facebook
 
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
1998-03-13
 

Co zabrać na wielką ścianę

Wspinaczki wielkościanowe, zwane przez Amerykanów big wall climbing, nie są wśród polskich taterników specjalnie popularne...


Wspinaczki wielkościanowe, zwane przez Amerykanów big wall climbing, nie są wśród polskich taterników specjalnie popularne, co jest oczywiste, zważywszy na rozmiary skalnych zerw, jakie występują w naszych górach.

Sztandarowa ściana Polskich Tatr, Kazalnica Mięguszowiecka, ze swoimi 350 metrami względnie czystego granitu wygląda jak skałka w porównaniu z gigantycznymi połaciami litych płyt w dolinie Yosemite, czy z potwornym murem Trolli w bliższej nam Norwegii. Co prawda, od czasu do czasu pojawiają w polskim wspinaniu zapaleńcy, których ciągnie wielodniowe "rzeźbienie" w pionowych lub przewieszonych urwiskach, ale należą oni do bardzo elitarnej grupy z samej czołówki naszego alpinizmu i choć wszyscy ich podziwiają, niewielu jest chętnych do naśladownictwa. Trzeba przyznać, że nawiązanie do poziomu tych niewielu, ale spektakularnych osiągnięć byłoby bardzo trudne. Wystarczy wspomnieć ostatnie polskie przejścia zimowe na Trollach czy drogę Wojtka Kurtyki na Trango Nameless Tower.

Big wall climbing nie oznacza po prostu wspinania po każdej wielkiej, skalnej ścianie. Powinna być ona jeszcze skrajnie przepaścista, pozbawiona półek i tarasów ułatwiających biwakowanie i dających w czasie wielodniowej akcji poczucie pewnego komfortu psychicznego, musi też być bardzo trudna, tak aby do jej przejścia trzeba było użyć całego arsenału sztucznych ułatwień należących do najbardziej wysublimowanych elementów technicznego wyposażenia alpinisty. Jest to więc w pewnym sensie nawiązanie do tradycji dawnych "hakomistrzów" działających w czasie tzw. ery direttissimy w Dolomitach i Alpach, z tym, że wyposażenie współczesnego alpinisty jest o niebo bardziej skomplikowane i umożliwia poruszanie się i długie przebywanie w ścianach, które kilkadziesiąt lat wcześniej pozostawały poza zasięgiem wyobrażeń ówczesnych wspinaczy.

Dawne hakówki w większości są już pokonywane klasycznie i tak pewnie będzie (wielokrotnie już się tak stało) z ich modernistycznymi odpowiednikami, ale na I przejście nowej drogi szanujący się zespół wielkościanowy zawsze wybierze zerwę, na której trzeba "swoje" odwisieć w ławeczkach, nabać się skradając na skyhookach przez pół wyciągu nad ostatnim przelotem z mikroskopijnego haczyka i przespać przynajmniej parę nocy na wiszącej platformie zwanej portaledge.

Aby przebić się przez setki (czasem grubo ponad tysiąc) metrów skalnego pionu, żyć tam przez kilka dni (w skrajnych wypadkach nawet tygodni) trzeba dysponować odpowiednim ekwipunkiem (nie wspominając o umiejętnościach i motywacji). Jednym z najlepszych na świecie speców od zagadnień taktyki i techniki big wall climbing jest Amerykanin John Middendorf, założyciel i właściciel firmy specjalizującej się głównie w konstruowaniu i produkcji wiszących platform biwakowych (pisaliśmy o tym w jednym z poprzednich numerów Gór). Middendorf ma za sobą wieleset godzin spędzonych w wielkich ścianach Ameryki Północnej, a także na innych kontynentach. Zrobił m.in. drogę na Great Trango Tower w Karakorum. Na łamach amerykańskich czasopism wspinaczkowych, a także w światowej sieci komputerowej publikuje teksty poświęcone problematyce wspinaczek w wielkich ścianach. Posiłkując się jego materiałami przedstawiamy Wam poniżej krótką (?) listę podstawowego sprzętu, który trzeba ze sobą wziąć na przeciętną drogę w Wielkiej Ścianie.

