facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2006-12-06
 

Justyna Żyszkowska

Jedną z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek w skitouringu (nazywanym również ski-alpinizmem) jest Justyna Żyszkowska (ur.1980 r.). Jej kariera zaczęła się bardzo typowo, czyli od.....nurkowania..


Justyna Żyszkowska trenuje od 1,5 do 3 godzin dziennie, w trakcie studiów przeprowadziła się z Warszawy do Zakopanego, by być bliżej gór, by móc lepiej trenować. Pracuje zawodowo, zimą uczy jeździć na nartach, pomaga organizować wyjazdy skitourowe dla amatorów i profesjonalistów, uczestniczy w organizacji Memoriału im. Malinowskiego, do tego ukończyła kurs Przewodników Tatrzańskich, a w wolnej chwili po raz kolejny potwierdziła, iż jest jedną z  najlepszych Polskich seniorek w skialpinizmie. Co przyniesie nowy sezon? Poprzeczkę Justyna Żyszkowska podnosi już tylko samej sobie...

Rozwój skitouringu w Polsce nie jest tak intensywny jak w krajach alpejskich, ale co roku liczba entuzjastów tej dyscypliny stale rośnie. Powiększa się również grupa uzdolnionych, młodych zawodniczek i zawodników, a dzięki ich sukcesom i wielkiemu zaangażowaniu jest szansa na to, by w niedługim czasie Polska mogła zaistnieć w dyscyplinach zimowych na arenie międzynarodowej.
Jedną z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek w skitouringu (nazywanym również ski-alpinizmem) jest Justyna Żyszkowska (ur.1980 r.). Jej kariera zaczęła się bardzo typowo, czyli od.....nurkowania. Nurkowała w jeziorach, morzach i kamieniołomach,  potem przyszła chęć spróbowania czegoś innego, znalezienia większej dawki adrenaliny i to wyjazdy z Warszawskim Klubem Płetwonurków spowodowały, iż Justyna poznała ludzi związanych z Tatrami i z Zakopanem. To dzięki nim zainteresowała się speleologią, wspinaniem oraz poznała ski-alpinizm.

W pierwszych zawodach wystartowała zaledwie w dwa lata po pierwszym kontakcie ze skitouringiem od razu zajmując doskonałe III miejsce w rozgrywanym w 2003 r. Memoriale im. Oppenheima. Po tych zawodach toury stały się dla niej najważniejsze. Justyna przeprowadziła się do Zakopanego i rozpoczęła treningi w zakopiańskim Tatra-Teamie – klubie, który rok wcześniej został założony z inicjatywy zakopiańskich zawodników i Piotra Sadowskiego – trenera Tatra-Teamu.

Wysiłek i zaangażowanie długo nie kazały czekać na sukces, w następnym roku – 2004 została Vice Mistrzynią Polski oraz zdobyła srebro w doskonale obsadzonym Pucharze Polski.

 
W 2005r Justyna nawiązała współpracę z niemiecką Firmą Deuter, liderem w produkcji specjalistycznych plecaków (www.deuter.com), dołączając do międzynarodowego Teamu sportowców reprezentujących tę firmę (do Teamu należą min. Gerlinde Kaltenbrunner – zdobywczyni 9 ośmiotysięczników i Marcus Klausmann – 10-krotny Mistrz Niemiec w Downhill’u). W tym samym roku Justyna podniosła jeszcze wyżej poprzeczkę zostając w jednym sezonie ski-alpinistycznym: Mistrzynią Polski w parach zdobywając Złoto w Pucharze Polski,  zajmując IV miejsce w Pucharze Europy Środkowej oraz zwyciężając w uznawanym za jedne z najtrudniejszych zawodów w Polsce Memoriale Malinowskiego. Kolejny sezon – 2006 r., potwierdził doskonałą formę Justyny i fakt, że w naszym kraju istnieje wielu uzdolnionych sportowców, którzy przy właściwym treningu i pełnym zaangażowaniu potrafią reprezentować najwyższy poziom zawodniczy. W 2006 r. Justyna Żyszkowska utrzymała Złoto w Pucharze Polski, zdobyła Złoto w Klasycznych Mistrzostwach Polski w parach (z Heleną Gąsiennica-Roj), zdobyła Vice Mistrzostwo Polski oraz poprawiła swój wynik z poprzedniego sezonu w Pucharze Europy Środkowej zdobywając III miejsce w tych zawodach i jednocześnie zdobywając III miejsce w Pucharze Słowacji. Doskonałą formę sezonu 2006 potwierdziły również pierwsze miejsca w mocno obsadzonym Memoriale Siemaszki oraz arcytrudnym Memoriale Malinowskiego. Dodać należy, iż zwycięstwo w Memoriale Malinowskiego było podwójne, gdyż Justyna nie tylko startowała, ale również czynnie uczestniczyła w organizowaniu tych zawodów, poczynając od prozaicznego zwożenia na własnych plecach materiałów reklamowych sponsorów (wszystko w ramach treningu), a kończąc na zapewnieniu właściwego wiktu i opierunku innym startującym.

