Chyba każdy narciarz marzy, żeby dotrzeć tam, gdzie nie był nikt, obcować z przyrodą bez tłumu turystów, mając pod nartami świeży, nietknięty śnieg. Dla tych, których odstraszają długie kolejki do wyciągów, tłok na stokach i narciarstwo z grzańcem w dłoni, ski-touring to świetna alternatywa.
Ski-touring - inaczej ski-alpinizm albo "foczenie" (od moherowej foki mocowanej na ślizg) - przez wielu wciąż jest postrzegany wyłącznie jako sport ekstremalny, wymagający wyczerpującego podchodzenia i niebezpiecznych zjazdów górskimi żlebami. Ale ski-touring ma dwie twarze - zapewnia odpowiednią dawkę doznań tym, którzy szukają ostrego wysiłku i adrenaliny, ale jest też ciekawym rozwiązaniem dla amatorów ruchu, pięknych widoków i spokojnego obcowania z górami.......
Cała relacja Barbary Suchy z wyprawy w Tatry na stronie:
turystyka.gazeta.pl/Turystyka/1,82269,7508572,Tatry_zima__Ski_touring___kroki_na_fokach.html