
Aż trudno uwierzyć, że minął już rok, odkąd wydaliśmy pierwszy numer GÓRYtrek. Dzięki Wam nie miałem żadnych wątpliwości, że był to dobry pomysł. Najbardziej ucieszyła mnie informacja, że artykuły były dla Was zachętą do wyjazdów. Propozycje artykułów, jakie spływały do nas przez okrągły rok potwierdziły to, co wiedziałem od dawna. Polacy kochają podróżować, docierać w miejsca mało dostępne, czasami niebezpieczne, oglądać to, co dla większości jest tylko marzeniem. Dowodem na to są artykuły z tegorocznego dodatku. Było ich o wiele więcej niż byliśmy w stanie pomieścić. Te najbardziej interesujące zobaczycie – mam nadzieję – za rok. Starałem się tak dobrać artykuły, aby pokazać jak największą różnorodność gór a zarazem możliwość dotarcia do nich. GÓRYtrek rozpoczynamy od podsumowania trekingowego życia, które jest udziałem Katarzyny i Andrzeja Mazurkiewiczów. Można tupać z zazdrości, że żyją pośród nas tacy, którym tak doskonale udało się połączyć życie zawodowe z pasją. Zdaję sobie doskonale sprawę, że niewielu śmiałków będzie próbowało powtórzyć wyczyn Marcina Gienieczki czy jak ks. Krzysztof Gardyna – dotrzeć do źródeł Amazonki.
Osobiście proszę, abyście zwrócili szczególną uwagę na artykuł Jacka Grzędzielskiego – Każdy ma swoje Kilimandżaro. W tym przypadku mój komentarz jest naprawdę zbędny. Wierzę, że zgodzicie się ze mną, gdy zapoznacie się z tym materiałem. Pozwolę sobie jeszcze na osobistą refleksję. Zastanawiałem się, gdzie ja pojechałbym w pierwszej kolejności. Moja odpowiedź to Tybet: chciałbym zobaczyć to, co widział i opisał Grzegorz Chwoła. Ciekawy jestem, jakie będzie Wasze zdanie. Ostatnie strony GÓRYtrek to namioty i sprzęt biwakowy dostępny w Polsce. Ileż to razy błogosławiłem w myślach producenta mojego namiotu, który pozwalał mi przetrwać niejedną burzę. W górach namiot staje się po prostu domem – warto więc dokładnie przemyśleć, gdzie chce się mieszkać, nawet jeśli ma to trwać tylko kilka dni w roku. A kubek ciepłej herbaty, który grzeje w dłonie? Kto z Was nie zna tego uczucia? Porządny palnik jest niezastąpiony na każdej górskiej wyprawie.
Na koniec chciałbym Was wszystkich zachęcić, abyście pisali do nas. Każdy z Was może być autorem w GÓRYtrek.
Jacek Tokarski
Redaktor prowadzący