Przed nami 12 edycja Przeglądu Filmów Górskich w Lądku Zdroju. Czym w tym roku organizatorzy zaskoczą publiczność?
Staram się nie powielać pomysłów i za każdym razem zaproponować publiczności coś nowego. Tym razem będzie to duży pakiet filmów archiwalnych, udostępnionych dzięki współpracy z kanałem telewizyjnym Kino Polska. Wśród nich prawdziwym rarytasem będzie z pewnością chyba pierwszy polski film, który można zakwalifikować jako górski. Mam na myśli „Biały Ślad” nakręcony w 1932 roku. Film jest niemy, a scenariusz do niego napisał sam Rafał Malczewski. W części filmowej znajdą się także najciekawsze prezentacje z renomowanego festiwalu w Kendall (szczególnie interesujące zwłaszcza dla entuzjastów skały) i spora porcja naszych produkcji z mniej oficjalnego obiegu. Każdy z filmów pokazujemy dwa razy w różnych dniach. Mam nadzieję, że w ten sposób damy każdemu szansę obejrzenia całego repertuaru 43 filmów. Do tego będą także plenerowe pokazy 16-tu najciekawszych filmów z poprzedniej edycji. Szkoda, aby leżały na półkach.
Festiwal jest podzielony na dwie części: karkonoską i lądecką. Skąd pomysł na koncepcję podzielonej w czasie i przestrzeni imprezy?
Z prostego powodu. Lądek zaczął być za ciasny. Mimo, że uruchamiamy 3 sale projekcyjne i dołożyliśmy czwarty dzień, to ciągle mamy problemy ze zmieszczeniem wszystkich atrakcji. Poza tym lądecki Przegląd jest nietypowym festiwalem, gdzie nie tylko „katujemy” ludzi kilkudziesięcioma filmami, ale organizujemy bardzo dużo innych atrakcji. Stąd pomysł, aby jedną z nich było spotkanie filmowo-muzyczne na Śnieżce, miejscu naprawdę szczególnym i wyjątkowo przyjaznym dzięki gospodarzom Agacie i Piotrowi Krzaczkowskim. Piotr jest szefem obserwatorium meteo, a Agata prowadzi restaurację, która w miarę upływu czasu zmienia się w salon artystyczny. Rozciągniecie w czasie i przestrzeni miało także względy praktyczne. Przegląd stał się przedsięwzięciem o dużym znaczeniu regionalnym, pojawia się częściej w mediach i jest atrakcyjniejszy dla sponsorów i współorganizatorów.
Czy mógłbyś przybliżyć nieflimowe atrakcje tegorocznego Przeglądu?
Sporo koncertów. W roli muzycznej gwiazdy pojawi się polsko-norweska grupa De Press z charyzmatycznym liderem, Andrzejem Dziubkiem, aż trzy koncerty da Scena Etno w różnych konfiguracjach, na Śnieżce z kolei królować będzie blues, soul i rock’n’roll za sprawą Obstawy Prezydenta i HooDoo Band. Organizujemy także Piknik pod Wisząca Skałą, czyli sobotnią wycieczkę w Skałki Lądeckie. Właśnie tam, pod przewieszoną ścianą Skalnej Bramy, zapraszam wszystkich na posiłek i koncert 80-osobowego chóru, który śpiewa m.in. repertuar VooVoo. Zapraszam także na dwa wernisaże i aż osiem prezentacji slajdów połączonych z opowieściami ich autorów z gór dzikich i dalekich.
W ramach przeglądu festiwalowego zapowiadana jest prezentacja filmów rosyjskich. Nie są one chyba zbyt znane polskiej publiczności.
W tym roku otrzymaliśmy wyjątkowo dużo filmów z Rosji. Był taki tydzień, że codziennie otrzymywałem koperty ze stemplami z Tuwy, Magnitogorka, Władykaukazu i wielu innych równie odległych miejsc. Niestety, duża część produkcji miała zbyt dużo błędów warsztatowych, aby mogły być prezentowane publicznie. Trafiło się jednak kilka filmów naprawdę interesujących. Najciekawszy z nich to „Zapach szczytu” (The Smell of Mountain Top) o sensacji sezonu himalajskiego w 2004 roku, czyli rosyjskim przejściu północnej ściany Jannu (7710 m), atakowanej w ciągu 20 lat przez trzydzieści wypraw. Obejrzymy także filmową impresję o mało znanym paśmie Sajanów i relację z wielotygodniowego spływu rzeką Biy-Khem przez Syberię. W Rosji powstaje ostatnio naprawdę dużo filmów o różnych formach górskiej działalności, często w miejscach dla nas zupełnie egzotycznych i trudno dostępnych. Te filmy mogą być inspiracją w planowaniu własnych wypraw. Polecam.
Kim będą tegoroczni goście specjalni?
Będziemy mieli dwoje bardzo ciekawych gości spoza Polski. Po pierwsze Gerline Kaltenbrunner, która przyjedzie niemal prosto spod K2 wraz ze swoim mężem, również znakomitym himalaistą Ralfem Dujmovicem. Gerlinde opowie o swojej himalajskiej karierze i największych osiągnięciach. W górach wysokich Gerlinde jest w tej chwili niekwestionowanym numerem jeden z dziesięcioma samodzielnymi szczytami ośmiotysięcznymi na swoim koncie. Drugim gościem będzie John Porter, obecnie organizator festiwalu w Kendall, a przed laty jeden z najlepszych wspinaczy ektremalnych, partner Alexa MacIntyre’a i Wojtka Kurtyki. John zapowiedział krótki, ale treściwy pokaz zdjęć z tamtych czasów oraz garść wspomnień o polskich partnerach, z którymi przyszło mu się wspinać. Może być ciekawie. Wśród gości będą także Piotr Morawski, Kinga Baranowska ze świeżą relacją ze swojego wejścia na Nanga Parbat, Kaśka i Andrzej Mazurkiewiczowie, chyba pierwsi Polacy, którzy zimą odwiedzili Zanskar i wielu innych. Gościem honorowym będzie Anna Milewska-Zawada, która otworzy Przegląd i zaprosi na premierowy pokaz najnowszego filmu o Andrzeju Zawadzie.
Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w Lądku.
Głównym sponsorem Przeglądu Filmów Górskich im. A. Zawady jest HiMountain.
"GÓRY", nr 8 (159) sierpień 2007
(kg)