Tekst i zdjęcia: Jacek Radosław Bilski
ŚWIDOWIEC
obszar geograficzny: Karpaty
prowincja: Karpaty Południowo-Wschodnie
podprowincja: Zewnętrzne Karpaty Południowo-Wschodnie
makroregion: Beskidy Wschodnie – Beskidy Połonińskie
mezoregion: Świdowiec
Mapy
mapy przeglądowe: atlas samochodowy Ukrainy 1:500 000, wyd. Kartografia Kijów 2004; polska mapa 1:300 000 Karpat Wschodnich, wyd. Πtr Kartografia, Warszawa 1998;
mapy szczegółowe: austriacka C-K WIG 1:75 000 arkusz Rachów, reedycja z aktualizacją wyd. Πtr Kartografia, Warszawa 1996; polska WIG 1:100 000 arkusz Rafajłowa (1937), reedycja z aktualizacją wyd. Πtr Kartografia, Warszawa 1995; węgierska 1:50 000 Karpaty Wschodnie, wyd. Kárpátia Budapeszt 2001; radziecka wojskowa 1:100 000, arkusze Rachów (1978), Wyżni Wyszów (1978), Sygiet Marmaroski (1978), Tiaczów (1978) dostępne pod adresem http://info.poehali.com w postaci scanów o niskiej rozdzielczości – b. trudno osiągalna w papierowym oryginale, oceniam ją jako najlepszą.
Położenie
Świdowiec jest jedną z czterech połonin zakarpackich, położonych na południe. od głównego wododziału karpackiego (pierwszą z kolei licząc od wschodzie). Pozostałe to Połonina Równa, Połonina Borżawa i Połonina Czerwona – dwie ostatnie były opisywane w poprzednich numerach GÓR. Pas ten ciągnie się równolegle do pasa Beskidów Lesistych (Bieszczadów i Gorganów).

Granice
Świdowiec wydzielony na zachodzie jest przełomami Tereszwy, odgraniczającej go od Połoniny Czerwonej oraz na wschodzie Cisy, odgraniczającej go od Czarnohory. Północną granicę wyznacza przełęcz Okole (1194 m n.p.m.) wraz ze spływającymi spod niej Turbaczem (dopływ Tereszwy) i Czarną Cisą, oddzielającymi Świdowiec od Gorganów. W przybliżeniu jest to obszar ok. 1500 km2, a więc dwa razy większy od Tatr.
Opis
Świdowiec najprościej opisać jako ciągnący się z północnego zachodu na południowy wschód umowny grzbiet główny, wysyłający na południowy zachód cztery długie boczne grzbiety, zwane w polskiej literaturze Świdowieckimi Płajami. Najwyższe kulminacje głównego grzbietu to: Tempa (1634), Mł. Kurtiaska (1644), Ungaraska (1708), Trojaska (1703), Tatulska (1771), Stig (1704) i najwyższa dwuwierzchołkowa Bliźnica (1881). Najwyższe kulminacje poszczególnych Płaji to: Apecka (1512), Opresza (1481), Dogiaska (1762) i Mł. Bliźnica (1587).
Dojazd z Polski
W Dolinę Cisy najlepiej dojechać własnym samochodem, podróżując przez Słowację i przejście graniczne w Użgorodzie. Niestety, oczekiwanie na przejściu może potrwać kilka godzin. Czas ten da się znacznie skrócić, przejeżdżając środkami komunikacji publicznej (jadą poza kolejnością) lub idąc, ale dalsze podróżowanie własnym samochodem po Ukrainie jest znacznie dogodniejsze niż korzystanie z komunikacji publicznej.
Cena benzyny w 11 kwietnia br. wynosiła 3,70 hr/litr (1hr = 0,65pln, 1$ = 5,1 hr), przy cenie w Zakopanem 4,15pln/litr.
Skąd startować
Punktami wyjścia w omawiane tereny są wszystkie miejscowości położone nad Tereszwą, Czarną Cisą i Cisą. We wnętrzu masywu leży łatwo dostępna komunikacyjnie Kobylecka Polana i znacznie trudniej osiągalna baza Dragobrat. Dla proponowanej tury dobrym punktem startu jest motel położony dla jadących z Użgorodu po prawej stronie głównej drogi w Dolinie Cisy, 3 km przed Wielkim Byczkowem. Można tu bez dodatkowych opłat zostawić samochód na zamkniętym strzeżonym terenie. Równie dobrym dla zakończenia tury jest hotel Lisova Kazka w Kwasach nad Czarna Cisą (tel. +380 3132 32495). Ceny noclegów w obu miejscach to 40-60 hr/os./dobę. Warto zapłacić, bo warunki są bardzo dobre, a komfortowy wypoczynek przed i po biwakach w namiocie wskazany.

Propozycja skitury
Ambitną turą jest wejście zachodnim ramieniem przez Apecką na główny grzbiet Świdowca i po jego przejściu zjazd wschodnim ramieniem. Jako punkty startu i mety posłużą dobrze w/w bazy noclegowe. Czas przejścia 4-5 dni, dystans ok. 80 km, deniwelacja ok. 2700 m. Turę można wydłużyć o kolejny dzień i zamiast zjazdu do Kwasów kontynuować wędrówkę wschodnim ramieniem do Rachowa.
Reminiscencje z przejścia w kwietniu br.
Ruszamy z motelu prosto na Apecki Płaj. Pogodna wiosna. Oczywiście na bucie – jesteśmy „prawie” na poziomie morza. Po kilku kilometrach widzimy zaśnieżoną Apecką, po następnych kilku przypinamy narty. Biwak wypada na zaśnieżonej przełączce...
Dalszy ciąg artykułu oraz więcej informacji o skiturach na Ukrainie w Górach, nr 4 (143) kwiecień 2006


(kg)