facebook  youtube  vimeo
Górski magazyn sportowy - Góry

Guy Lacelle (1955-2009)

Guy był znany i lubiany nie tylko z powodu swoich wspinaczkowych dokonań. Zjednał sobie szacunek i sympatię również dzięki miłości do wspinaczki lodowej oraz niesamowicie pozytywnego podejścia do otaczającego go świata i ludzi.
M. Ciesielski
Warsztaty sprzętowe Petzla już za dwa dni!
w sobotę zapraszam wszystkich na Zakrzówek zainteresowanych sprzętem zimowym oraz nowościami z firmy Petzl
Adam Kokot
1 zdjęcie
Jedno zdjęcie z którego jestem zadowolony
Co roku w trakcie Bozeman Ice Festival, w stanie Montana, rozgrywane są zawody Ice Breaker, podczas których startujące zespoły starają się w określonym czasie pokonać jak najwięcej lodowych dróg w okolicznych górach. Jednym ze stałych bywalców tych zawodów był Kanadyjczyk Guy Lacelle.

Niestety, 10 grudnia, po pokonaniu dwóch pierwszych wyciągów kolejnej drogi, Guy wraz z partnerem podchodzili niezbyt dużym polem śnieżnym pod górną część drogi. Guy podciął małą deskę śnieżną, a ta porwała go i zrzuciła do podstawy ściany. Lacelle, który w zeszłym roku obchodził swoje 54 urodziny, był żywą legendą wspinaczki lodowej.



Rozgłos przyniosły mu niesamowite solówki. Przypomnijmy tylko te najsłynniejsze, jak na przykład zrealizowana w ciągu pięciu (!) godzin łańcuchówka, na którą złożyły się znane kanadyjskie linie: Terminator (WI6), Sea of Vapors (WI5+) i Replicant (WI5). Innym, równie spektakularnym  przykładem może być choćby jednodniowe przejście Lower and Upper Weeping Wall (WI6) i Polar Circus WI5.

Guy wspinał się również dużo w Europie, przede wszystkim na Islandii i w Norwegii. Jednym z jego ostatnich przejść było solowe pokonanie słynnego norweskiego ekstremu, jakim jest Hydnefossen (WI6).

Jednak Guy był znany i lubiany nie tylko z powodu swoich wspinaczkowych dokonań. Zjednał sobie szacunek i sympatię również dzięki miłości do wspinaczki lodowej oraz niesamowicie pozytywnego podejścia do otaczającego go świata i ludzi. Był sympatyczny, uśmiechnięty, życzliwy. Znakiem rozpoznawczym Guya były też jego psy, które często towarzyszyły mu podczas wspinaczkowych tripów.

Oprócz aktywności wspinaczkowej, miał inne zainteresowania: aktywnie działał na rzecz zalesiania nowych terenów.

Dla świata wspinaczkowego to kolejna ogromna strata w 2009 roku.

Wspomnienie pochodzi z Magazynu GÓRY, nr 1-2 (188-189) styczeń-luty 2010
 

 
Dodane 2010-04-02 przez: Goryonline
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com