Tekst i zdjęcia: Michał Kowalski
Zachód Grońskiego przez długi czas uważany był za najtrudniejszą linię narciarską w polskich Tatrach Wysokich. Z pewnością pokonanie go w 1994 roku przez Piotra Konopkę było dużym wyczynem, którego długo nikt nie zdecydował się powtórzyć. Najokazalej prezentuje się z Rysów – imponująca, pionowa niemal linia przecinająca ścianę Wołowego Grzbietu działa na wyobraźnię. W praktyce okazuje się, że nie taki diabeł straszny. Narciarze spodziewający się dużych trudności technicznych będą wprawdzie rozczarowani, ale miłośnicy mocnych wrażeń mogą liczyć na sporą dawkę adrenaliny.

Widziany z Rysów Zachód Grońskiego robi duże wrażenie
Zjazd rozpoczynamy na Małej Wołowej Szczerbinie (2355 m n.p.m.), z której zsuwamy się kilka metrów, a następnie wąskim, mocno nachylonym śnieżnym zachodem trawersujemy północne, skaliste stoki Wołowego Grzbietu. Zachód ciągnie się przez ponad 500 metrów, dwa razy wznosząc się (konieczne podejście kilka metrów na nartach) i dwa razy stromo opadając (jedyne miejsca, gdzie można wykonać kilka skrętów). Jest mocno eksponowany – pola śnieżne podcięte są skalistym progiem opadającym do Wyżniego Czarnostawiańskiego Kotła – dlatego dobrze się asekurować dziabą. Zachodem docieramy do wylotu żlebu schodzącego z Żabiej Przełęczy. Żleb ograniczony z lewej strony skalną grzędą jest początkowo dość stromy, ale równocześnie dość szeroki. To tak naprawdę najciekawszy odcinek zjazdu, który sprowadza nas do Kotła pod Rysami. Stąd już bez problemów docieramy do Czarnego Stawu.

Michał Ślusarczyk podczas trawersu Zachodem Grońskiego
Zjazd Zachodem Grońskiego to zjazd typowo taternicki – propozycja dla tych, którzy nad radość z jazdy przedkładają sporą dawkę adrenaliny. Z pewnością trawers mocno eksponowanych stoków Wołowego Grzbietu jest dla psychiki dobrym treningiem, który zaprocentuje podczas kolejnych zjazdów.
* * *
Dane techniczne zjazdu Zachodem Grońskiego z Małej Wołowej Szczerbiny (2355 m n.p.m.) do Kotła pod Rysami i dalej do Czarnego Stawu pod Rysami (za przewodnikiem „Narciarstwo wysokogórskie w Polskich Tatrach Wysokich” K. Życzkowskiego i J. Wali):
Trudność zjazdu: 6
Średnie nachylenie stoku: 31 stopni
Deniwelacja zjazdu: 770 m
Długość zjazdu: 1500 m
Pierwszy zjazd: