W październiku 2006 r. nakładem nowego wydawnictwa Sudetica Verticalia ukazał się przewodnik wspinaczkowy „Rudawy Janowickie”. Trudno się tą publikacją nie zachwycić! Książka wydana jest bowiem niezwykle starannie – zarówno jeśli chodzi o stronę merytoryczną, jak i opracowanie graficzne. Autorzy szczegółowo poznali najskrytsze rudawskie zakamarki, wielokrotnie zapewne zapuszczając się w rzadko odwiedzane bądź też prawie nieznane miejsca tego rejonu. Przewodnik zajmuje się mniej popularną wschodnią częścią malowniczego pasma górskiego Rudaw Janowickich i opisuje chyba wszystkie nadające się do wspinania z liną skałki Zamkowego Grzbietu, Doliny Janówki, Janowickich Garbów i Janowickiego Grzbietu. Mniejsze i zupełnie małe skałki, bloki, bloczki, kamienie – jeszcze jeden skarb tego terenu, zostaną zapewne przedstawione w osobnym opracowaniu. Jeden z rozdziałów przewodnika poświęcono bulderingowi, przeżywającemu w tym rejonie prawdziwy rozkwit. Tu przy okazji podajmy drobne uzupełnienie: pierwsze przejścia bulderowe miały miejsce przed rokiem 1980. Niżej podpisany robił wspólnie z Kazmierzem Śmieszko i Alkiem Wysoczańskim swoje pierwsze „przystawki” na Piecu już pod koniec lat 70, i z całą pewnością nie byliśmy pierwsi.
Układ przewodnika jest prosty i czytelny. Zawiera on omówienie 39 obiektów skalnych i 215 dróg o trudnościach od II do VI.5 i jedną drogę A2. Ponad połowa z opisanych linii jest ospitowana. Każda skałka posiada rysunek z naniesionymi drogami i niewielkie poglądowe zdjęcie. Nie ma opisów słownych. Ich rolę pełnią pomocne znaki graficzne, obrazujące wystawę ściany, jej wysokość i nachylenie oraz przedział trudności. Całości dopełniają dokładne mapy rozmieszczenia skałek i dobrze opisane trasy dojścia.
Podczas zapoznawania się z książką nasunęło mi się kilka uwag ogólnych, którymi chciałbym się podzielić. Rysunki niektórych ścian, w tym ważnej zachodniej Skalnego Mostu (str. 88) i Pieca (str. 85) są nieco za małe i z tego powodu nie do końca czytelne. Przy okazji Skalnego Mostu chciałbym dodać, ze drogi nr 1 i 2 noszą nazwy odpowiednio:
Lewy Tuffeck i
Prawy Tuffeck. Nazwy te upamiętniają Waltera Tuffecka, który zabił się na Moście w 1931 r. Pomiędzy tymi drogami w ścianie umieszczona była tablica pamiątkowa poświęcona Tuffeckowi, niestety, kilkanaście lat temu została ona skradziona. Ściana Pieca ma w przewodniku opisanych 5 dróg, choć istnieje ich więcej. Brakuje opisów np. hakówek. Przewodnik obrazuje w głównej mierze dokonania ostatnich kilkunastu lat. Większość dróg datowana jest na lata 90 i późniejsze. Wiele dróg o trudności VI.1 i poniżej miało przejścia wcześniejsze niż to jest podane w przewodniku. W latach 70 i 80 wschodnie Rudawy stanowiły bowiem częsty cel wspinaczkowych wycieczek, przede wszystkim dla wrocławian. Wśród autorów „pierwszych przejść” lub – może tak pisać będzie bezpieczniej – „pierwszych znanych przejść” brakuje takich nazwisk jak Wojciech Jarociński, Tadeusz Bryś, Jacek Klincewicz czy Piotr Packowski. Na turnię Enis (pierwsza i właściwa nazwa brzmi Penis) pierwszego wejścia dokonał „Małolat”, czyli Zbigniew Czyżewski w 78 bądź w 79 r.
Rysa Sokoła na Fajce była robiona już w latach 80, może tez wcześniej. Na Skalnym Moście dwóch ważnych przejść dokonali w połowie lat 70 Kazimierz Borkowski i Piotr Paćkowski.
Na zakończenie chciałbym jeszcze przypomnieć wcześniejsze przewodniki po Rudawach, pominięte w omawianej książce. Pierwszym było opracowanie Jerzego Kolankowskiego „Skalne Drogi Sudetów Zachodnich” (1971; 116 str.), w którym znalazł się opis Skalnego Mostu. Z kolei przewodnik Kazimierza Głazka i Władysława Janowskiego „Skałki Wzgórza Sokolik” (1994; 206 str.) oprócz opisów dróg, zawierał również zarys historii wspinania w Rudawach, w tym nieznane wcześniej informacje o przedwojennej działalności. Nie sposób też nie wspomnieć o internetowym opracowaniu Wojciecha „Dozenta” Wajdy. Składa się ono z topo 9 skał, łącznie ze Skalnym Mostem i Fajką, oraz opisu prawie 100 dróg i wariantów.
Nowy i ciekawie wydany przewodnik Burzawy i Sobczyka jest kolejną ważną pozycją i jestem pewny, że będzie dobrze służył wspinaczom zainteresowanym tym pięknym rejonem.
Rudaw Janowic
Konrad Burzawa i Artur Sobczyk: Rudawy Janowickie, Wydawnictwo Sudetica Verticalia, Wrocław 2006. Stron 146, papier kredowy, zdjęcia czarno-białe i kolorowe, liczne szkice skał, mapki i rysunki.
"Góry", nr 11 (150) listopad 2006
(kg)