Sukces organizacyjny Memoriału Malinowskiego w 2006 r. przy jednoczesnym braku wsparcia zakopiańskich ski-alpinistów ze strony PZA oraz chęć współpracy ze Słowakami spowodowały, iż w sezonie 2007 zostanie zorganizowana nowa formuła zmagań w formie Pucharu Tatr Wysokich, w skład których wchodzić będą: trudne wysokogórskie zawody po słowackiej stronie Tatr – tzw. Maraton i Memoriał im. P.Malinowskiego. Justyna i Miro Leitner ze Słowacji są inicjatorami tej wspólnej imprezy. Zakopiański Tatra-Team od niedawna współpracuje ze Śląskim Centrum Treningowym, gdzie każdy może spróbować swoich sił w skitourach, a Justyna zajmuje się organizacją tych wyjazdów.

Z cennych uwag Justyny w zakresie projektowania i testowania plecaków do skitourów skorzystała również Firma Deuter, a jej sukcesy i reprezentowanie Teamu Deutera zostały docenione przez Firmę, która na sezon 2006-2007 stworzyła plecak do zawodów skitourowych S-lite w naszych narodowych barwach biało-czerwonych. W ten sposób firma Deuter doceniła i wyraziła swój szacunek dla polskich Skitourowców oraz podziękowała Justynie za jej dotychczasową współpracę.





Tak intensywny sposób na życie u normalnego człowieka spowodowałby zwykłe wyczerpanie baterii. U Justyny „prąd biegnie w przeciwnym kierunku”, ładuje dodatkowo, nieprzerwanie, gdyż w 2006 r. po zakończeniu intensywnego sezonu zawodniczego zdała egzamin końcowy Przewodników Tatrzańskich po ponad półtorarocznym kursie. Podkreślić należy, iż Justyna posiadając klasę mistrzowską sama finansuje przygotowania do zawodów (korzystając z własnych środków i pomocy sponsorów). Takich ludzi jak Justyna jest wielu: zaangażowanych, całkowicie poświęconych pasji, nie liczących się z kosztami, a przy tym godnie reprezentujących Polskę na arenach międzynarodowych. W tym wszystkim zdumiewa fakt, że wciąż są oni tak dobrzy i mają chęć walczyć nie tylko w zawodach, ale w normalnym życiu właśnie po to, by móc reprezentować nasz kraj. Posiadając tak zdolną grupę młodych ski-alpinistów można mieć jedynie nadzieję, iż nie zmarnujemy kolejnego pokolenia z prozaicznej przyczyny rozbijającej się jak zawsze o finansowanie tzw. „mało dochodowych” dyscyplin sportu.


 

Artykuł napisano na podstawie wywiadu przeprowadzonego w listopadzie 2006 r. (s.sz)

2006-12-06

(dg)

Bartek Pasiowiec
 
2018-09-18
GÓRY
 

Manaslu: Polki już w obozie 2!

Komentarze
0
 
Wojtek Szatkowski
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-05
GÓRY
 

Kobieca wyprawa „Manaslu 2018 Awilux Discover”

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com