Zawody Drytool 2022
Końcówka listopada to idealny czas, by odkurzyć dziaby i rakobuty. Sezon zimowy coraz bliżej, ale na tatrzańskie wspinanie zazwyczaj jeszcze za wcześnie. Nic więc lepszego nie wymyślimy, niż intensywny trening drytoolowy!

Końcówka listopada to idealny czas, by odkurzyć dziaby i rakobuty. Sezon zimowy coraz bliżej, ale na tatrzańskie wspinanie zazwyczaj jeszcze za wcześnie. Nic więc lepszego nie wymyślimy, niż intensywny trening drytoolowy!
W Katowicach, przemysłowym mieście na południu Polski, zimy w latach 70. były znacznie mroźniejsze niż obecnie. W ciemnych uliczkach stolicy historycznego Śląska czuć było zapach spalonego węgla, a ludzie przemykali w pośpiechu. Wśród nielicznych sklepów z niemal pustymi gablotami błądzili, jakby mieli przed kimś uciekać, a jedynymi witrynami, przy których chętnie się zatrzymywali, były te należące do sieci sklepów Pewex. Termin ten – skrót od Przedsiębiorstwa Eksportu Wewnętrznego – oznaczał miejsca, w których sprzedawano produkty luksusowe (kawę, czekoladę, coca-colę, dżinsy itp.). Aby tam kupować, trzeba było mieć dolary lub bony towarowe, które bank Pekao dawał w zamian za obcą walutę. Był to pomysł I sekretarza Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Edwarda Gierka.
Jest wiele powodów, dla których warto wybrać się turystycznie do Portugalii. Jednak znajdzie się ich znacznie więcej, jeśli jesteśmy pasjonatami skał i pływania na desce. Wspaniałe oceaniczne fale i ogromne plaże przyciągają najlepszych surferów z całego świata, ale również wspinaczom kraj ten ma zaskakująco wiele do zaoferowania, nawet w porównaniu z bardziej znanymi rejonami w Europie.
O narciarstwie ekstremalnym, odwadze w realizowaniu własnych pomysłów, najlepszych miejscówkach Kanady, obsesji związanej z północną ścianą Mount Robson i doświadczeniach w przechodzeniu do świata niebieskich świateł z PETEREM PERU CHRZANOWSKIM rozmawia ANDRZEJ MIREK.
Ponad 600 kilometrów, pięć tygodni wyczerpującej wędrówki, dwóch ludzi, jedna wyprawa i jeden cel. Wszystko to, by podążyć drogą, którą rzadko obiera człowiek – przez lądolód Grenlandii, ogromną przestrzeń na krańcu świata.
Tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia będzie można połączyć wypad w Tatry z oglądnięciem ciekawych prelekcji i górskich filmów z całego świata. W ramach festiwalu Moc Gór w Zakopanem zobaczymy legendę światowego alpinizmu, Słoweńca Silvo Karo, posłuchamy opowieści o K2 i zjazdach z ośmiotysięczników, a także spotkamy się z autorami najtrudniejszych narciarskich linii w Tatrach. Do tego czeka nas mnóstwo wrażeń podczas projekcji filmów z najwyższej górskiej półki.
Od ponad dziesięciu lat Łukasz Dudek prezentuje światowy poziom. Tego typu stwierdzenia zawsze są ryzykowne, ale być może jest on najwybitniejszym polskim wspinaczem skalnym w XXI wieku. W ubiegłym roku częstochowianin zakosztował we wspinaczce solowej z asekuracją i dodał do swojego wykazu kolejne topowe przejście. Właśnie wspinanie samotne oraz działalność na naszej Jurze stały się głównymi tematami poniższego wywiadu.
Seria wypadków, które wydarzyły się w październiku tego roku w Tatrach, może wprawiać w osłupienie. Trudno racjonalnie wyjaśnić ten bezrefleksyjny pęd w góry pomimo trudnych warunków, które stały się przyczyną wielu tragicznych zdarzeń.
O Tomku Kowalskim, jednym z pierwszych zimowych zdobywców Broad Peaku, i o górskiej pasji, być może wartej ceny, jaką przyszło mu za nią zapłacić, z jego partnerką AGNIESZKĄ KORPAL-MUSZYŃSKĄ rozmawia ANDRZEJ MIREK.
Broad Peak w reżyserii Leszka Dawida wzbudził sporo kontrowersji i wywołał wielką środowiskową dyskusję. Poprosiliśmy o opinię o jego historycznej rzetelności i walorach artystycznych uczestnika obu przedstawionych w filmie wypraw – Krzysztofa Wielickiego. Nie zabrakło również wspomnień z pierwszej wyprawy, na której skupili się twórcy obrazu.
