facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-11-26
 

Jasemba dla Szwajcarów - dodatkowe informacje

Parę dni temu informowaliśmy Was o nowej drodze na południowo-południowo/zachodniej ścianie szczytu Jasemba (7350 m)...
Parę dni temu informowaliśmy Was o nowej drodze na południowo-południowo/zachodniej ścianie szczytu Jasemba (7350 m) (nius), która powstała za sprawą młodego szwajcarskiego zespołu w składzie bracia Samuel i Simon Anthamatten oraz Michael Lerjen.

Jak zapewne wiecie, praktycznie zaraz po swoim powrocie do domu Simon poleciał ponownie do Nepalu, tym razem celem była akcja ratunkowa po słoweńskiego alpinistę Tomaža Humara (nius), która niestety zakończyła się niepowodzeniem.

Teraz po upływie paru tygodni Simon już na spokojnie dostarczył szczegółów ich przejścia w Nepalu.


Fot. arch. Anthamatten

Na pomysł wspinaczki na tej górze Szwajcarzy wpadli za sprawą swojego przyjaciela Romolo Nottaris, który był na trekkingu w tamtych rejonach i pokazał braciom zdjęcie niesamowitego, piramidalnego szczytu. Nie bez znaczenia był dla nich fakt, iż jeszcze na zdjęciu wypatrzyli piękną logiczną linię na niezdobytej dotąd ścianie, a także informacja, iż góra nie miała jeszcze dotąd żadnego wejścia w stylu alpejskim.

Po dotarciu do bazy zespół zaaklimatyzował się, jak twierdzi Simon, nad wyraz dobrze poprzez zdobycie wysokiego na 6295 m szczytu znajdującego się w masywie Jasemba.
Wytyczona linia otrzymała nazwę Hook or Crook i została wyceniona na VI M5 90 stopni. Jej długość to 1600 metrów.


Fot. arch. Anthamatten

Jak już pisaliśmy wcześniej, to jednak nie trudności techniczne najbardziej doskwierały młodemu zespołowi podczas tej wspinaczki. Główną przeszkodą był fatalnej jakości śnieg, który na wielu fragmentach drogi dosłownie uniemożliwiał jakąkolwiek asekurację i sprawiał, że dalsza wspinaczka była bardzo niebezpieczna, a czasami wyglądała na wręcz niemożliwą.  
Simon wspomina, iż z powodu tych fatalnych warunków ich nastroje bardzo często były naprawdę słabe i dalekie od bojowych. I właśnie to doświadczenie było dla niego tak ważne, gdyż jak sam pisze: Wielokrotnie wcześniej wspinałem się z lepszymi i bardziej doświadczonym ode mnie partnerami. Tym razem byliśmy sami w trójkę. Trzech młodych przyjaciół, którzy znają się bardzo dobrze od wielu lat, z takimi samymi umiejętnościami i takim samym doświadczeniem. To było coś innego - byliśmy w tym zespole równi, nie było tego mniej i tego bardziej doświadczonego.
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com