facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2017-12-05
 

Co zabrać zimą w góry?

W miesiącach zimowych, gdy trzyma mróz, a pokrywa śnieżna zalega na większości zboczy, każde wyjście w góry powinno być przemyślane dużo staranniej niż w lecie. Podyktowane jest to innymi obiektywnymi zagrożeniami, które nie występują w cieplejszych miesiącach. Dlatego wybierając się na szlak, pamiętajmy, że nasze bezpieczeństwo w dużej mierze zależy od przygotowania merytorycznego, fizycznego, a także sprzętu, który na okres zimy trzeba nieco zmodyfikować. Poniżej prezentujemy niezbędny ekwipunek.

 
1. Mapa, kompas, GPS

Może jest to banalne stwierdzenie, ale trzeba je przypomnieć: warto mieć mapę terenu (najlepiej zalaminowaną – nie zamoknie podczas opadu śniegu), w który się wybieramy. Ze statystyk wynika, że brak tego elementu ekwipunku zdarza się nadzwyczaj często wśród osób zaginionych. Kompas – nawet najmniejszy – ułatwi nam odnalezienie drogi podczas mgły czy w ciemności, ale przede wszystkim pomaga zorientować (ustawić) mapę we właściwym kierunku. Coraz częściej we wbudowane kompasy wyposażone są zegarki outdoorowe. Trzeba jednak pamiętać, że mimo swej użyteczności nie są one tak dokładne jak ich tradycyjne, mechaniczne odpowiedniki.
 
Coraz częściej mamy też do dyspozycji odbiornik GPS. Urządzenie to ma wiele niezaprzeczalnych zalet, ale korzystając z niego, trzeba pamiętać, że jego praca zależna jest od zasilania (uwaga na tę funkcję w telefonach, gdzie bateria oprócz odbiornika GPS obsługuje cały telefon, przez co realny czas pracy urządzenia mocno się skraca) i od siły sygnału, która przy niskich temperaturach, zamgleniu czy gęstym lesie może być słabsza. W przypadku dłuższego używania GPS na trasie, warto urządzenie to mieć przy ciele, na przykład pod kurtką, by trzymać je w cieple. Jeśli nie potrzebujemy idealnie dokładnych wskazań, lepiej go wyłączyć i uruchamiać tylko co jakiś czas w celu zapisania śladu lub korekty kursu. Może to znacznie wydłużyć czas pracy odbiornika.
 
2. Apteczka zimowa 

Przed sezonem zimowym powinniśmy nieco zmodyfikować wyposażenie standardowej apteczki. Powinna się w niej znaleźć folia NRC lub koc termiczny, a także ogrzewacz chemiczny. Najpopularniejsze są ogrzewacze jednorazowe o kilkugodzinnym działaniu. Ich użyteczność wynika z małych gabarytów i długiego czasu pracy. Osobną kategorią są ogrzewacze wielorazowego użytku: chemiczne, których praca ogranicza się do kilkudziesięciu minut, i benzynowe, które mają dużą efektywność, ale wydzielają specyficzny zapach. Ważnym elementem apteczki są również plastry na obtarcia oraz tłusty krem, a pod koniec zimy, kiedy słońce operuje mocniej – krem z filtrem UV i okulary przeciwsłoneczne lub gogle.
 
 
3. Termos i prowiant
Ważnym czynnikiem, który sprzyja wychładzaniu organizmu, jest spowolnienie krążenia spowodowane odwodnieniem oraz brak kalorycznego pokarmu przy jednoczesnym dużym wysiłku podczas wędrówki. Niższa temperatura osłabia nasze pragnienie, lecz mimo to powinniśmy pić często i systematycznie.
 
By wzmocnić efekt rozgrzewający, możemy do herbaty w termosie dodać przyprawy, takie jak: imbir, cynamon, kardamon, goździki i zamiast cukrem, posłodzić ją miodem. Aby termos maksymalnie długo utrzymywał wysoką temperaturę napoju, warto go wcześniej nagrzać – przed wlaniem właściwego płynu można go na parę minut zalać wrzątkiem. Dodatkową ochroną przed zimnem będzie też owinięcie termosu w zapasowy polar lub rękawiczki przed schowaniem go do plecaka.
 
Uwaga! Alkohol rozszerza naczynia krwionośne, a wzmożony transport ciepłej krwi do obwodu ciała przynosi chwilowe i pozorne uczucie rozgrzania. Ale kiedy minie pierwszy efekt, zimna krew wraca do centrum organizmu – skutkiem jest duża utrata ciepła. Stosowanie go podczas wędrówki może się więc skończyć tragicznie z powodu wtórnego wychłodzenia, a także błędnej oceny sytuacji wynikającej z nadmiernego pobudzenia.
 
