9 (160) wrzesień 2007


Wstępniak

Nigdy nie stawiam sobie pięciu celów na raz. Staram się wybrać jeden i jego się trzymać” – powiedział kiedyś Alex Huber. W tym roku słynny Niemiec po raz kolejny wziął na swój celownik wielkie okapy na Cimie Ovest di Lavaredo, które przecina już jego droga Bellavista z 1999 roku. Reportaż z wytyczenia nowej linii Pan Aroma, pokonującej imponujący dach to nasze cover story, które zapowiada okładkowe zdjęcie jednego z najbardziej utalentowanych fotografików wspinaczkowych – Michaela Meisla. Materiał Alexa z pewnością zagości na łamach większości czołowych magazynów górskich na świecie, postanowiliśmy więc poprosić niemieckiego wspinacza o dodanie czegoś specjalnie dla Czytelników GÓR. Tym „bonusem” jest krótki wywiad, w którym opowiedział nam o kulisach wytyczenia Pan Aromy, innych tegorocznych realizacjach oraz planach na najbliższe miesiące. Artykuł Alexa miałby jednak spore problemy, aby zwyciężyć w konkursie na najlepszy tekst tego numeru. Konkurencja w takiej wyimaginowanej rywalizacji byłaby bowiem wyjątkowo zacięta.

Z pewnością sporo Waszych głosów zyskałyby obie bujdałki, dotyczące wspinania w Yosemite (znów Dolina jako niezwykle nośny literacko temat!). Świetnie czyta się niezwykle świeży tekst Kasi Samson o adekwatnym tytule „Nauka haczenia w weekend”, w którym opisuje ona swój wielkościanowy debiut. Jako że autorka wspinała się w towarzystwie jednego z naszych ulubionych autorów, Krzyśka Belczyńskiego, byliśmy pewni, że zamówiony reportaż z ich wspinaczki wyjdzie właśnie spod pióra „Krzykacza”. Tymczasem, ku naszemu zdziwieniu, przejście Mescalito na El Capitanie opisała jego partnerka z tej wspinaczki. Jeszcze większe było nasze zdumienie, gdy okazało się, iż tekst na swój sposób wyśmienicie kontynuuje charakterystyczną lekkość i świeżość Krzykaczowych opowieści. Na pewno z zapartym tchem przeczytacie również wspomnienie Marka Raganowicza z przejścia drogi South Seas na tej samej ścianie. Wiem, że bujdałki Marka (dotychczas opublikowaliśmy dwie) mają już swoich miłośników. Szczególnie w pierwszej, opisującej ubiegłoroczne przejście Zodiaca, „Regan” dał się poznać jako autor, mający własny styl narracji. Tych, którzy w nim zakosztowali z pewnością nie rozczarowuje nowa opowieść – „Wycie Kojota”.

Zaczynamy już publikować reportaże z najważniejszych wypraw polskich wspinaczy, które odbyły się w okresie wakacyjnym. Na pierwszy rzut poszły wyczyny naszych czołowych himalaistów – Kingi Baranowskiej i Piotrka Morawskiego. Kinga opisuje zdobycie swojego trzeciego ośmiotysięcznika – Nanga Parbat, a Piotrek – nieudane próby na K2 oraz wejście na Nangę. Kolejne reportaże czołówki polskich wspinaczy znajdziecie już w następnym numerze, który zapowiada się jako niezwykle interesująca i barwna kronika polskiego alpinizmu z ostatnich miesięcy. Były już alpejskie urwiska, zerwy Yosemite i himalajskie olbrzymy, ale na tym nie koniec podróży z wrześniowymi GÓRAMI Anno Domini 2007. Odwiedzamy również – i to dwukrotnie – góry Ameryki Południowej, a konkretnie Peru. Pierwszy tekst opisuje polską wyprawę do bardzo rzadko odwiedzanej przez naszych wspinaczy Cordillera Blanca. Drugi zaś to spojrzenie na Peru z zupełnie innej perspektywy – oczami bulderowca. Jest nim Bernd Zangerl, który udał się do tego kraju w poszukiwaniu pięknych głazów i … pewnej iglicy ze starego zdjęcia z Wolfgangiem Güllichem.

Nie zabrakło również miejsca na tekst o charakterze historyczno-wspomnieniowym (poświęcony Wawrzyńcowi Żuławskiemu), topo (druga część omówienia skał w okolicach Szklarskiej Poręby) oraz sporą dawkę recenzji. Omówienia filmu DVD „Yoga for Climbers” wymykają się zresztą definicji typowej wypowiedzi krytyków i zaciekawią każdego zainteresowanego wspinaczkowym treningiem.

