facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2008-02-26
 

ICE WORLD - Podpatrywanie Mistrza

W 1996 roku, został nakręcony przez Georga Lowa, instruktażowy film Waterfall Ice: Jeff Lowe’s Climbing Techniques. Film, podobnie jak i książka, spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem. 

Tekst: Maciek Ciesielski (Warmpeace, Montano), Calgary, marzec 2007

Jeff Lowe to żywa legenda. Nie wiem ile miejsca zajęłoby przytoczenie, choćby pobieżne, jego wszystkich górskich dokonań. Dość powiedzieć, że wspinał się praktycznie na całym świecie, atakując największe górskie problemy, praktycznie zawsze w najczystszym, alpejskim stylu. Mógł tego dokonać między innymi dlatego, iż w swym rodzinnym Kolorado przez lata doskonalił kunszt wspinaczki lodowej i mikstowej, a na początku lat dziewięćdziesiątych stał się prekursorem dziedziny, którą dziś określa się mianem drytoolingu.

Przelał tę wiedzę na papier. W 1996 roku został wydany wspaniale ilustrowany jego podręcznik do lodowej i mikstowej wspinaczki pod tytułem ICE WORD. Techniques and experiences of modern ice climbing. Niestety, książka ta nigdy nie została przetłumaczona na język polski. Natomiast na całym świecie spotkała się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza część poświęcona nauce wspinania w lodzie. Właśnie dlatego, jeszcze w 1996 roku, został nakręcony przez Georga Lowa, instruktażowy film Waterfall Ice: Jeff Lowe’s Climbing Techniques. Film, podobnie jak i książka, spotkał się z bardzo pozytywnym odzewem. Być może to było przyczyną, że dziesięć lat później w 2006 roku, ten sam materiał, po drobnej korekcie wydano ponownie.

Kiedy miesiąc temu naczelny zaproponował mi napisanie recenzji o tym filmie, nie sądziłem, że przez przypadek znajdę się w sytuacji Bird Lew – kursantki, z którą wspólnie, oglądając film, poznajemy prezentowane przez Lowa techniki zimowego wspinania. W moim przypadku w rolę nauczyciela wcielił się jeden z najlepszych aktualnie mikstowych wspinaczy świata Rafał Sławiński. Nauka i doświadczenie, wynikające ze wspólnego wspinania i rozmów właśnie z Rafałem miała wpływ na mój odbiór i ocenę filmu Waterfall Ice. Jedno jest pewne, film jest adresowany przede wszystkim do zupełnych laików, do osób które dopiero chcą się zacząć wspinać zimą, niemniej jednak i stare „wygi” dowiedzą się dlaczego na trudniejszych drogach tak się męczą, albo jak lepiej się wspinać w cienkim lodzie.

