facebook  youtube  vimeo
Górski magazyn sportowy - Góry

3 (142) Marzec 2006

Od jakiegoś czasu zdarza nam się poświęcać większą część objętości danego numeru na omówienie sylwetki jednej wybitnej indywidualności ze świata gór. Jak łatwo zauważyć, wybieramy tylko ludzi, którzy na trwałe zapisali się w historii wspinania. Dotychczas w tak wyczerpujący sposób przedstawiliśmy dwie postaci: Alexa Hubera i Marko Prezelja. (...) Tym razem sytuacja jest z pozoru nieco inna, gdyż  – można by przypuszczać –  prezentujemy dobrego znajomego naszych Czytelników.

Styczeń-Luty 2012
1-2 (212-213)
Grudzień 2011
12 (211)
Listopad 2011
11 (210)
Wrzesień 2011
9 (208)
Sierpień 2011
8 (207)
Lipiec 2011
7 (206)
Czerwiec 2011
6 (205)
Maj 2011
5 (204)
Kwiecień 2011
4 (203)
Marzec 2011
3 (202)
Styczeń-Luty 2011
1-2 (200-201)
Grudzień 2010
12 (199)
Listopad 2010
11 (198)
Wrzesień 2010
9 (196)
Sierpień 2010
8 (195)
Lipiec 2010
7 (194)
Czerwiec 2010
6 (193)
Maj 2010
5 (192)
Kwiecień 2010
4 (191)
Marzec 2010
3 (190)
Styczeń - Luty 2010
1-2 (188-189)
Grudzień 2009
12 (187)
Listopad 2009
11 (186)
Wrzesień 2009
9 (184)
Sierpień 2009
8 (183)
Lipiec 2009
7 (182)
Czerwiec 2009
6 (181)
Maj 2009
5 (180)
Kwiecień 2009
4 (179)
Marzec 2009
3 (178)
Styczeń-Luty 2009
1-2 (176-177)
Grudzień 2008
12 (175)
Listopad 2008
11 (174)
Wrzesień 2008
9 (172)
Sierpień 2008
8 (171)
Lipiec 2008
7 (170)
Czerwiec 2008
6 (169)
Maj 2008
5 (168)
Kwiecień 2008
4 (167)
Marzec 2008
3 (166)
Grudzień 2007
12 (163)
Listopad 2007
11 (162)
Wrzesień 2007
9 (160)
Sierpień 2007
8 (159)
Lipiec 2007
7 (158)
Czerwiec 2007
6 (157)
Maj 2007
5 (156)
Kwiecień 2007
4 (155)
Marzec 2007
3 (154)
Luty 2007
2 (153)
Listopad 2006
11 (150)
Wrzesień 2006
9 (148)
Sierpień 2006
8 (147)
Lipiec 2006
7 (146)
Czerwiec 2006
6 (145)
Maj 2006
5 (144)
Kwiecień 2006
4 (143)
Marzec 2006
3 (142)
Luty 2006
2 (141)
Listopad 2005
11 (138)
Wrzesień 2005
9 (136)
Sierpień 2005
8 (135)
Lipiec 2005
7 (134)
Czerwiec 2005
6 (133)
Maj 2005
5 (132)
Kwiecień 2005
4 (131)
Marzec 2005
3 (130)
Styczeń-Luty 2005
1-2 (128-129)
Grudzień 2004
12 (127)
Listopad 2004
11 (126)
Wrzesień 2004
9 (124)
Lipiec-Sierpień 2004
7-8 (122-123)
Czerwiec 2004
6 (121)
Maj 2004
5 (120)
Kwiecień 2004
4 (119)
Marzec 2004
3 (118)
Styczeń-Luty 2004
1-2 (116-117)
Grudzień 2003
12 (115)
Listopad 2003
11 (114)
Wrzesień 2003
9 (112)
Lipiec - Sierpień 2003
7-8 (110-111)
Czerwiec 2003
6 (109)
Maj 2003
5 (108)
Kwiecień 2003
4 (107)
Marzec 2003
3 (106)


