facebook  youtube  vimeo
Górski magazyn sportowy - Góry

9 (172) Wrzesień 2008

Klimatyczne zdjęcie okładkowe zapowiada materiał o Skalnym Raju w... Luksemburgu. Niesamowity materiał zdjęciowy z jedynego, ale za to świetnego rejonu skalnego w tym niewielkim kraju przygotował jeden z najlepszych specjalistów od skałkowej fotografii i nasz stały współpracownik Sam Bié.
Styczeń-Luty 2012
1-2 (212-213)
Grudzień 2011
12 (211)
Listopad 2011
11 (210)
Wrzesień 2011
9 (208)
Sierpień 2011
8 (207)
Lipiec 2011
7 (206)
Czerwiec 2011
6 (205)
Maj 2011
5 (204)
Kwiecień 2011
4 (203)
Marzec 2011
3 (202)
Styczeń-Luty 2011
1-2 (200-201)
Grudzień 2010
12 (199)
Listopad 2010
11 (198)
Wrzesień 2010
9 (196)
Sierpień 2010
8 (195)
Lipiec 2010
7 (194)
Czerwiec 2010
6 (193)
Maj 2010
5 (192)
Kwiecień 2010
4 (191)
Marzec 2010
3 (190)
Styczeń - Luty 2010
1-2 (188-189)
Grudzień 2009
12 (187)
Listopad 2009
11 (186)
Wrzesień 2009
9 (184)
Sierpień 2009
8 (183)
Lipiec 2009
7 (182)
Czerwiec 2009
6 (181)
Maj 2009
5 (180)
Kwiecień 2009
4 (179)
Marzec 2009
3 (178)
Styczeń-Luty 2009
1-2 (176-177)
Grudzień 2008
12 (175)
Listopad 2008
11 (174)
Wrzesień 2008
9 (172)
Sierpień 2008
8 (171)
Lipiec 2008
7 (170)
Czerwiec 2008
6 (169)
Maj 2008
5 (168)
Kwiecień 2008
4 (167)
Marzec 2008
3 (166)
Grudzień 2007
12 (163)
Listopad 2007
11 (162)
Wrzesień 2007
9 (160)
Sierpień 2007
8 (159)
Lipiec 2007
7 (158)
Czerwiec 2007
6 (157)
Maj 2007
5 (156)
Kwiecień 2007
4 (155)
Marzec 2007
3 (154)
Luty 2007
2 (153)
Listopad 2006
11 (150)
Wrzesień 2006
9 (148)
Sierpień 2006
8 (147)
Lipiec 2006
7 (146)
Czerwiec 2006
6 (145)
Maj 2006
5 (144)
Kwiecień 2006
4 (143)
Marzec 2006
3 (142)
Luty 2006
2 (141)
Listopad 2005
11 (138)
Wrzesień 2005
9 (136)
Sierpień 2005
8 (135)
Lipiec 2005
7 (134)
Czerwiec 2005
6 (133)
Maj 2005
5 (132)
Kwiecień 2005
4 (131)
Marzec 2005
3 (130)
Styczeń-Luty 2005
1-2 (128-129)
Grudzień 2004
12 (127)
Listopad 2004
11 (126)
Wrzesień 2004
9 (124)
Lipiec-Sierpień 2004
7-8 (122-123)
Czerwiec 2004
6 (121)
Maj 2004
5 (120)
Kwiecień 2004
4 (119)
Marzec 2004
3 (118)
Styczeń-Luty 2004
1-2 (116-117)
Grudzień 2003
12 (115)
Listopad 2003
11 (114)
Wrzesień 2003
9 (112)
Lipiec - Sierpień 2003
7-8 (110-111)
Czerwiec 2003
6 (109)
Maj 2003
5 (108)
Kwiecień 2003
4 (107)
Marzec 2003
3 (106)

Drodzy Czytelnicy!

"Jeśli ktoś chce wyprzedzić innych w alpinizmie, musi najpierw spojrzeć za siebie - na historię alpinizmu. Wtedy będzie wiedział, jaką drogę obrać" - powiedział kiedyś Reinhold Messner. Jeden z bohaterów oddawanych w Wasze ręce GÓR, Hansjörg Auer, mimo że ma spory szacunek dla poprzednich pokoleń wspinaczy, zapewne nie wybrałby tej sentencji jako swojego motta. Z pewnością bliższe jego sercu byłoby powiedzenie Alberta Einsteina "Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza". Właśnie wyobraźnia i chęć spełnienia własnych marzeń napędzają Austriaka do tak niesamowitych wyczynów jak przejście bez asekuracji Drogi przez Rybę na południowej ścianie Marmolady. O swojej motywacji, kulisach najlepszych przejść i filozofii wspinaczkowej opowiada nam w obszernym wywiadzie. Sylwetkę uzupełnia reportaż z ostatniego jak dotąd wyczynu tego wspinacza - przejścia drogi El Niño w dolinie Yosemite. Na drodze tej wspinała się dotychczas wyłącznie śmietanka światowej wspinaczki skalnej, więc uznaliśmy za stosowne, aby krótko przypomnieć jej historię.

