Bart Latasiewicz Bart

Mnich Drogi

2007-12-13

Długość mgły

W dolinie wilgotno. Błoto ciapie pod podeszwami. Bita droga miejscami przypomina mały potoczek, zgrabnie omijający kamyczki. Nad głowami przemykają chmury ciężkie, kosmate. Pokryły wszystkie okoliczne szczyty, nie wyłączając tego, na który idziemy. Nie zwracając na to uwagi opuszczamy mokrawą dolinkę i pniemy się w górę ku zamglonym szczytom. Bo tam czai się inny świat, biały, przenikający, przejmujący, intrygujący, niepokojący i chwilowy. Będzie trwał tak długo jak trwa mglista chmura. Zatapiamy się w tym świecie, zagubieni w bielach i szarościach, za każdym krokiem odsłaniając kolejne tajemnice tej mistycznej krainy. Łapiemy każdy skrawek, każdy strzępek barwy i kształtu, kontur i odgłos, bo miejsce, w którym jesteśmy jest tylko na chwilę, tylko raz. Powiał wiatr, taki zimowy przenikliwy, nagle, nie wiadomo czy z północy czy z zachodu. I wszystko znikło. Mgła znikła, dotarliśmy do końca mglistej chwili.


Komentarze

ja - 2007-12-17 14:16:07
 
laguncula - 2007-12-18 16:32:06
 
An - 2008-04-11 15:48:36
 
informacje echa z gór biznes co gdzie kiedy relacje miejscówki skitury ludzie poradnik sprzęt katalog sprzętu/szpej test sprzętu cooltura biblioteka górska fotogaleria film strefa handlu sklepy górskie sklepy internetowe katalogi ogłoszenia drobne linki goryonline o nas kontakt reklama ostatnio dodane bloGORY Hyde Park GÓRY archiwum prenumerata konkurs TATERNICZEK