facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2009-11-24
 

Hu hu ha idzie zima zła...

Wychodząc w góry zimą musimy skrupulatniej pakować nasz sprzęt, by być przygotowanym na wszelką ewentualność.


Koniec lata, definitywnie słoneczne dni i ciepłe noce odeszły w niepamięć. Przywędrowała dżdżysta jesień, a za rogiem już czai się zima. Pogoda za oknem nastraja bardziej do kontemplacji nad górską lekturą niż do wyjazdu w teren. Jest to idealny czas, by zrewidować nasz skrupulatnie gromadzony górski dobytek. Należy go poddać gruntownemu remanentowi, gdyż od niego w dużej mierze zależy nasze bezpieczeństwo i komfort w górach. Szczególnie w warunkach zimowych, które, jak przepowiada aura, już nie takie odległe!



Na początek sprzęt łączący wszelkie dyscypliny górskie a mianowicie:

Ubiór
Zacznijmy od warstwy najbardziej wierzchniej, czyli wszelkiego rodzaju „..-tex”. Należy obejrzeć wszystkie miejsca narażone na duże tarcie i uszkodzenia, czy nie pojawiły się tam dziury, przetarcia. Sprawdzić czy nie ma prujących się szwów, a od strony wewnętrznej odpadających podklejeń. Najczęściej takimi miejscami są mankiety, zakończenia rękawów, barki, dolna część pleców, łokcie, okolice pachwin, zewnętrzne i wewnętrzne powierzchnie kolana, a także wewnętrzna część goleni, często narażona na zęby raków.
Niezwykle istotnymi elementami są czapki, rękawice i skarpetki, tu także mogą się pojawić przerwania ciągłości materiału, a także poluzowanie wszelakich gumek i ściągaczy. Taki szczegół, ale nie ma nic bardziej irytującego niż czapka zsuwająca się na oczy podczas wspinania lub woda wlewająca się przez palec rękawicy.
Następna warstwa to ocieplenie i bielizna. Tu także mogą pojawić się przetarcia materiałów, szczególnie w miejscach styku plecaka i uprzęży. Nie są one już tak bardzo uciążliwe jak te wcześniejsze, niemniej warto je zabezpieczyć lub wymienić.

Sprzęt trekingowy
Elementem łączącym trekersa z ziemią jest obuwie, od niego więc warto zacząć przegląd ekwipunku. Warto obejrzeć miejsca zginania się, gdyż tam najczęściej dochodzi do uszkodzeń. Należy też sprawdzić stan ogumienia – czy nie jest popękane i czy dalej szczelnie przylega. To samo tyczy się rantu pod raki automatyczne: czy dalej ma gładką, mocno przytrzymującą powierzchnię. Warto też obejrzeć wkładki i powierzchnie styku z piętą, gdyż tam najczęściej dochodzi do przetrać oraz przyglądnąć się stopniowi zużycia podeszwy i sznurowadłom. Na koniec, jeśli wszystko jest w porządku, a nasz bucik nie jest plastikową skorupą, to warto zaimpregnować go odpowiednim impregnatem.
Plecak to nieodłączny atrybut aktywności górskiej – ważnymi jego elementami są troki i sprzączki; warto więc ocenić, czy dalej prawidłowo spełniają swą funkcję. Wszelkie przetarcia i dziury też nie powinny być pozostawione samopas.
Wybierając się w góry nie sposób zapomnieć o apteczce. Sprawdzenie jej przed zimą powinno być standardowym zabiegiem. Należy uzupełnić zużyte elementy, a leki przeterminowane wymienić. Do podstawowej zawartości medykamentów warto dołożyć chemiczny ogrzewacz, który w sytuacjach awaryjnych może zapobiec szybszemu wychłodzeniu, a także specyfiki podnoszące nasz stan energetyczny w chwilach wycieńczenia (kofeina w tabletkach, glucocardiamid). Przy tym temacie warto sprawdzić także folię NRC, czy jej stan dalej pozwala na korzystanie.
Osobnym rozdziałem jest sprzęt biwakowy, który niesprawny podczas zimy może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Śpiwór, jeśli jest puchowy warto wyprać w specjalistycznym punkcie, uzupełnić puch i przewietrzyć luźnie rozwieszony, co poprawi rozmieszczenie puchu i jego właściwości. Jeśli chodzi o namiot, to newralgicznymi elementami są maszty, trzeba sprawdzić stan ich końcówek i gumek. Kolejny element to tropik i rękawy śnieżne, wszelkie dziury powinny być podklejone i zabezpieczone przed dalszym ich powiększaniem.
Nie bez znaczenia jest także oświetlenie. Dzień staje się krótszy, co może zmusić nas do częstszego korzystania z oświetlenia. Warto zatem sprawdzić, czy nasze światło jest dalej sprawne. Tyczy się to także baterii. Częściowo zużyte mogą nie dać rady w niższych
temperaturach. Na koniec element może rzadziej używany, a mianowicie kuchenka turystyczna, w której należy sprawdzić ilość paliwa (np. jeśli jest to gaz, to można użyć wagi kuchennej i zważone gramy butli porównać z początkowym stanem wagi, który został zapisany na opakowaniu).



