facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2012-12-28
 

Fotografie narciarskie - czyli jak robić zdjęcia w zimie

Aparat fotograficzny jest nieodzownym elementem każdej mojej wyprawy narciarskiej, kajakowej lub rowerowej. Bezproblemowe posługiwanie się nim w górach, w szczególności w trudnych warunkach zimowych, wymaga stosowania kilku zasad.
Należy pamiętać, że wilgoć w postaci deszczu i śniegu to najwięksi wrogowie sprzętu fotograficznego. Istnieją wyspecjalizowane firmy produkujące różnorodne futerały i torby na sprzęt fotograficzny, w zasadzie dla każdego rodzaju aparatów i akcesoriów i dla każdego niemalże użytkownika. Od fotoreportera pracującego na pustyni czy na morzu po amatora pstrykającego na wakacjach. Łatwo się zatem domyśleć, że i narciarze też znajdą coś dla siebie.

Zabawa na nartach nie jedno ma imię i przy naszej prezentacji potrzebna jest prosta kategoryzacja na narciarstwo zjazdowe, skiturowe (poza trasami), biegowe i turystyczne. Oprócz tego musimy podzielić sprzęt fotograficzny przynajmniej na dwie części - aparaty małe (kompaktowe) i duże (lustrzanki). Tu od razu nasuwa mi się parafraza znanego przysłowia, mały aparat - mały kłopot, duży aparat - duży kłopot.

Transport i przechowywanie

Niezwykle istotne jest właściwe przechowywanie aparatu fotograficznego. Nie chodzi tu o opisane powyżej zagrożenia czynnikami zewnętrznymi. Należy zdawać sobie sprawę z faktu, iż podczas jazdy na nartach precyzyjne konstrukcje aparatów fotograficznych narażone są na poważne uszkodzenia mechaniczne. O ile niebezpieczeństwo urazu narciarza dotyczy w zasadzie wyłącznie sytuacji upadku lub kolizji, o tyle delikatny sprzęt fotograficzny podlega wstrząsom praktycznie zawsze podczas jazdy.

Preferujemy wykonane z wodoodpornych materiałów pokrowce wzmocnione pianką lub gąbką, szczególnie polecamy neopren. Powinien być on wykonany z możliwie grubych materiałów, których zadaniem będzie tłumienie niemożliwych do uniknięcia wstrząsów.

Futerał powinien być odpowiednio dopasowany do wielkości aparatu. Jeżeli pokrowiec jest za duży nie zaszkodzi wypełnienie wolnych przestrzeni np. gąbką lub kompresami gazowymi. Dobrze, jeżeli wnętrze pokrowca pozwala na regulowanie położenia ścianek i osłon.

Jeżeli aparat ma być przechowywany w plecaku, to staramy się go umieścić w komorze głównej, mniej więcej w środkowej części ładunku, tak, aby podczas ewentualnego upadku znajdował się jak najdalej od bocznych i tylniej ścianki plecaka.

Jeżeli jeździmy pewnie i spokojnie oraz - co najważniejsze - posiadamy niewielki aparacik, to dobre miejsce to tzw. kieszeń napoleońska na piersi. Obecnie chyba już wszystkie kurtki narciarskie taką posiadają, a producenci niejednokrotnie reklamują je jako suchą kieszeń. Dlaczego w tym miejscu? Przynajmniej trzy powody - zawsze łatwo go szybko wyjąć, żeby zrobić niepowtarzalne zdjęcie, łatwo wyczuć czy aparat jest na miejscu, a podczas upadku to miejsce jest chyba najmniej narażone na pierwszy i najsilniejszy kontakt z ziemią. W czasie mrozu szybciej wyczerpują się baterie, a przecież nasze ciała wytwarzają zawsze trochę ciepła. Warto oczywiście dodatkowo aparat umieścić w pokrowcu według powyższych wskazówek.

Drugim rozwiązaniem jest noszenie aparatu w pokrowcu na pasku przewieszonym pod kurtką przez ramię. Należy przy tym tak skrócić pasek, aby pokrowiec znalazł się ok. 15 cm pod pachą. Łatwo do niego sięgnąć, a przy upadku nie będzie narażony na zgniecenie.

Jeżeli chodzi o bardziej agresywną jazdę, z naszych doświadczeń wynika także, iż warto owinąć aparat w pokrowcu w znajdującą się najczęściej w plecaku zapasową odzież. W sytuacjach, kiedy przewidujemy szybką jazdę, z możliwymi skokami, korzystamy z dwóch pokrowców (aparat w dopasowanym, małym futerale wkładam do większego), natomiast ewentualny, dodatkowy obiektyw owijam w kilka warstw przegródek spinanych rzepami, gumkami lub związywanych sznurkiem, wyciągniętych z pokrowca większego. Całość jest zazwyczaj dodatkowo zabezpieczona workiem foliowym (z hermetycznym zamknięciem), plastikowym pudełkiem do żywości (zabezpieczającym przez urazami mechanicznymi i wodą) lub wodoodpornym workiem żeglarskim (jak widać moje kajakowe zwyczaje w naturalny sposób przenoszą się także na inne dyscypliny sportowe). Oczywiście obiektyw aparatu zawsze powinien być osłonięty fabryczną klapką.