Drodzy Czytelnicy

Od jakiegoś czasu zdarza nam się poświęcać większą część objętości danego numeru na omówienie sylwetki jednej wybitnej indywidualności ze świata gór. Jak łatwo zauważyć, wybieramy tylko ludzi, którzy na trwałe zapisali się w historii wspinania. Dotychczas w tak wyczerpujący sposób przedstawiliśmy dwie postaci: Alexa Hubera i Marko Prezelja. W obu tych przypadkach mieliśmy do nadrobienia pewne zaległości. O Alexie, jednej z największych gwiazd sportów wspinaczkowych, nie zamieszczaliśmy przez lata większych artykułów, ograniczając się do newsów. Podobnie było z Marko, który z wyboru i charakteru gwiazdą nie jest, chociaż już od dawna jego artykuły, a przede wszystkim genialne zdjęcia, publikowane są przez światowe magazyny. Tym razem sytuacja jest z pozoru nieco inna,  gdyż  – można by przypuszczać –  prezentujemy dobrego znajomego naszych Czytelników. Nieprzypadkowo bowiem Stefan Glowacz, bo oczywiście o nim tu mowa, jest absolutnym rekordzistą, jeśli chodzi o pojawianie się na okładce GÓR (jest to już czwarta tytułowa strona z jego podobizną w historii naszego czasopisma). Ma to związek z tym, że relacje z jego wypraw od kilku lat regularnie pojawiają się na naszych łamach. Dlaczego więc piszę o „pozornej” różnicy? Otóż co innego znakomite skądinąd reportaże z poszczególnych ekspedycji, a co innego wyczerpująca rozmowa o całej karierze, którą postanowiliśmy zaprezentować tym razem. Różnicę tę symbolicznie oddaje charakter okładki. Celowo nie wykorzystaliśmy na niej kolejnego zdjęcia Stefana „w akcji”. Wyrazisty portret, który wybraliśmy w zamian, symbolicznie oddaje różnicę pomiędzy „bujdałką”, będącą wspomnieniem z jednego wydarzenia, a wywiadem, w którym bohater prezentuje życiową filozofię i kompleksowe spojrzenia na swoją pasję.
W pierwszej części rozmowy z niemieckim wspinaczem skoncentrowaliśmy się głównie na nieco już zapomnianym etapie jego kariery, kiedy był czołowym zawodnikiem, wygrywającym pierwsze edycje profesjonalnych zawodów wspinaczkowych i skałkowcem, powtarzającym i rozwiązującym najtrudniejsze skalne problemy tamtych czasów. W drugiej odsłonie wywiadu, którą opublikujemy w następnym numerze, skoncentrujemy się na big-wallowych wyprawach w najodleglejsze zakątki globu, z których zasłynął w ostatnim dziesięcioleciu. Obie części łączy jeden aspekt, który w znacznym stopniu decyduje o atrakcyjności materiału. Są nim podróże. Otóż Stefan był jednym z pierwszych prawdziwych skalnych podróżników, odwiedzających regularnie rejony wspinaczkowe całego świata. Zainspirowany wojażami starszych o kilka lat wspinaczy – Kurta Alberta, Kima Carrigana, Wolfganga Güllicha i Jerry’ego Moffatta – którzy rozpoczęli ruch skałkowców-globetrotterów, Stefan ruszył w podróż, która trwa od ponad dwudziestu lat. Dzięki zawartym w wywiadzie wspomnieniom i ilustrującym go świetnym zdjęciom możemy podążyć jego śladem. W tym roku trasa jego podróży wiedzie między innymi przez Polskę, gdzie odbywa właśnie serię spotkań z miłośnikami gór i wspinania. Relację z tournée po naszym kraju zamieścimy w następnym numerze.

Co ponadto w oddawanych w Wasze ręce GÓRACH? Przede wszystkim inny „dobry znajomy”, David Kaszlikowski, zabiera nas w fascynującą podróż do urokliwej Doliny Miyar. Miło nam, że inspirację do tej udanej wyprawy stanowił zamieszczony na naszych łamach materiał Igora Kollera. Jest to kolejny dowód na dużą siłę „inspirującą” naszego czasopisma. Sezon skiturowy wciąż trwa, więc nie zapominamy o tej, jakże bliskiej naszemu sercu, odmianie „białego szaleństwa”. Tym razem za pomocą obiektywu niezawodnego Petera Mathisa udamy się na narciarskie szlaki Bregenzerwald.
Kończąc, pozostaje mi od razu zaprosić do lektury następnego numeru. W nim druga część rozmowy ze Stefanem Glowaczem i wiele, wiele więcej... 