Sprzęt wspinaczkowy
Lina to nieodłączny atrybut wspinacza. Warto obejrzeć ją pod kątem przetarć i uszkodzeń. Jeśli często szorowała po miałkim terenie, to warto ją wyprać. Oczywiście wszelkie większe uszkodzenia oraz mocna eksplantacja z dużymi lub częstymi rwaniami klasyfikuje linę do bezwzględnej wymiany lub do przeróbki na pętle.
Kolejnym równie ważnym elementem jest uprząż. Sprawdzeniu powinny być poddane wszelkie paski, ich mocowanie i przede wszystkim punkt centralny. Pod kątem zimy warto uprząż podregulować pod grubsze warstwy ubioru, który będziemy nosić.
Raki, dziaby i wszelakie ostre żelastwo… Od ich prawidłowego stanu zależeć może nasze zdrowie i życie. Pod przysłowiową lupę należy wziąć wszelkie ostrza. Zaokrąglone, nieostre, nierówne lub zardzewiałe niezwłocznie należy potraktować pilnikiem (szlifierki niewskazane, gdyż rozhartowują stal). Sprawdzeniu powinny być poddane wszelkie mocowania, nakrętki i śrubki, poluzowane niezwłocznie dokręcić.

Sprzęt narciarski
Elementem łączącym nas z białą powierzchnią są narty i im należy się największa uwaga. Podczas posezonowego leżakowania na skutek czasu i wcześniejszego używania nasz sprzęt może pokazać pewne niepokojące znaki, które niezbadane mogą utrudnić nam poruszanie na nich. Pierwszą rzeczą rzucającą się w oczy jest rdza pokrywająca krawędzie. Zrozumiałym jest, że należy ją usunąć, może do tego posłużyć delikatny papier ścierny. Drugim zabiegiem powinno być sprawdzenie ich ostrości. Tępe krawędzie są główną przyczyną nie trzymania narty na twardych powierzchniach. Można to uczynić delikatnie przeciągając palcem po powierzchni krawędzi. Wszelkie nierówności, chropowatości, wyrwy, zaokrąglone brzegi są sygnałem, iż ponowne przeostrzenie krawędzi jest konieczne. Jeśli nie ma się w tym wprawy, powinien się tym zająć serwis.
Następny element to ślizgi. Biały nalot to oznaka utleniania się ślizgu, w takim przypadku należy go wyczyścić (denaturat, benzyna ekstrakcyjna) i przesmarować smarem na gorąco. Wszelkie wyrwy, dziury i zarysowania ślizgu należy uzupełnić kofiksem. Stara narciarska prawda mówi, iż posiadane i nie zalepione dziury w ślizgach ściągają jak magnes kolejne. Szczególnie niebezpieczne są te, które znajdują się w styku z krawędzią, ich niezabezpieczenie może przyczynić się do wyrwania krawędzi z narty.
Wiązania. Podstawowa czynność to sprawdzenie ich działania, wpięcie i wypięcie bezpiecznika oraz ponowne skręcenie do konkretnej wartości wypięcia (przez okres dłuższego nie używania sprężyny w wiązaniach powinny być odkręcone na luz).
Powinien być sprawdzony także stan ski-stopera – czy chowa się przy wpięciu i „prostuje” przy wypięciu. Jest to może i niewielki element, ale wpływa na bezpieczeństwo nasze i innych.
W narciarstwie skiturowym ważną rolę odgrywają foki. Po „letnim stanie spoczynku” najważniejszym jest sprawdzenie ich kleju, czy dalej zachowuje swe właściwości. Dużo lepiej skontrolować to w domu niż wśród przekleństw na jakimś górskim podejściu!
Składane kijki teleskopowe to sprzęt wykorzystywany przez wiele dyscyplin. Przed sezonem zimowym warto je wyczyścić, co na pewno poprawi ich pracę. Najprościej można to zrobić, rozkręcając je i myjąc pod bieżącą wodą bez detergentów, potem wszystkie końcówki zostawić do całkowitego wyschnięcia. Zabieg ten usuwa zgromadzony podczas pracy pył, ścierany z powierzchni rurek, często utrudniający zaciskanie elementów.

To tylko główne spostrzeżenia dotyczące przedsezonowego przygotowania sprzętu do nadchodzącej zimy. Warto także pamiętać, że sam sprzęt to nie wszystko i mimo to najważniejszy jest sam człowiek, który ten sprzęt użytkuje. Wychodząc w góry zimą musimy skrupulatniej pakować nasz sprzęt, by być przygotowanym na wszelką ewentualność. W naszym plecaku oprócz standardowego ekwipunku powinno się znaleźć: okulary przeciwsłoneczne, krem, naładowany telefon, czołówka, dwie pary rękawic, termos z ciepłym płynem, napojem, folia NRC.

Jacek Dębicki
Naczelnik GOPR

GÓRY, nr 10 (185) październik 2009
KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Maciek Szopa
 
2018-05-24
GÓRY
 

Rekordowy sezon na Mount Everest

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-05-22
GÓRY
 

Miłka Raulin zdobyła Mt Everest 8848 m n.p.m.

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
GÓRY
 

Zmiana pokoleniowa w Programie Polski Himalaizm Zimowy

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-05-22
GÓRY
 

Waldemar Kowalewski wycofał się z Dhaulaghiri

Komentarze
0
 
Maciek Szopa
 
2018-05-22
GÓRY
 

Sukces Polish Everest Expedition 2018

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com