W najnowszych GÓRACH (267): "La Gomera - Wysypy Kanaryjskie"
Płynęliśmy na Gomerę z Teneryfy. Nocowaliśmy nad portem. Wybraliśmy GR 132. Pierwszy odcinek ma 29 kilometrów i podobno nie ma tam źródeł i rzek. Jest sporo podejść. Upał. Wiatr dopiero na wzgórzach. Zabraliśmy po 3 litry wody. W ostatnich zabudowaniach uzupełniłam to, co ubyło na podejściu. Pod wieczór widząc skalne źródełko, znów nabrałam. Szlak wdrapał się na góry z pięknym widokiem, porośnięte sukulentami. I opadł. Minął wioskę wyglądającą bezludnie, wyszedł na polną drogę. Biwakowaliśmy na poboczu, w rzadkim lasku.