Piotr Drożdż

Redaktor Naczelny


SPIS TREŚCI:


TOP NEWS 8
Polska droga w Dolinie Cochamo

ECHA Z GÓR 10
Sezon w Patagonii cd
Ueli Steck ciągle na fali
Rosjanie w Alpach
Polacy w Alpach

RELACJE 16
IV Memoriał Bartka Olszańskiego w Klasycznej Wspinaczce Zimowej
Grzegorz Mikowski

STEFAN GLOWACZ - wywiad 18
Piotr Drożdż


W każdy weekend pojawiał się bardzo młody chłopak, który był niezwykle napalony i ambitny. Widać było, że ma świra na punkcie wspinania. Obserwując jego poczynania, stwierdziliśmy jednak: no tak, naprawdę się stara, ale nigdy nie będzie dobry, ponieważ nie wspina się prawidłowo i nie jest prawdziwym talentem. Wiesz kim był ten chłopak? To był właśnie Yuji.

Silbergeier jest piękną drogą w niesamowitej skale. Wspinanie na niej ma unikalny charakter, jest równocześnie atletyczne i bardzo techniczne. Poza tym znajduje się w pięknym miejscu na południowej ścianie. Z każdego miejsca drogi masz wspaniałe widoki. Szczególnie efektowne jest stanowisko pod kluczowym wyciągiem.



Okazało się, że podczas startów od razu poczułem, że dobrze znoszę presję wspinania na oczach publiczności, co sprawiło mi przyjemność. Jednak później przyszła refleksja, że nie jest to do końca rodzaj wspinania, jaki preferuję. Chciałem wspinać się dla siebie, wybierać drogi, jakie chcę zrobić i robić je w taki sposób, na jaki mam ochotę. Dlatego początkowo nie miałem ochoty na starty w następnych zawodach.




Ekspedycja na górę zwaną Lotos 44

David Kaszlikowski

Na dziesiątym wyciągu David dostał kamieniem w rękę. Ręka nie jest złamana, ale wygląda na to, że odpryśnięty jest kawałek kości. Jak na ironię Michał, który prowadzi właśnie stromy lodowy wyciąg, doznaje kontuzji ścięgna. Przed nimi wyciąg dwunasty. Z małej przełączki nie widać jeszcze, czy w ogóle uda się "wbić" w wiszącą nad nimi rysę. Od prowadzącej na szczyt ścianki oddziela ich bulder, z którego być może będzie trzeba wykonać skok w kierunku rysy. Właściwie jest już ciemno, ale stąd nie ma już odwrotu. Szczyt jest za blisko...



Skituring w Bregenzerwald 54

Z fokami na Branaurspitze
Tekst: McFly
Zdjęcia: Peter Mathis
Tłumaczenie: Kamil Kasperek

Skiturowo na Juppenspitze
Peter Mathis
Tłumaczenie: Piotr Górka

Wycieczki skiturowe w Karpatach Wschodnich 62
Część trzecia: Góry Kelimeńskie
Jacek Radosław Bilski


KĄCIK TATRZAŃSKIEGO TURYSTY 65

Hawrań
Leszek Jaćkiewicz

FOTOFELIETON 68
Marek Arcimowicz

RECENZJE 70

"Buka" nr 8
Andrzej Mirek

Barbara Tondos: Styl zakopiański i zakopiańszczyzna
Jacek Tokarski

Krzysztof Sas-Nowosielski: Odżywianie w sporcie wspinaczkowym
Tomasz Ręgwelski

POLEMIKI 71
Różowe okulary, czyli krytyka Krytyka

ROCK SERWIS 72
Alex Chabot onsajtuje "łatwe" 8c
9a dla Marina i Andrady
Nasi na Wescie
Simpson ciągle w formie
Puchar Polski w Bulderingu

SZPEJ 76

 

 
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com