Wieści z wyprawy na Nanga Parbat


Po kilkunastu godzinach lotu (z przesiadką) Kinga Baranowska i Piotr  Morawski (Alpinus Expedition Team) wraz z resztą ekipy  (Peter Hamor, Dodo Kopold, Roberto Gorri, Martin Gablik, Anton Suchy i Rudolf Bosjak) wylądowali w Islamabadzie. Prosto z lotniska wyruszyli do Chilas. - Pod koniec drugiej doby bez snu i czując jeszcze 13 godzin różnicy czasu trzeba było jeszcze przygotować pakunki dla tragarzy. Oj, długi to był dzień - opowiada Kinga. 
Z Islamabadu ekipa przeniosła się pod flankę Diamir na Nandze Parbat (8125 m n.p.m.). Codziennie członkowie wyprawy pokonują ponad 1000 m w pionie. Następnie wyprawa działać będzie na drodze Kinshofera z zamiarem jak najlepszej aklimatyzacji i ataku na  szczyt.



Do bazy pod Nanga Parbat alpiniści zamierzają dotrzeć wszyscy razem. Następnie ekipa podzieli się na dwie grupy. Kinga Baranowska wraz z Baskiem, Gorrim (Roberto Rojo), z którym w zeszłym roku wspinała na się na Broad Peaku, odłączą się od ekipy i wspólnie podążą na szczyt zaplanowaną trasą. Dla Kingi zdobycie Nangi Parbat stanowi cel na 2007 rok.

Pozostała, męska część wyprawy, na czele której stoi Piotr Morawski (Alpinus Expedition Team) będzie zmierzać do celu niezależnie od pierwszej ekipy. Dla Piotra wejście na Nangę Parbat stanowi aklimatyzację przed celem głównym 2007 roku, czyli wschodnią ścianą K2.  Warto podkreślić, że ściana Diamir, ma jedno z największych przewyższeń na Ziemi (około 4 tys. metrów).


Więcej informacji na temat wyprawy: www.alpinus.pl


2007-06-28

(dg)



Zobacz również:
informacje echa z gór biznes co gdzie kiedy relacje miejscówki skitury ludzie poradnik sprzęt katalog sprzętu/szpej test sprzętu cooltura biblioteka górska fotogaleria film strefa handlu sklepy górskie sklepy internetowe katalogi ogłoszenia drobne linki goryonline o nas kontakt reklama ostatnio dodane bloGORY Hyde Park GÓRY archiwum prenumerata konkurs TATERNICZEK