pastuchem). Na pewno przy pierwszym kontakcie z Masajami zostaniesz szczelnie oblepiony ich potomstwem. Sprawę rozwiązują cukierki i długopisy (naprawdę ich potrzebują), ale warto je dawać za coś, np. za pokazanie drogi (nawet jeżeli ją doskonale znasz), za zdjęcie lub chociaż parę słów angielskiego. Dzieciaki uczą się pracować, a nie żebrać...

Pełny tekst, a także wiele relacji z trekingów w piękne miejsca w GÓRY TREK, dodatku do majowych GÓR  5 (168) 2008

(kg)
 

 

 

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2018-04-10
HYDEPARK
 

Górskie wyprawy fotograficzne

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-03
HYDEPARK
 

Zwyciężyć znaczy przeżyć. Ćwierć wieku później

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-03-14
HYDEPARK
 

Denis Urubko – „Skazany na góry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-12-18
HYDEPARK
 

Kurtyka. Sztuka wolności

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-11-09
HYDEPARK
 

Ostatnia w koronie. Z archiwum Jerzego Kukuczki

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com