facebook  youtube  vimeo
Górski magazyn sportowy - Góry

Mała wielka wyprawa: Zawrat, Kozi i takie tam :)

Tydzień temu w weekend (od 17 do 29 kwietnia) zrobiłem sobie małą wyprawę skialpinistyczą do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Nie odbyło się bez przygód (zrzuciłem 3 małe lawinki :)), ale ogólnie było super! :)
M. Ciesielski
Warsztaty sprzętowe Petzla już za dwa dni!
w sobotę zapraszam wszystkich na Zakrzówek zainteresowanych sprzętem zimowym oraz nowościami z firmy Petzl
Adam Kokot
1 zdjęcie
Jedno zdjęcie z którego jestem zadowolony
Dzień 1:
Przyjeżdzam do Zakopanego o 7:00 autokarem (po przesiadce z pociągu w Krakowie). Miałem plan, żeby wjechać kolejką na Kasprowy i dalej na Kościelca, a później na Zawrat, ale że kolejka nieczynna z powodu wiatru, to z Kościelca rezygnuję i ruszam z buta (nie mam turowych wiązań i buty też zwykłe alpejskie.
O 7:13 wyruszam Jaworzynką. Na Gąsienicowej jestem po 3 godzinach. Długo? Tak. Ale narty i plecak sporo ważyły.
Kilka fotek, chwila odpoczynku w Murowańcu i idę dalej.




Przy Stawie Gąsienicowym wiatr jest mocno odczuwalny. Przy silniejszych podmuchach muszę się zatrzymywać, żeby mnie nie zdmuchnęło. Tak w sumie wiało już cały czas, aż do samego Zawratu. Ale za to jest pięknie.





Idę cały czas dalej. A Zawrat wydaje mi się nieosiągalny. Wiatr i ciężki plecak dają się we znaki.



W końcu docieram na górę. I co? Załamanie pogody. Widoczność do 20 metrów. Śnieg z deszczem i strasznie lawiniasto.
Zjeżdzam. Razem ze mną 3 małe lawinki. Ale jakoś dało radę szczęśliwie dostać się na dół.
Około 19 jestem w schronisku w 5 stawach. Tak długo jeszcze nigdy mi żadna podobna trasa nie zajęła...

Dzień 2:
Teraz już lepiej. Plecak prawie pusty - tylko najbardziej potrzebne rzeczy. Po dwóch godzinkach jestem na Kozim Wierchu. Pogoda dobra. Trochę poprószyło kaszką, ale większość czasu słoneczko pięknie świeciło.












Trasa zjazdu z Koziego. Trudność to tylko - 2.




Po odpoczynku przed schroniskiem podchodzę jeszcze na Niedźwiedzia i dalej kawałek pod Miedziane.




Widok na wcześniejszy zjazd z Koziego.




Dzień 3:
To już krótki spacerek w palącym słońcu do Zadniego Stawu.








I dalej na Zawrat. Ponownie plecak załadowany do pełna, więc w sumie od schroniska aż 3 godziny.

Kilka fotek na Zawracie (tym razem z komórki).


 

http://lh4.ggpht.com/_DwdPHuXekwc/SezeJOQXuQI/AAAAAAAABkk/YnNFBSgUVBU/19-04-09_1230.jpg

Na koniec zjazd Długim Żlebem do Doliny Jaworzynki z Przełęczy między Kopami.

I do domu.


Podsumowując: Było lepiej niż można by sobie wymarzyć. Przynajmniej dla mnie. W schronisku wspaniali ludzie i pogawędki przy winie i piwku do późnego wieczora.
Już nie mogę się doczekać kolejnego wyjazdu...

Wszystkie zdjęcia, ale bez opisów i nie po kolei tutaj: http://picasaweb.google.com/krzyczak/Tatry2009
 

 
Dodane 2009-04-25 przez: KrzyczaK
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Koniu - 2009-04-27 20:49:30
wyborna tura :)....
 
 
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com