Klimatyczne zdjęcie okładkowe zapowiada materiał o Skalnym Raju w... Luksemburgu. Niesamowity materiał zdjęciowy z jedynego, ale za to świetnego rejonu skalnego w tym niewielkim kraju przygotował jeden z najlepszych specjalistów od skałkowej fotografii i nasz stały współpracownik Sam Bié. Plon jego sesji zdjęciowej w tym miejscu przywodzi na myśl tolkienowskie klimaty i chyba nikogo nie pozostawi obojętnym. Jeśli do wyjątkowej aury tego miejsca dodamy pierwszej jakości wspinanie w piaskowcu, który wytrzymuje porównanie z gatunkiem, jaki znajdziemy w Fontainebleau, powstaje mieszanka, której trudno się oprzeć. I chyba nie warto!

Coraz więcej na naszych łamach Piotrka Morawskiego. Po pierwsze z tego względu, że ma za sobą wyśmienity wspinaczkowy rok. Po drugie dlatego, że ma wszelkie predyspozycje, aby wspomagać nas redakcyjnie, co ku naszej uciesze chętnie czyni. W poprzednim numerze zadebiutował jako stały felietonista GÓR i już po dwóch odcinkach mamy nieodparte wrażenie, że jest w tej rubryce właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Każdemu, kto się chce o tym przekonać, polecamy jego drugi felieton na naszych łamach o przewrotnym tytule "Szczyty. Przedszczyty. Zaszczyty". Przygotujcie się na to, że będzie poważnie. Piotrek jest również autorem artykułu, otwierającego to wydanie GÓR, w którym za pomocą świetnych zdjęć i zajmującej opowieści prezentuje nam swoje tegoroczne przygody w grupie Gasherbrumów.

Wprawdzie powakacyjna pogoda próbowała nam wybić z głowy jesienne wspinanie w naszych ogródkach skalnych, ale wciąż liczymy, że aura pozwoli zakosztować jedynej w swoim rodzaju mieszanki naszej średnio atrakcyjnej skały z nutką "polskiej złotej jesieni". Wszak rodzimemu białemu wapieniowi wyjątkowo do twarzy w oprawie różnokolorowych liści i rdzewiejących traw. W takich "okolicznościach przyrody" można nawet zapomnieć, że aby znaleźć prawdziwie stworzony do wspinania wapień, trzeba się udać kilkaset kilometrów na południe lub zachód. Dlatego też mocno trzymamy kciuki, aby jeszcze w tym roku przydały się Wam opisy wszystkich trzech jurajskich rejonów, które prezentujemy w tym numerze. Do cyklów "Jura" czy "Wspinanie Tradycyjne w Jurajskim Wapieniu" zdążyliście się przyzwyczaić, nowością zaś jest pilotażowy odcinek rubryki "Nie tylko dla odważnych", gdzie będziemy prezentować tradycyjne drogi na Jurze, które nadają się także dla początkującego w tej dyscyplinie wspinacza. Zdajemy sobie sprawę, że z racji forsowania wspinania na własnej w naszym wapieniu wystawiamy się na zarzuty o donkiszoterię, ale z uporem maniaka będziemy twierdzić, że gra spod znaku TRAD może być świetną odskocznią dla każdego sportowego wspinacza. Poza tym tylko codzienna praktyka pozwoli doskonalić te umiejętności, które są nieodzowne na dłuższych drogach w górach.

Liczni miłośnicy naszego GÓR-skiego Szamana ucieszą się z podwójnej dawki szamańskich opowieści. Tym razem, oprócz tradycyjnych rozważań związanych z medycyną górską, swoiste postscriptum, dzięki któremu poznamy kulisy niedawnej wyprawy na Dhaulagiri, w której autor - z sukcesem - uczestniczył.

Nie zapomnieliśmy o ambitnych trekersach, którzy być może znajdą swoje kolejne cele w "Kąciku tatrzańskiego turysty" lub "Koronce Ameryki Łacińskiej".

Pozostaje mi życzyć miłej lektury w coraz dłuższe wieczory, a przede wszystkim złotej jesieni w górach i skałach!
 
Piotr Drożdż
Redaktor naczelny
 
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com