Kamila G. kag
Tam i z powrotem
2007-09-12
„Teletubisiowy” festiwal
Niestety ostatnio każda impreza kreci się wokół Dominiki. Bardzo się cieszyłam na festiwal w Zakopanem. Wreszcie jesienią znowu rozpoczynają się imprezy, które lubię. Rozmowy w kuluarach, niespodziewane spotkania, plany, inspiracje do wyjazdów, wypraw w góry, piękne obrazy na ekranie czy w antyramach. Generalnie imprezy takie dają mi niesamowitego kopa. Niestety w Zakopanem skończyło się na tym, że obejrzałam przez cały festiwal może ze dwa filmy i to tylko we fragmentach (choć trafiłam w sumie niesamowicie, bo jednym z dwóch filmów był zdobywca głównej nagrody!). Większość dnia mijała mi na bieganiu za Dominiką, która niestety jest dzieckiem bardzo ruchliwym. Mimo wykazywania od czasu do czasu chęci obejrzenia filmu, gdzie panowie się „wpinają” (co w jej języku oznacza wspinać się), na filmach wytrzymywała tylko kilka sekund, w ciągu tak krótkiej chwili była jednak w stanie na głos ocenić czy bohater "da radę" czy nie. Najbardziej było w stanie ją zaciekawić logo reklamowe festiwalu (chmurki nad górami - przerywnik między filmami), które nieodmiennie kojarzyła z jednym z odcinków „teletubisi”, co nie omieszkała oczywiście głośno komentować, wymieniając imiona wszystkich bohaterów po kolei. Na następny festiwal (w Lądku) mamy już załatwioną opiekunkę...
Komentarze
Czytelnik Twojego bloga - 2007-09-18 10:44:51