Jak widać, po wakacyjnych numerach specjalnych przyszedł czas na wydanie, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. GÓRY, które trzymacie w rękach to bowiem prawdziwe „czytadło” (w dobrym tego słowa znaczeniu), obfitujące w świetne i inspirujące teksty – coś w sam raz na długie jesienne wieczory. Ten kierunek mamy zamiar utrzymać również w następnych numerach. Zapraszam do lektury!

Piotr Drożdż

Redaktor Naczelny


TOP NEWS 8
Golden Lunacy
Mikstowo Charakusa Valley
Kolejne polskie 8c+
Klasycznie w Charakusa Valley

ECHA Z GÓR 16
Dziewicze szczyty Karakorum
I like to move it - czyli wspinanie na Madagaskarze
Polacy w Andach
Krakowski Festiwal Górski



Powrót na odwrócony amfiteatr 22
Tekst: Alex Huber
Zdjęcia: Michel Meisl
Tłumaczenie: Piotr Drożdż

Odkryliśmy nową linię. I to jaką! Nigdy wcześniej w swojej wspinaczkowej karierze nie miałem poczu­cia, że nie da się znaleźć niczego lepszego. Tym razem mam przeświadczenie, że nic lepszego nie istnieje nig­dzie indziej. Przewieszone, wspaniałe, niezwykle eks­ponowane oraz - last not least - możliwe do przejścia klasycznie! To mój cel absolutny, moje ostatnie sło­wo w alpejskim wspinaniu.

Alex Huber o Pan Aroma i nie tylko 30
- rozmawia Piotr Drożdż

POLSKIE HIMALAJE



Nanga Parbat - Lekcja Pokory 32
Tekst: Kinga Baranowska

Druga szychta 36
Tekst i zdjęcia: Piotr Morawski

Wychodzimy na Ramię K2, w miej­sce, gdzie droga Cesena łączy się z żebrem Abruzzich. Czas płynie nieubłaganie. Wokół wierzchołka groma­dzą się nieprzyjemne chmury. A szczyt wydaje się tak blisko. Nad nami Butelka. Jesteśmy pewnie gdzieś po­wyżej 8000 metrów. Mimo zmęczenia, niewyspania i późnej pory idziemy do góry. Ale coraz wyraźniej dociera do nas, że nie damy rady.

PERU

Południowa Caraz 42
Tekst i zdjęcia: Rafał Zając
Polacy w Cordiliera Blanca



Widok był niesamowity; na przełączce pod szczytem Caraz I wstawało słońce i zapalało okoliczne śnieżne szczyty jeden po drugim. Wyskoczyłem z resztek swojego aluworka do spania i zacząłem trzaskać foty. Dla tych widoków warto było tu zo stać na noc.

Lost in Peru 48
Tekst: Bernd Zangerl
Zdjęcia: Radeč Čapek
Tłumaczenie: Piotr Górka

W  YOSEMITACH
Wycie Kojota 54
Marek Raganowicz



Czasami tylko budzi mnie wyjący w oddali samotny kojot, ale przewracam się tylko na drugi bok - sny o potędze są silniejsze. Po biwaku - jak zwykle - wstaję przed świtem. Trochę piszę - później kawka i owoce z pełnoziarnistym batonem. Jak co dzień leniwie zabieram się do następnego wyciągu. Z hakowego amoku wybudza ją mnie tylko krótkie, ale emocjonujące loty.

Nauka haczenia w weekend 59
Tekst: Katarzyna Samson
Zdjęcia: Krzysztof Belczyński, Katarzyna Samson

Zakotwiczony w wieczności. W 50 rocznicę śmierci Wawrzyńca Żuławskiego 64
Teresa Węgrzyn

PIONOWE SUDETY 68
Część 4: Szklarska Poręba. Odsłona 2 - Piekielnik i Sowiniec
Artur Sobczyk

KĄCIK TATRZAŃSKIEGO TURYSTY 70
Kopa Popradzka
Leszek Jaćkiewicz

RECENZJE 72

ROCK SERWIS 76

SZPEJ 84

informacje echa z gór biznes co gdzie kiedy relacje miejscówki skitury ludzie poradnik sprzęt katalog sprzętu/szpej test sprzętu cooltura biblioteka górska fotogaleria film strefa handlu sklepy górskie sklepy internetowe katalogi ogłoszenia drobne linki goryonline o nas kontakt reklama ostatnio dodane bloGORY Hyde Park GÓRY archiwum prenumerata konkurs TATERNICZEK