Zacznijmy jednak po kolei. Film składa się z sześciu części. Pierwsza, poświęcona używanemu podczas wspinaczki lodowej i mikstowej sprzętowi, jest już niestety bardzo nieaktualna. Postęp, który nastąpił w tej dyscyplinie wspinania jest tak duży, że praktycznie wszystko – raki, „dziaby” i śruby lodowe (te ostatnie może najmniej) uległy dużym przemianom. Zatem interesujący nas materiał pojawia się dopiero w części drugiej, w której to Lowe krok po kroku, uczy nas jak poruszać się w mniej lub bardziej stromym lodzie. Warto zwrócić uwagę, jak dużo uwagi poświęcone jest dobrej pracy nóg podczas wspinania lodowego i jak można ją w różny sposób trenować podczas wspinaczki na wędkę. Bardzo też ciekawy jest fragment o trudnej sztuce, jaką jest trawersowanie w lodzie. Generalnie jest to super ściągawka dla instruktora, czego i w jaki sposób trzeba nauczyć początkującego adepta wspinaczki lodowej. Część trzecia zawiera już informacje na temat wspinaczki na trudnych drogach, takich spod znaku WI5 i więcej. Przy okazji nauki widzimy jak Lowe pokonuje przepiękne i trudne drogi, jak choćby słynną Bridalvail Falls. I znów bardzo podkreślana jest praca nóg, ale bardzo ciekawe jest też zwrócenie uwagi, w jak przydatny sposób można używać, zarówno do zakładania asekuracji, jak i do pokonywania terenu, przedziwne formy lodowe, które niekiedy zastajemy na pokonywanych przez nas drogach. Wielkim plusem tych dwóch części jest to, iż najpierw widzimy Jeffa Lowe’a pokonującego daną drogę, a potem uczącą się tej wspinaczki jego kursantkę. Bardzo dobrze widać różnicę w stylu ich przejścia, co jeszcze łatwiej pomaga nam zauważyć najczęściej popełniane błędy. W tej części filmu zauważyłem jednak parę minusów lub niedociągnięć. Dla mnie największe były te związane z zakładaniem asekuracji. Lowe nie demonstruje dokładnie jak się powinno poprawnie wkręcać śrubę lodową (pokazuje tylko ciekawy sposób połączenia ze sobą śrub nie do końca wkręconych, tzn. wkręconych w cienki lód). Gdy widzimy, jak to robi podczas prowadzeń pokonywanych przez siebie dróg, wygląda to czasami, a praktycznie zawsze, nie do końca poprawnie. Aktualnie uważa się, iż śruba lodowa powinna być wkręcana pod lekkim kątem (ok. 10-15°) do góry, natomiast na filmie widzimy tylko śruby wkręcone ku dołowi. Widzimy też jak Lowe wbija na prowadzeniu hak lodowy: dziś już się praktycznie takich haków nie stosuje. W pewnym momencie zostaje założone stanowisko z dwóch śrub, a te zostają połączone samonastawnie. Można tak zrobić (choć takich stanowisk w lodzie nie zaleca się), ale zawsze trzeba zawiązać na taśmie węzeł, który w przypadku wyrwania jednej ze śrub zabezpieczy przed zbyt dynamicznym przeniesieniem całej działającej na nią siły. Poza tym, jeśli na stanowisku nie robimy Abalakowa, szkoleniowo zakłada się, że powinno się je budować z co najmniej 3 śrub. Ostatnia uwaga, dotycząca tego tematu: nie zakłada się pierwszego punktu wysyłowego z jednej ze stanowiskowych śrub, za taki punkt przyjmuje się punkt centralny stanowiska. Pokazując Abalakowa, Lowe zastosował do jego zbudowania złożoną na pół taśmę; dużo prostsze jest zastosowanie do tego cienkiego (około 6 mm) repa. Natomiast w momencie omawiania zjazdów w lodzie, pokazany zostaje dość ryzykowny, a na pewno bardzo czasochłonny, zjazd z „lodowego grzyba”, zamiast podkreślenia prostoty, niezawodności i szybkości wykonania zjazdu z Abalakowa... Ostatnia uwaga dotyczy, niestosowania w pierwszych minutach filmu przez Lowe’a i jego kursantkę kasku. W filmie instruktażowo-szkoleniowym takie coś jest niedopuszczalne.

Kolejna część filmu została dograna w 2005 roku. Zawiera ona kilka informacji na temat doboru i wyboru butów do wspinania mikstowego i zimowego, a także podstawowe informacje na temat stosowanego zimą ubioru. Są one praktycznie bez zastrzeżeń, oczywiście jako przykłady pokazywane są produkty firm sponsorujących powstanie filmu.

Dwie następne części dotyczą wspinania mikstowego i to właśnie one zrobiły na mnie największe wrażenie...   

Dokończenie recencji: Góry, nr 1-2 (164-165) styczeń-luty 2008
          



 
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-06-05
HYDEPARK
 

Hajzer. Droga Słonia.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
HYDEPARK
 

Nowe „Tatry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com