facebook
 
baner
znajdź partnera
nowy numer GÓR
 
 
 
 
 
baner
szukaj
 
 
 
Nasz kanał RSS
2017-06-01
 

Dziecko na ściance wspinaczkowej

Z roku na rok można zaobserwować rosnącą liczbę dzieci wspinających się na sztucznych obiektach. Część z nich bierze udział w zorganizowanych zajęciach, inne stawiają pierwsze kroki w pionie pod opieką rodziców. Najważniejsze, by robiły to bezpiecznie.

Kiedy zacząć?

 

Jest to dylemat, z którym zmaga się wielu rodziców. Nie ma określonego wieku, w którym można rozpocząć tę aktywność. Oczywiście wspinaczka sportowa to zajęcie forsowne, ale uprawiana z głową, rekreacyjnie, pod okiem odpowiedzialnego instruktora może być bezpieczna i rozwijająca bez względu na wiek. Już trzyletnie dzieci z powodzeniem mogą zacząć się wspinać.

 

 

Uprząż

Budowa anatomiczna dziecka różni się znacznie od budowy dorosłego. Chodzi przede wszystkim o jego proporcje – ma wydłużony tułów, węższe biodra, większą głowę i krótsze kończyny – w związku z tym w innym miejscu znajduje się jego środek ciężkości (nieco wyżej). Młodsze dzieci nie powinny więc wspinać się w typowej uprzęży biodrowej, ponieważ w przypadku niefortunnego splotu okoliczności i odpadnięcia, dziecko może w niej zawisnąć głową w dół. Nawet jeśli nie skończy się to urazem, to pewnie skutecznie zniechęci dzieciaka do dalszych prób. W skrajnych przypadkach mały zawodnik w przypadku lotu głową w dół mógłby nawet wysunąć się z uprzeży dolnej ze względu na znacznie słabiej wykształcone jeszcze biodra. Należy więc zaopatrzyć się – lub wypożyczyć – pełną uprząż wspinaczkową. Ważne, by założona nie krępowała ruchów dziecka, ale dość ciasno je oplatała. Trzeba też zwrócić uwagę, by dany model był odpowiedni do jego wagi.

 

Buty

 

Nie musimy od razu inwestować w specjalne buty wspinaczkowe, poza tym część z nich zaczyna się od większych rozmiarów. Malec z pewnością nie będzie robił bardzo trudnych dróg, więc na początek zwykłe adidasy w zupełności wystarczą. Natomiast kupując buty dzieciom, które już na dobre wkręciły się we wspinanie, pamiętajmy, by nie były za ciasne. Niewskazane jest stosowanie zasady, by buty wspinaczkowe były o rozmiar mniejsze od tych noszonych na co dzień – dziecko rośnie i się rozwija, dotyczy to również jego kośćca, a nie chcemy przecież, by jego stopy przypominały nogi gejszy. O tym natomiast, jaki konkretnie model buta wybierzemy powinna decydować jego twardość. Musimy pamiętać o tym, że stopa dziecka jest dużo słabsza niż dorosłego. Z tego powodu: im but twardszy, tym lepszy.

 

Rozgrzewka

 

To bardzo ważny element pomijany często przez dorosłych. Warto więc wyrobić dobre nawyki u dziecka, które w późniejszym czasie będą dla niego naturalne. Rozgrzewkę należy dostosować do wieku, mogą to być więc – oprócz typowych ćwiczeń rozgrzewających i rozciągających stawy rąk i nóg – gry i zabawy ruchowe, które przygotują ciało dziecka do wysiłku, chociażby popularny berek, rozbudowany o elementy wspinaczki, na przykład żółty chwyt chroni przed złapaniem itp.

 

 

Chwyty


Nie powinny być zbyt małe, żeby nie nadwyrężały stawów dziecka. Wybierajmy więc raczej solidne klamki, a nie krawądki. Na większości ścianek są przygotowane specjalne drogi dla dzieci z odpowiednimi chwytami – często mają ciekawe kształty, które nie tylko sprawiają, że wspinanie jest bardziej atrakcyjne dla dzieciaka, ale ułatwiają także zadanie rodzicowi, który może podpowiedzieć, by złapało „żółwia”, „muszlę” itp.


Nie przedobrzyć


Dziecko to nie mały dorosły! Zbyt forsowny trening może skończyć się przemęczeniem, a przecież wspinaczka ma być przyjemnością, a nie karą. Ponadto nadmierne obciążenia mogą prowadzić do zmian w stawach i mięśniach, na przykład tych odpowiedzialnych za stabilizowanie kręgosłupa, co może prowadzić do kifozy – charakterystycznego przygarbienia.

 

Uwaga na dzieci

 

Dzieci są ruchliwe, a ich pomysłowość niejednokrotnie potrafi zaskoczyć. Dlatego trzeba je mieć stale na oku i nie dopuszczać do sytuacji, w której na przykład sami się wspinamy, a nasza pociecha bawi się w tym czasie samodzielnie. Należy także zwrócić uwagę, by inni wspinacze lub asekurujący nie zdeptali go w ferworze walki. Szczegolnie uważać trzeba na ściankach bulderowych, gdzie spadnięcie dorosłego na małe dziecko możę skończyć się naprawdę niedobrze.

 

Numer GÓRY (222) 2012


Z myślą o bezpieczeństwie PZU wraz z GOPR


KOMENTARZE
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
Dodaj komentarz
Goryonline
 
2017-06-24
Tylko w GÓRACH
 

Strzeż się piorunów

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-06-20
Tylko w GÓRACH
 

Mont Blanc biegowo – na dwa sposoby

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-06-15
Tylko w GÓRACH
 

GÓRY (255) – Kto to powiedział?

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-06-15
Tylko w GÓRACH
 

GÓRY (255) – Alpejskie czterotysięczniki biegowo: Breithorn

Komentarze
0
 
Goryonline
 
2017-06-08
Tylko w GÓRACH
 

GÓRY (255) – Wspinaczkowe rejony na wyjazd z dziećmi

Komentarze
0
 
 
 
 
Copyright 2004 - 2017 Goryonline.com