facebook
 
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
 
 

Cypr - tam gdzie narodziły się mity

Cypr to wyspa kotów. Trzeba to wiedzieć, zanim się na nią wybierzemy. Kotów różnej maści nie da się tam uniknąć. Miejskie są mniej chętne na głaskanie, chociaż te pilnujące zabytków bywają przyjazne. Kiedy tylko wylądujecie na kwaterze, zwierzaki zwiedzą się o tym szybko, więc zjedzenie posiłku będzie mocno utrudnione.

W Cavo Greco wspinamy się nad samiuśkim morzem

 

Już po kilku godzinach pobytu na Cyprze możemy doznać niejakiej konfuzji. Sporo elementów, takich jak zabudowa czy krajobrazy, wskazuje na to, że jesteśmy w Grecji. Dysonans poznawczy wywołują typowo brytyjskie rozwiązania drogowe, z lewostronnym ruchem i wszechobecnymi progami zwalniającymi na czele. Według szacunków na wyspie znajdziemy ich około 12 000! Instalacja spowalniaczy była często wynikiem próśb mieszkańców i swobodnego stosunku kierowców do ograniczeń. Na przekorny charakter Cypryjczyków wskazuje też to, że w miejscach, w których obowiązywał zakaz polowań, znajdowaliśmy łuski.

 

Anglojęzyczne napisy i powszechność tego języka przypominają, że dopiero w 1960 roku Cypr przestał być kolonią. Jednakże pragmatyczni synowie Albionu pozostawili sobie na wyspie dwie bazy wojskowe… Wspominam o tym, bo w jednej z nich znajduje się rejonik wspinaczkowy. Kilka razy widziałem też ceny podawane w funtach – nie w wycofanych cypryjskich, tylko brytyjskich. Innym motywem wskazującym na złożoność etniczną tego obszaru są rzadkie akcenty, które świadczą o (nie)obecności tureckiej mniejszości, wyrugowanej na północ. Nie będę zagłębiał się w wyjaśnienia geopolityczne, ale wysoce trafne wydało mi się sformułowanie, że podział wyspy jest efektem zderzenia dwóch nacjonalizmów – greckiego i tureckiego, podgrzewanego przez różnice religijne. Chętnym polecam lektury i podcasty. Po zapoznaniu się z nimi może nas nieco oświecić, ale nie daję gwarancji, bo historia wyspy jest tyleż bogata, co nieprosta.

 

Kolejnym językiem wyraźnie obecnym na Cyprze jest rosyjski. Sami słuchaliśmy rosyjskiego radia, odświeżając nieco zardzewiały w naszym wydaniu język, który przydał się w rozmowie z obsługą hotelu. Zresztą miejscowość Limassol często zwana jest Limassolgradem, ale może się to zmienić, bo Rosjanom obecnie trudniej dostać się na wyspę.

 

 Bez kota to nie robota

 

WSPIN

 

Nie przyjechaliśmy tu jednak na konferencję historyczną, tylko na wspinanie, więc zacznę od świetnej wiadomości: w żadnym z rejonów nie spotkaliśmy się ze złą asekuracją! Jest bezpieczniej niż w wielu hiszpańskich i włoskich skałach. O dziwo, mimo bliskości morza, tytanowe ringi i stany należały do rzadkości, ale zardzewiałych przelotów nie zaobserwowaliśmy. Drugą świetną wiadomością jest zróżnicowanie skał, po których przyjdzie nam się wspinać. Ani wapień, ani piaskowiec na wyspie nie przypominają naszych krajowych produktów. Trzecią zaletą są krótkie dojścia w rejony wspinaczkowe i dywersyfikacja w zakresie wycen.

 

Cypr to wyspa przyjazna zarówno dla początkujących, jak i dla mocno zaawansowanych. Są rejony, w których można powspinać się po piątkach, a są i takie, gdzie przystawimy się do 8c. Sporym ułatwieniem jest to, że po ukończeniu znakomitej większości dróg nie będziemy się musieli przewiązywać, ponieważ na stanowiskach są otwierane karabinki. Sprzęt standardowy to lina 60 metrów i 16 ekspresów, z uwzględnieniem kilku dłuższych, które ułatwią nam życie w przewieszkach i na drogach o nieliniowym przebiegu.

 

 Obowiązkowe zdjęcie pamiątkowe w Gerakopterze…

 

Kruszyzna zdarza się rzadko. Czasem przewodniki przed nią ostrzegają, ale nam nie udało się ani spaść z urwanym chwytem, ani zrzucić go na asekuranta. Ważna informacja dla estetów: najczęściej będziemy wspinać się w pięknych okolicznościach przyrody albo z pięknym widokiem na morze… Albo z jednym i drugim.

 

Zwiedzanie Cypru w dni restowe to osobny temat. Można wybrać kontemplację przyrody i na przykład pójść w odludne góry albo zaliczać atrakcje związane ze starożytną historią wyspy. My zwiedziliśmy kompleks wykopalisk Nea Pafos, przy którym pracowali polscy archeolodzy. Zauroczyły mnie tam robiące niesamowite wrażenie mozaiki w Domu Dionizosa, Willi Tezeusza i Domu Aiona. Po wizycie stwierdziłem, że warto byłoby przypomnieć sobie podstawy mitologii greckiej.

 

Tekst i zdjęcia / ANDRZEJ MIREK


* * *

 

Tekst w całości przeczytasz w 302 (1/2026) numerze Magazynu GÓRY.


GÓRY (czasopismo oraz e-book) można kupić w naszej księgarni Książki Gór > link

 

Więcej nowości i ciekawych artykułów znajdziesz na naszym nowym serwisie: www.magazyngory.pl
Kinga
 
2025-12-29
GÓRY
 

Odkrywanie skał Rajskiego Jeziora - Chiny

Komentuj 0
Kinga
 
2025-09-18
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Nie azeruj z Azerami

Komentuj 0
Kinga
 
2025-07-16
WSPINACZKA SPORTOWA
 

Żulerka nad Wełtawą

Komentuj 0
Kinga
 
2025-06-24
GÓRY
 

Zimowa historia na Kazalnicy

Komentuj 0
 
 
 
Copyright 2004 - 2026 Goryonline.com