Tekst i zdjęcia: Bartek Latasiewicz www.mogadorstudio.pl
Pluchowata jesień odeszła na dobre. Za oknem pierwsze mrozy. Pojawiły się już też pierwsze śnieżynki, wesoło i spokojnie opadające na ziemię. Po nich pojawiły się też drugie, trzecie i kolejne płatki. Spokój bijący od cichych spadających białych drobinek zamarzniętej wody zmącił nagle dziwny odgłos z szafy. No tak, foki poczuły zapach zimy i już chcą wyjść!
Jak to zwykle z początkiem sezonu bywa, forma jeszcze nie w pełni ukształtowana, warunki podobnie. Do tego nowiusie, ślicznusie Haganki błyszczą i lśnią, jakoś szkoda tak od razu zarysować czy stępić krawędź. Ale zafoczyć by się zdało. Szybka retrospekcja, gdzie by tu... Prosto, przyjemnie i bezpiecznie! Nasuwa się od razu jedno miejsce. Kasprowy. Chyba ciężko w Polsce byłoby znaleźć prawdziwego narciarza, który o Kasprowym Wierchu by nie słyszał lub po nim nie śmigał. Piękny szczyt, niedaleko od centrum Zakopanego, do tego kolej gondolowa i krzesełka pamiętające niejedno. Miejsce, które obrosło już legendą i wspomnieniami wielu pokoleń narciarzy i turystów. Na pierwsze wyjście na foki cel wręcz idealny. Przygotowany: osobno oddzielone trasy podejścia od nartostrady. Bezpieczny: na ubitym stoku jeździ się łatwiej i trudniej o lawinę. Urozmaicony: bo zjechać można kilkoma trasami. A warunki na stoku można śledzić w Internecie. Są też minusy, jak fakt, że jest to popularne miejsce i prawdopodobieństwo, że będziemy w samotności kontemplować górską
atmosferę, jest raczej znikome.

Podejście Doliną Goryczkową
Kasprowy Wierch
Najpopularniejsza – co nie znaczy, że jedyna słuszna – droga podejścia wiedzie z Kuźnic przez Dolinę Goryczkową. Startujemy koło sklepu spożywczego w górę drogą. Po chwili pojawia się budka parkowa, gdzie uiszczamy myto. Stąd już na fokach podążamy wąską oznakowana ścieżką, wiodącą przez las. Lesiste krajobrazy towarzyszą nam aż do dolnej stacji krzesełka na hali Goryczkowej. Dalej skrajem trasy narciarskiej aż do szczytu (uwaga na narciarzy jadących z góry, pamiętajmy, że nie jesteśmy sami na stoku). Drugim, mniej popularnym wariantem jest szlak niebieski na Halę Gąsienicową, zaczynający się w lewo
za wyżej wymienionym sklepem spożywczym. Miejscami troszkę bardziej stromy od wariantu pierwszego. Doprowadza nas do schroniska Murowaniec, skąd dalej nartostradą na widoczny w oddali Kasprowy. Zjazd odbywa się obiema wytyczonymi trasami zjazdowymi z Hali Gąsienicowej i Goryczkowej, a dalej nartostradami do Kuźnic. Nartostrada z Gąsienicy początkowo prowadzi jak szlak niebieski do Kuźnic, a za pierwszym podejściem (idąc z Hali) odchodzi za znakami w prawo.

Skiturowcy napierają
Trudność: 0+
Deniwelacja: 900 m (do Kuźnic)
Długość: 5 km (Goryczkową), 8 km (Gąsienicowa)
Nachylenie max: 30°
Beskid
Możliwości zjazdu z Kasprowego Wierchu lub jego okolic jest wiele. Dla każdego coś miłego. Jedną z takich alternatyw jest zjazd z Beskidu, położonego na wchód od szczytu Kasprowego, do doliny Gąsienicowej. Niewielki obły kształt wierzchołka zachęca, sprawiając wrażenie bezpiecznego i przyjaznego miejsca. Nie dajcie się temu zwieść, zjazd ten znajduje się poza ubitą trasą zjazdową. Wiele lawin zjechało z tego miejsca i trzeba o tym pamiętać, obierając sobie to miejsce za cel.
Trudność: 1
Deniwelacja: 400 m
Długość: 1200 m