
Trzeciego dnia festiwalu wysłuchaliśmy kolejnych opowieści slajdowo-muzyczno-filmowych dotyczących najważniejszych wspinaczek i wypraw mijającego roku.
Zakończyła je prelekcja Piotra Morawskiego, okrzykniętego ostatnio "najwybitniejszym przedstawicielem młodego pokolenia w polskim himalaizmie", który opowiedział o swojej "drodze na szczyt" w sensie dosłownym i metaforycznym. Niezwykle ciekawa relacja prowadziła nas przez Chan Tengri, Pik Pobiedy i K2 na wierzchołek Shisha Pangma. Piotr - jak podkreślał - pokonując własne słabości, dotarł tam w styczniu 2005 r.

Po krótkiej przerwie dowiedzieliśmy się, że to on właśnie został zdobywcą tegorocznej Jedynki - prestiżowej nagrody górskiej w Polsce za najwybitniejsze polskie osiągnięcie alpinistyczne roku 2005. Wśród finalistów znaleźli się także: Michał Król i David Kaszlikowski, bracia Pustelnikowie, Ola Taistra, Marcin Miotk.

Przyznano też nagrody dla najlepszych filmów Krakowskiego Festiwalu Górskiego. Mieliśmy okazję je po raz kolejny zobaczyć.
Wieczór i cały festiwal zakończyło spotkanie z jego gwiazdą - Beatem Kammerlanderem, którego szczęśliwie udało się ściagnąć do Krakowa, po tym jak na dzień przed festiwalem wszystkich zelektryzowała wieść, że zapowiadany Chris Sharma z powodu śmierci matki do Polski nie może przyjechać. Jednakże osoba Kammerlandera całkowicie zrekompensowała brak Chrisa.

Festiwal rozwija się z roku na rok. Już dzisiaj chyba nikt nie pamięta jego trudnych początków trzy lata temu. Po raz kolejny udowodniono, że w Krakowie organizowane są imprezy profesjonalne i na najwyższym poziomie. W tym roku, wydaje się, że udało się też wytworzyć specyficzny klimat, wspominany - miejmy nadzieję - długo.
2005-12-12
(kg)