Kwestią przyzwoitości jest zaimputować naszemu kochanemu organizmowi odrobinę luzu jesiennego - oczywiście na płaszczyźnie wspinaczkowej...
"...zima, zima, polska zima...campus, panel, kreatyna..."
Kwestią przyzwoitości jest zaimputować naszemu kochanemu organizmowi odrobinę luzu jesiennego - oczywiście na płaszczyźnie wspinaczkowej... Troszkę siłowni, ze szczyptą żelastwa, a przełom roku niech będzie początkiem testu naszych płuc na odporność na pylicę panelową. Skały pozostały gdzieś za nieprzebytym murem konieczności zdobycia środków finansowych, potrzebnych do ciągnięcia wózeczka celów, wyznaczonych na następny sezon...