facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2007-04-02
 

David Kaszlikowski i Eliza Kubarska - trudne przejście w Meksyku

E. Kubarska i D.Kaszlikowski dokonali klasycznego powtórzenia drogi „Subiendo el Arcoiris”


13 marca Eliza Kubarska i David Kaszlikowski dokonali klasycznego powtórzenia drogi ęSubiendo el Arcoiris” („Wspinając się na tęczę”) (5.13b max, 300m) w Parku Narodowym Basaseachic w stanie Chihuahua w  północnym Meksyku.

W rejonie znajdują się dwa największe wodospady Ameryki Łacińskiej: 450 metrowy Piedra Volada i 250m Basaseachic oraz wielkie ściany kanionu Candemeńa (m.in. 900 m El Gigante)

Eliza i David skoncentrowali się na celu średniej wielkości nie będąc pewni stanu zdrowia Elizy, która zaledwie miesiąc wcześniej walczyła w szpitalu z malarią przywiezioną z dżungli Chiapas. „Po trzytygodniowej terapii i dawce mocnego leku nie wiedzieliśmy czy w ogóle będę w stanie się wspinać” - opowiada Eliza. 

Wybór polskiej ekipy padł na mocno eksponowany filar 300m od wodospadu Basaseachic.
Ta w dużej części przewieszona wspinaczka składa się z 10 wyciągów: 6c, 7a+,7c ,7a ,6c, 6b+ ,8a ,6b ,7a ,6c+ (wg aktualnego stanu) i mimo sporej popularności do dziś doczekała się zaledwie kilku czystych przejść.
Niemcy Stefan Glowacz, Kurt Albert i Holger Heuber, którzy dokonali pierwszego klasycznego przejścia wszystkich wyciągów określili „Subiendo” mianem „a suberb five star classic”.

Podczas pierwszej próby przejścia napotkaliśmy trudności przekraczające informacje z topo autorów” - opowiada David. „Postanowiliśmy więc zaporęczować część ściany, bo niektóre sekwencje wymagały pracy… umysłowej. Pewne kawałki wyglądały na zupełnie gładkie ze śladami obrywów. Autorzy, a nawet team niemiecki robili zapewne nieco inną drogę. Od czasu ich przejść część wulkanicznego ryolitu poodpadała (została poodrywana) tworząc zupełnie inne sekwencje.
Na trzech wyciągach musieliśmy znaleźć obejścia gładkich kawałków co np. na wyciągu 7c  zmusiło mnie do pominięcia 3 wpinek. Na szczęście linia jest na tyle wywieszona, że ewentualny lot skończyłby się w powietrzu. Na wyciągu 8a miałem problemy ze znalezieniem stopnia w kluczowym sięgnięciu. Pojawił się dopiero po intensywnym „szczoteczkowaniu”, a po zaznaczeniu magnezją uwierzyłem, że można na nim stanąć…

Podczas przygotowań do przejścia jak i samej wspinaczki co jakiś czas wiatr „zalewał” nas strugami wody z wodospadu, co sprawiło, że gorąca ściana natychmiast zmieniała się w zimny basen. Chwyty, magnezja i ubrania były mokre co najmniej przez kilka minut, przytrzymując mnie np. na wyciągu 4 przed bulderowym sięgnięciem i napędzając mi niezłego stracha po trudnościach wyciągu siódmego.
Innym bardziej optymistycznym akcentem była kolorowa wstęga, która przez dużą część wspinaczki unosiła się od wodospadu aż do naszej ściany… Wygląda na to, że rzeczywiście wspięliśmy się na tęczę

Podczas przejścia RP Eliza czuła się już na tyle dobrze, że zespół przeszedł wszystkie wyciągi zamieniając się na prowadzeniu.

Polska ekipa działa w Meksyku od grudnia,  poza w/w przejściem w międzyczasie otworzyła nową trudną drogę wielowyciągową i wspinała się w kilku dziewiczych rejonach – więcej informacji o wyprawie już wkrótce.


Patronem wyprawy jest:
Polski Związek Alpinizmu

Sponsorzy główni:
Alvika, Tendon, Se-Mar, 

Sponsorzy sprzętowi:
Lhotse, Marabut, Five Ten, Hurtownia Fatra

2007-04-2

(dg)

Bartek Pasiowiec
 
Goryonline
 
2018-11-14
GÓRY
 

Zmarł Paweł Zadarnowski, ratownik TOPR

Komentarze
0
 
Bartek Pasiowiec
 
2018-10-30
GÓRY
 

David Lama zdobywa samotnie Luang Ri w Himalajach!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com