Middendorf uważa, że tego typu wspinaczki są przede wszystkim przedsięwzięciami technologicznymi. Zapanowanie nad wszystkimi elementami wyposażenia, którego czasem jest więcej niż towaru w małym sklepie ze sprzętem, stanowi istotne wyzwanie. Sama czynność wspinania wydaje się przy tym stosunkowo prosta. Klucz do sukcesu tkwi w utrzymaniu całego szpeju pod kontrolą dzięki dobrze przemyślanemu systemowi organizacji wyposażenia i korzystania z niego.

Wielkie ściany wymagają wielkiej ilości sprzętu, ale jeśli stosuje się twórczą improwizację, stosując niektóre elementy wyposażenia w niesztampowy sposób, można znacznie ograniczyć rozmiary transportowego wora, który trzeba ciągnąć za sobą przez całą drogę. Nie znaczy to jednak, że będzie on całkiem mały. Oto podstawowy zestaw wyposażenia na drogę w wielkiej ścianie wg Johna Middendorfa:

Główny ekwipunek

- pojedyncza lub podwójna platforma biwakowa
- wory transportowe (do ciągnięcia sprzętu i zapasów przez ścianę)
- 2 lub 3 liny
- bloczek do transportu worów
- torby na jedzenie i do segregowania sprzętu
- plastikowe pojemniki na wodę
- jedzenie
- zestaw do pierwszej pomocy (opatrunki i podstawowe farmaceutyki)
- zestaw naprawczy (taśma wodoodporna, szybkoschnący klej, nici, igły etc.)

"Szpej"

- 2 lub 3 komplety friendów lub pokrewnych urządzeń
- 2 lub 3 komplety stoperów na metalowych cięgłach
- 2 lub 3 komplety małych mosiężnych stoperów
- 80 karabinków
- 2 do 5 skyhooków standardowego typu
- 3 do 5 skyhooków typu birdbeaks
- 10 do 25 copperheadów (małe, miedziane kostki w kształcie walca używane w technice sztucznych ułatwień)
- haki (5 do 10 "knifów", 15 do 25 "v-ek", 10 do 20 "rynien")
- komplet pętli na przeloty i do zakładania stanowisk
- zestaw do nitowania (niekonieczny, zależy od charakteru drogi i przyjętej metody wspinania)

Sprzęt osobisty (na 1 wspinacza)

- uprząż
- kask
- ławeczki
- przyrządy samozaciskowe
- młotek z olstrem
- czołówka
- ubranie przeciwdeszczowe
- buty do wspinaczki skalnej (nie za ciasne, trzeba w nich długo wytrzymać)
- ochraniacze na kolana i rękawiczki bez palców
- łyżka + scyzoryk
- śpiwór

Koniecznie trzeba przyszyć pętle na wpięcie karabinka do wszystkich worków i toreb oraz przywiązać pętle do wszystkiego, łącznie z butelkami na wodę.

"Pamiętajcie" - mówi Middendorf - "Najtrudniejsze są pierwsze dwa dni w ścianie. Potem jakoś to już idzie". Ciekawe, co na ten temat mówili uczestnicy zespołu, który parę lat temu wisiał w ścianie pewnej turni w Arktyce Baffina przez cały miesiąc...

Miłego wspinania.

oprac. SKA  

"GÓRY", nr 3 (46), marzec 1998 

(kg)

Goryonline
 
2018-09-21
BIZNES
 

Otwarcie Salewa Store w Warszawie

Komentarze
0
 
Goryonline
 
Goryonline
 
2018-07-25
BIZNES
 

Konkurs Mountopia 2018 rozstrzygnięty!

Komentarze
0
 
Monika Młodecka
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2018 Goryonline.com