facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2012-03-05
 

Highline montaż cz. 3

W poprzedniej części Slackline Cornera wyjaśniłem, jak poprawnie i bezpiecznie zbudować stanowiska pod highline. Kolejnym krokiem przed naciąganiem taśmy oraz back-upa będzie przeciągnięcie tych elementów z jednej strony na drugą. Ta z pozoru banalna czynność może przysporzyć wiele problemów. Możemy im zapobiec na kilka sposobów:
Najprostszym scenariuszem jest sytuacja, w której highline rozpięty jest pomiędzy przeciwnymi brzegami skalnej alkowy. Aby połączyć stanowiska i wpiąć do nich taśmę oraz back-up, trzeba tylko przejść dookoła z jednej strony na drugą.



  Moab, sześć highline’ów zamontowanych przez skalną alkowę. Fot. Jordan Tybon

Jeśli pomiędzy dwiema skalnymi turniami, między którymi zamierzamy naciągnąć highline, znajduje się sporo wysokich krzaków lub drzew, polecam przerzucenie cienkiego repsznura na drugą stronę i przeciągnięcie za jego pomocą taśmy i back-upa na przeciwległe stanowisko.
Najbardziej popularną metodą jest zrzucenie lin lub repsznura z obu stanowisk. Osoba znajdująca się na dole łączy obie liny, a druga wciąga wszystko na górę i może przy użyciu liny lub repsznura przeciągnąć taśmę i back-up.

Kolejne rozwiązanie jest modyfikacją poprzedniej metody. Z jednego stanowiska zrzucamy taśmę oraz back-up i łączymy z liną albo repsznurem zrzuconym z drugiego stanowiska.
Jeśli chcemy przerzucić repsznur na drugie stanowisko na długim highlinie, potrzebujemy czegoś więcej niż siły własnych rąk. Idealnym rozwiązaniem jest wykorzystanie procy, sportowej kuszy itp. Pamiętajmy, żeby przymocować coś ciężkiego na końcu repsznura. Można nabyć gotowe rzutki, na przykład od firmy Tendon, chociaż idealnie sprawdzi się również stalowy mailon 35-45 kN.



Przykładowe przyrządy typu slackline-banana. Fot. Jan Gałek

Jeśli montujemy highline w pojedynkę, powinniśmy przygotować najpierw pierwsze stanowisko i wpiąć do niego taśmę oraz back-up i zrzucić je na dół. Jeśli nasz zestaw jest wystarczająco długi, możemy od razu wspiąć się na drugą stronę z taśmą i back-upem wpiętymi do uprzęży. W przypadku gdy jest on za krótki, doskonale sprawdzi się cienki repsznur, którym możemy przedłużyć set-up, przywiązać do uprzęży, a później z góry wciągnąć taśmę i back-up oraz dokończyć montaż.




Jordan Tybon w swami-belt kończy przejście Nun as Fuck Highline w greckich Meteorach, widoczny sposób zamocowania taśmy oraz back-up. Fot. Wojtek Kozakiewicz

Wymienione przeze mnie rozwiązania na pewno nie wyczerpują całkowicie zagadnienia przeciągania/przerzucania highline’a i mogą być modyfikowane lub też łączone w różnych konfiguracjach. Bez względu na to, jaką metodę wybierzemy, sugeruję, by zawsze mieć przy sobie 50-100 m repsznura oraz rzutkę lub mailon. Taki zestaw naprawdę ułatwi pracę, zaoszczędzi niespodzianek oraz zredukuje kilogramy w plecaku. Idealną metodą przechowywania tego sprzętu jest upchnięcie repa w środku małej siateczkowej torebki. Każde inne rozwiązanie spowoduje splątanie i związanie, które przynajmniej mnie doprowadza do granicy rozpaczy i wściekłości. Odradzam repsznur kevlarowy – jest bardzo sztywny i łatwiej się plącze.

Tekst: Jan Gałek

Całość artykułu znajdziecie w GÓRACH, nr 11 (210) Listopad 2011.

KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2018-05-21
HYDEPARK
 

Wielicki. Jeden dzień z życia

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-10
HYDEPARK
 

Górskie wyprawy fotograficzne

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-04-03
HYDEPARK
 

Zwyciężyć znaczy przeżyć. Ćwierć wieku później

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-03-14
HYDEPARK
 

Denis Urubko – „Skazany na góry”

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-12-18
HYDEPARK
 

Kurtyka. Sztuka wolności

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com