facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2008-04-06
 

Dhaulagiri Women Team - wieści z wyprawy

Powoli przygotowujemy się z Kasią do karawany. Zbieramy siły na kolejne dni marszu i delektujemy się ostatni raz, co prawda zimną, ale zawsze wodą lecącą z kranu...

02.04.2008
Wczoraj dotarłyśmy małym lokalnym samolotem jeszcze dalej na zachód, do miejscowości Jomosom, a następnie ruszyłyśmy pieszo do Marpha.
Nasze bagaże powoli odnajdujemy, te wysłane w cargo parę tygodni temu, na nas tu czekają. Stąd właśnie, z Marpha, ruszamy karawaną do bazy. Czeka nas parę dni drogi. Wiemy też, że na razie przejście do bazy jest "odcięte od świata". Na drodze leży półtora metra śniegu i nikomu nie udało się "przedrzeć" do bazy od paru dni.
Marpha jest dość nisko położona, bo na około 2,5 tys. metrów, więc cały proces aklimatyzacji jeszcze przed nami. Powoli przygotowujemy się z Kasią do karawany. Zbieramy siły na kolejne dni marszu i delektujemy się ostatni raz, co prawda zimną, ale zawsze wodą lecącą z kranu.:-) Dziękujemy za wszystkie ciepłe słowa, które przyszły w smsach.
Kinga i Kasia 

31.03.2008
Wczoraj przyleciałyśmy do Kathmandu i zaraz zabrałyśmy się za wszystkie niezbędne formalności.
Lot wraz z przesiadkami trwał prawie dobę, wcale nie spałyśmy, więc wczorajszy dzień był też ciężki. Sporo załatwiania i biegania po różne sprawunki.
Nasze bagaże z cargo już wcześniej dotarły do Jomosom, my zaś dziś przyleciałyśmy do Pokhary, przepięknego miejsca na ziemi, położonego nad jeziorem Phewa. Zawsze sobie obiecuję, że tu przyjadę kiedyś od tak, je pozwiedzać i tu pobyć, bo nigdy nie mam czasu na to, gdy jestem na wyprawie.
Pokhara jest oddalona około 200 km od Kathmandu i położona blisko masywu Annapurny. Jednakże nie jest tak `tłoczna` jak Kathamndu, w którym żyje powyżej miliona mieszkańców (wraz z Patanem i Bhatgaun) i o wiele przyjemniejsza.
Tak jak wspominałam, `działam` w górach razem z Katarzyną, wspinaczką z Olsztyna, zaś w bazie będziemy razem z dwójką Czechów - Radkiem i Zdenkiem, którzy są bardzo dobrymi himalaistami. Będą się wspinać inną drogą niż nasza, jednakże bazę będziemy mieli wspólną.
Wiemy też, że w bazie już są wspinacze, no i że pogoda na razie śnieżna. Mam nadzieję jedynie, że śniegu w tym roku będzie mniej niż ostatniej jesieni.
Pozdrawiam Was z Pokhary, no i jak zwykle myślcie ciepło o mnie i Kasi :-)







Bieżące informacje na: www.kingabaranowska.pl

2008-04-06
 
 
Bartek Pasiowiec
 
Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-09-20
GÓRY
 

TPN walczy ze śmieciami na górskich szlakach

Komentarze
0
 
 
Piotr Michalski
 
2018-09-20
GÓRY
 

Słowacy pod Mont Blanc - powstały dwie nowe drogi!

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-09-20
GÓRY
 

Manaslu: Monika Witkowska dotarła pod C3!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com