Większy problem będzie z zabraniem na stok dużego aparatu. Wszelkie torby zwisające przez ramię nie wchodzą w rachubę. Chyba jedynym logicznym rozwiązaniem jest zakup specjalnego plecaka. Dobrze, kiedy posiada dwie komory.

Dolna komora jest przeznaczona na sprzęt fotograficzny, jest do niej szybki dostęp. Górna część jest całkowicie do naszej dyspozycji. Jeżeli posiadamy aparat tylko z jednym obiektywem można pokusić się o zakup mniejszego pokrowca. Ten rodzaj dostępny jest w różnych rozmiarach. Warto jednak zwrócić uwagę czy w dolnej części znajdują się dodatkowe uchwyty. Dzięki dodatkowej taśmie (przeważnie nie ma jej w komplecie) można przytroczyć pokrowiec wokół pasa, dzięki temu nie będzie się chybotał podczas jazdy.

Podczas wyjątkowo uciążliwego transportu aparatów typu "lustrzanka" warto zastanowić się nad wyjęciem obiektywu z korpusu i przenoszeniem sprzętu fotograficznego w dwóch mniejszych, bardziej poręcznych "pakunkach". Ze względu na mniejszy ciężar i bezwładność, elementy takie mniej narażone będą na uszkodzenia, będzie można także je łatwiej zapakować. Takie rozwiązanie powoduje jednak konieczność każdorazowego osadzania obiektywu przed robieniem zdjęcia. Niezwykle istotne jest, aby taka operacja odbywała się w miejscu w miarę możliwości suchym i wolnym od kurzu.

Narciarstwo biegowe i turystyczne

Pisząc narciarstwo biegowe mamy na myśli kilkugodzinne wypady bez dźwigania plecaka ze sprzętem turystycznym. Tu w zasadzie rozwiązania są podobne jak opisane wyżej, przy czym można się jeszcze pokusić o dodatkowe patenty.

Podczas marszu lub skiturowania cenimy sobie możliwość przytroczenia futerału na lustrzankę do pasa z możliwością zamocowania paskiem lub gumką na udzie w celu większego ustabilizowania sprzętu oraz zmniejszenia "odbijania" się, jak również odciążenia kręgosłupa. Na drugiej nodze warto mieć coś dla przeciwwagi - np. butelkę z wodą.

Niewielki komplet zmieści się zapewne do torebki. Ważne jest to, żeby miały podwójny system mocowania do ciała, pasek przez ramię i dookoła pasa.

Największym chyba wyzwaniem jest umiejętność przenoszenia sprzętu podczas kilku, kilkunastodniowych wypraw z ciężkim plecakiem. Sprzęt fotograficzny musi być łatwo dostępny, a jednocześnie nie może utrudniać ruchu. Z małymi aparatami nie ma problemów, znowu doskonałym miejscem jest sucha kieszeń napoleońska. Lustrzankę najlepiej zapakować do pokrowca i najlepiej umieścić go bezpośrednio na piersiach, przytraczając dodatkowo, aby się nie chybotał. Jeżeli w swojej kolekcji posiadamy jeszcze obiektywy to warto pokusić się o zakup specjalnych pokrowców na obiektywy. Można je przytroczyć do pasa biodrowego plecaka, nie będą przeszkadzać, a zarazem będą łatwo dostępne. Należy jednak uważać przy ściąganiu plecaka, aby nie przygnieść naszego obiektywu. Osobne miejsce trzeba znaleźć na lampę błyskową. Można się tu posłużyć pokrowcem przeznaczonym na większe aparaty kompaktowe i doczepić go również do pasa biodrowego plecaka. Prezentowane powyżej patenty nie są jedynymi możliwymi, każdy powinien dostosować rozwiązania do własnych potrzeb. Najważniejsze jest to, by przenoszenie sprzętu fotograficznego nie było udręką. Prezentowane pokrowce i torby nie są oczywiście jedynymi na polskim rynku. Podano je jedynie jako przykład pewnych rozwiązań. Chodząc po sklepach łatwo się przekonać, że wybór jest spory, a ceny bardzo różne.

Cyfrowy kompakt

Jazda na nartach z drogim aparatem fotograficznym, nawet zabezpieczonym w opisany sposób, zawsze wywołuje ograniczenia w zakresie prędkości, doboru trasy i stopnia tzw. "szaleństwa". Mając w plecaku sprzęt warty wiele tysięcy złotych, nawet znajdujący się w opisanym powyżej opakowaniu, zawsze będziemy zjeżdżać wolniej i rozważniej. Trzeba pamiętać, że nawet najlepiej zabezpieczony aparat będzie w jakimś stopniu narażony na uszkodzenia.

Czytaj całość na: http://narty.onet.pl

Goryonline
 
2018-11-07
BIZNES
 

Przymierzaj/przemierzaj i wygrywaj z marką Salomon!

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-25
BIZNES
 

Columbia przedłuża sponsorowanie UTMB® Trail Running

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2018-10-11
BIZNES
 

"Dawno, dawno temu..." - o marce Fjord Nansen

Komentarze
0
 
Goryonline
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com