4. Ciepłe ubranie

Im większe mrozy i dłuższa wycieczka, tym lepiej powinniśmy być przygotowani na wychłodzenie. Awaryjny ciepły polar czy kurtka wypełniona puchem lub coraz bardziej popularnymi syntetycznymi ocieplinami, takimi jak Primaloft, zapasowe rękawiczki oraz suche skarpety powinny obowiązkowo znaleźć się w plecaku. Pamiętajmy, że nawet najpiękniejszy słoneczny poranek w górach może przerodzić się w zimne i wilgotne lub śnieżne popołudnie. Dobrym pomysłem jest pakowanie awaryjnych ubrań w foliowe worki, by maksymalnie ochronić je przed zawilgoceniem.
 
 
5. Czołówka i zapasowe baterie
 
W miesiącach zimowych dni są krótsze, a nasze tempo – ze względu na zalegający na szlaku śnieg i lód – wolniejsze. Standardowa wycieczka, którą na wiosnę robiliśmy do popołudnia, w zimie zahaczy już o zmrok. Trzeba o tym pamiętać, planując trasę, a posiadanie czołówki jest wręcz koniecznością. Najlepiej, jeśli ma zasobnik chowany pod kurtkę, który ochroni baterie przed negatywnym działaniem zimna i zapewni intensywne światło przez dłuższy czas. Jest to istotne zwłaszcza wtedy, gdy zamierzamy zjeżdżać po zmroku na nartach – zasięg światła powinien wtedy wynosić około 60–100 m, co odpowiada sile 75–100 lumenów. Czas pracy przy takiej mocy jest mocno ograniczony, konieczna jest więc możliwość regulacji siły oświetlenia. Niezależnie od tego, czy pojemnik na baterie będzie się znajdował pod kurtką czy nie, warto zabrać ich dodatkowy komplet. Dobrym rozwiązaniem jest także noszenie czołówki w ciągu dnia pod kurtką, a nie w plecaku, by oszczędzać baterie.
 
6. Stuptuty i foki
 
Nieodzownym elementem zimowych wędrówek po górach są specjalne ochraniacze śniegowe zwane też czasem stuptutami czy śniegowcami. Dobrą praktyką jest sprawdzenie przed każdym wyjściem, czy wszystkie paski są całe i niepoprzecierane, czy zamek i gumki są sprawne. Jeśli poruszamy się na nartach skiturowych, pamiętajmy, by spakować zapasową parę fok i podstawowy zestaw naprawczy (taśma, parafina, drucik), żeby brak „trzymania” nie
okazał się dla nas zgubny.
 
7. Lawinowe ABC
 
Jest to podstawowy sprzęt, który powinniśmy zabrać, jeżeli poruszamy się rejonach zagrożonych lawinami. Składa się na niego: sonda, łopata i detektor lawinowy (najlepiej trzyantenowy, cyfrowy) – dobór konkretnego modelu jest mniej ważny niż fakt jego posiadania i umiejętność sprawnej i skutecznej obsługi.
 
 
8. Czekan, raki, kijki
 
Podczas kilkugodzinnych zimowych wędrówek kijki pomagają zachować równowagę w śniegowych warunkach, odciążają kręgosłup i kolana, co w dłuższej perspektywie oszczędza nasze siły. Ułatwiają również poruszanie się w eksponowanym terenie. Najlepiej sprawdzają się te, które mają system blokady długości w formie zatrzasku: jest odporny na mrozy i zapychanie się śniegiem. Dodatkowe atuty zimowych kijków to duże talerzyki i dwuelementowa konstrukcja, która zapewnia większą sztywność w śniegowych warunkach. Przy znacznym oblodzeniu, trawersach lub stromych podejściach i zejściach nieodzowne są raki i czekan.
 
 
-JAK DOBRAĆ CZEKAN -

Jak każdy sprzęt, także i ten się zużywa, dotyczy to zwłaszcza zębów raków, które co jakiś czas warto sprawdzić i w ra-zie konieczności naostrzyć pilnikiem. Do zimowej turystyki w zupełności wystarczą raki 10-zębne o krótszych i mniej agresywnie wystających przednich zębach, co pozwoli uniknąć podarcia nogawek. Oczywiście raki – niezależnie od tego czy turystyczne, czy wspinaczkowe – muszą mieć antysnowy, które zapobiegają przylepianiu się śniegu.
 
Górską literature, przewodniki, poradniki i wiele wiele więcej znajdziesz na www.ksiazkigor.pl
Outdoorowe wyposażenie znajdziesz w naszym sklepiku na www.alboto.pl
 



KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2017-12-11
GÓRY
 

Treningowe Centrum Lawinowe na Kalatówkach otwarte!

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-12-08
GÓRY
 

7 grzechów turystów w górach

Komentarze
0
 
 
Piotr Michalski
 
 
Piotr Michalski
 
2017-11-13
GÓRY
 

Phungi – nowa droga rosyjska w Himalajach Nepalu

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-11-08
GÓRY
 

FJÄLLRÄVEN POLAR 2018 - Twoja podróż życia!

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com