Szóstego marca 2023 roku minie dokładnie 35 lat od chwili, kiedy to atakujący Broad Peak Maciej Berbeka i Aleksander Lwow rozdzielili się w pobliżu przełęczy, na wysokości około 7900 metrów. Berbeka ruszył ku szczytowi, Lwow zaczął schodzić do namiotu pozostawionego na wysokości 7300. To wówczas rozpoczęła się niezwykła, dramatyczna, a finalnie tragiczna historia jednego z najwybitniejszych alpinistów świata, który ćwierć wieku później, z dokładnością co do dnia, na Broad Peaku zginie. Zaś 34 lata później jego sylwetka zostanie upamiętniona w filmie fabularnym Leszka Dawida pod tytułem Broad Peak.
Niewielu jest na świecie wspinaczy, którzy mają tak imponujący wykaz przejść jak Conrad Anker. Znajdziemy w nim nowe drogi i rekordy czasowe na El Capitanie, wejścia na wszystkie główne wierzchołki Cerro Torre, wielkie ściany Alaski i Antarktydy, a także trudne siedmiotysięczniki w Himalajach i Karakorum oraz dwa wejścia bez tlenu na Everest. Jeśli dodamy do tego tak różne fakty, jak znalezienie ciała George’a Mallory’ego, partnerstwo z legendarnymi alpinistami lat osiemdziesiątych i dziewięć- dziesiątych XX wieku oraz… niewątpliwą elokwencję, będzie jasne, że nie tak łatwo we wspinaczkowym świecie o równie ciekawego rozmówcę. Oto dowód.
Najpierw Kazbek. Potem trochę łatwego solowania w Chaukhi. A następnie na wschód, wzdłuż głównej grani. Dwa tygodnie bez sklepów i zasięgu telefonicznego, z nielicznymi, odciętymi od świata wioskami po drodze. Chewsuretia i Tuszetia – serce dzikiej górskiej Gruzji!
Po raz pierwszy trafiłam na Sardynię przez totalny przypadek. Być może zabrzmi to niedorzecznie, ale cała historia jest naprawdę pokręcona, więc przygotujcie się na wspinaczkowego harlequina, czyli opowieść o mojej głębokiej miłości do wielowyciągówek.
Wyjątkowe widoki, przestrzeń pod nogami, adrenalina i dużo fajnej zabawy – oto, co oferują via ferraty. Wyposażone w stalową linę do asekuracji szlaki turystyczne kuszą każdego, komu zwykły trekking się znudził, kto niekoniecznie chce się wspinać,ale marzą mu się ambitne wycieczki wysokogórskie.
Znacie to uczucie, kiedy oglądacie film i mimo iż wiadomo, że obraz na ekranie jest iluzją i kreacją, patrząc na mającą się zdarzyć katastrofę czujecie, że tętno powoli rośnie, dłonie robią się wilgotne od potu a oddech staje się coraz krótszy chociaż siedzicie w wygodnym fotelu?
Południe. Dno doliny rozgrzane jak piec, wiatr szlifuje asfalt kłębami kurzu. Wpadam do sklepu, jest tam klimatyzacja, zimny kefir, schłodzone owoce. Potes jest głośne. Turyści łażą z knajpy do knajpy. Rodziny wypychają z supermarketów pełne koszyki. Kupuję czapkę (bo swoją zgubiłam przedwczoraj) i grube, wełniane skarpety (wyrzucam te, w których przyszłam od Morza Śródziemnego). Buty są luźne, stopa lata mi wewnątrz, a Picos to wysokie góry – w grubych skarpetach czuję się pewniej.
Wyniosły, charakterystyczny kształt pokrytej śnieżną czapą, lekko spłaszczonej, obłej piramidy zna niemal każdy. Kazbek to najpopularniejszy szczyt Gruzji. Plan był prosty, jednak po drodze nieco się skomplikował. Koniec końców znalazłem się tu sam …
Rok temu w tatrzańskim numerze GÓR opisałem doliny Cichą Liptowską i Koprową, którymi wiedzie pętla turystyczna przez przełęcz Zawory. Tym razem proponuję szlak tworzący pętlę przez kolejne dwie doliny – Furkotną i Młynicką. Wprawdzie nie leżą one u podnóża Grani Głównej Tatr, tylko pod największą, odbiegającą od Cubryny granią boczną, ale są piękne, dość długie, mają liczne stawy, a nawet wodospad i na pewno zasługują, by je odwiedzić. Bardzo lubię takie turystyczne pętle, bo można zaplanować spokojną wędrówkę, wiedząc, że wrócimy do punktu wyjścia.