
Na mojej stronie cytat powyższy wisiał od samego jej początku, a nawet jeszcze dłużej. Wklejając go wierzyłem w te słowa bardzo bardzo, z czasem moc ich słabła, na koniec już chyba tylko wierzyłem, że wierzę. Powoli motto Twain'a stawało się pustym frazesem, do tego mało oryginalnym, bo powielanym w nieskończonych ilościach blogów, na stronach i forach internetowych przez rzesze włóczęgów, a trzeba przyznać że i patetycznym mocno. Ale pewnego dnia Twain odżył, a stało się to za sprawą biletu do Delhi – w jedną stronę. Potem zwolniłem się jeszcze tylko z pracy, wyprowadziłem się z mieszkania i postanowiłem, że teraz będę bezdomnym…
W planach bardzo jeszcze ogólnych mam Nepal - na jakieś 2 miesiące, potem wracam do Indii, gdzie spędzę następne 2 miesiące. Co potem? Sporo jest miejsc, które chciałbym zobaczyć, a co się uda, Hanuman pokaże...