facebook  youtube  vimeo Kanał RSS
Górski magazyn sportowy - Góry

Szkolenie młodych szerpów w Nepalu

Fragmenty artykułu Jeana Coudraya, przewodniczącego Fundacji Yves Pollet-Villard.

Nazywamy wyprawą wejście na szczyt Everestu, kształcenie nepalskich szerpów uważamy za misję” (Ales Kunaver, szef ekspedycji na Everest, inicjator współpracy Słowenii z NMA* oraz budowy szkoły alpinizmu w Manang)

Kształcenie tragarzy wnoszących na duże wysokości ekwipunek himalaistów jest przede wszystkim sprawą osobistej postawy. Gdy uczestniczą oni w naszej górskiej wyprawie, należy im się coś więcej niż tylko trochę sprzętu“ (Yves Pollet-Villard, przewodnik wysokogórski, profesor ENSA*, szef wielu ekspedycji w Himalajach, inicjator francuskiej współpracy szkoleniowej)

Od czasu, gdy rozpoczęło się kształcenie nepalskich szerpów, upłynęło ćwierć wieku. Wydawać by się mogło, że trwa już długo. Biorąc jednak pod uwagę nepalską miarę czasu, napotkane trudności oraz uzyskane rezultaty to bardzo niewiele. W momencie gdy pierwsza grupa nepalskich przewodników wysokogórskich przygotowuje się do wejścia do UIAGM*, wydaje nam się wskazane zarysować historię szkoleń, opisać użyte środki, współpracę i pomoc płynącą z różnych krajów, jak również podsumować osiągnięcia i opisać obiektywnie aktualny stan.

Początki prawdziwych szkoleń

Od 3 do 25 stycznia 2009 r w sanktuarium Annapurny miała miejsce pierwsza sesja szkoleniowa przygotowująca przewodników nepalskich do standardów UIAGM*. Brało w niej udział czternastu członków NNMGA*. Była ona prowadzona przez dwóch egzaminatorów wytypowanych przez ENCA i IUAGM (Jean Annequin, przewodnik i prof. ENSA
* i Sunar Gurung, przewodnik, pierwszy nepalski członek IUAGM, dyplomant ENCA). Mimo że uczestnicy tej sesji są przygotowani technicznie, i że posiadają wiedzę i doświadczenie dostosowane do specyfiki Himalajów, przyjęci zostaną do IUAGM dopiero wiosną 2011 r., wtedy gdy NNMGA da dowody możliwości samodzielnego kształcenia przewodników nepalskich przez swych własnych instruktorów. Oznacza to, że druga taka sesja zakończy szkolenie w 2011 r. (szkolenie to rozpoczęto 2009 r , zaś trzecia sesja rozpocznie się w 2010 r.). Są to wymagania IUAGM, które trzeba spełnić zanim nowe stowarzyszenie (jedno dla każdego kraju) może stać się członkiem tej organizacji. Oznacza to przede wszystkim, że poza aktualnym kształceniem przewodników, doprowadzającym do dyplomu, kolejne, przyszłe sesje, będą nie tylko utrzymane, lecz obejmować będą większą liczbę stażystów, prowadząc ich od poziomu podstawowego do najwyższego, włącznie z dyplomem.

Równocześnie na propozycję IUAGM, za kilka miesięcy zorganizowana będzie specjalna sesja seniorów
(członków NNMGA w średnim wieku, nadal aktywnych, posiadających duże doświadczenie nabyte od lat w trekingu i ekspedycjach, a zaangażowanych w kształcenie jako instruktorzy lub stażyści). Sesja ta, nieco skrócona, zakończy się dyplomem przewodnika, który uzyskają tylko osoby spełniające wymagania. W ten sposób wynagrodzeni będą ci, którzy większość swego życia poświęcili działaniu w górach, często w bardzo trudnych i niebezpiecznych warunkach.

Od czasu otwarcia Himalajów Nepalu alpinistom całego świata trzeba było sześćdziesięciu lat, czyli trzech generacji, aby ukształtowała się pierwsza grupa prawdziwych wysokogórskich przewodników o uznanych międzynarodowo kompetencjach
. Jak to jest możliwe, że aż tylu lat trzeba było, aby dojść do tego etapu w tym kraju, gdzie żyją ludzie najlepiej na świecie znający góry? Dlaczego kobiety i mężczyźni z tych wysoko położonych dolin, o wyjątkowych walorach fizycznych i ludzkich byli tak długo sprowadzeni w terenie gór do roli podwładnych, często z lekceważeniem ich bezpieczeństwa, pozostawiając w rękach kierowników zagranicznych ekspedycji całą władzę? Powody są liczne i złożone, ale przede wszystkim ekonomiczne. Wszelkie kształcenie kosztuje, a w Nepalu więcej niż gdzie indziej. Bez realnej woli państwa i firm turystycznych trudno było zorganizować kształcenie i rozwinąć je tak, by osiągnęło ono najwyższy poziom. Pozostaje pytanie, czy państwo mogło i czy chciało tego? Z pewnością Nepal stoi przed problemami znacznie poważniejszymi niż te, które dotyczą kształcenia młodych przewodników. Jednakże, jak zobaczymy w dalszej części tekstu, jest ono kluczem do trwałego rozwoju turystyki, która stanowi wszak główny atut ekonomiczny tego kraju. Jeśli zaś chodzi o wolę instytucji, często zbliżonych do Ministerstwa Turystyki, można powiedzieć, że nie istniała i ciągle jeszcze jej nie ma, przynajmniej jeśli chodzi o kształcenie elity „prawdziwych przewodników”. Bez niej żaden rozwój nie jest możliwy.

Wrogość agencji turystycznych

Co gorsza, poza niezrozumieniem znaczenia i brakiem zainteresowania instytucji można stwierdzić wręcz wrogie nastawienie wobec tego ambitnego projektu, który zaburza istniejący od zawsze system turystyczny i w konsekwencji zagraża interesom tych, którzy posiadają ekonomiczną władzę czyli miejscowych agencji. Bez tego oporu, do którego przyłączają się zagraniczni organizatorzy ekspedycji i trekkingów, mogłyby być uruchomione dość poważne środki przez te organizacje. Na przykład NMA*, które otrzymuje duże sumy dzięki opłatom wnoszonym za prawo do trekkingu i ekspedycji na wysokie szczyty mogłaby dużo więcej inwestować w szkolenia. Tymczasem nie wahała się przelać kolosalnych sum na budowę muzeum gór w Pokharze o wątpliwej użyteczności...

Obojętność himalaistów

Pozostaje zastanowić się nad postawą „himalaistów-turystów”, których najazd progresywnie obejmuje następne doliny i góry. Można powiedzieć, że podczas dziesięcioleci wszystkim im, z małymi wyjątkami, problem szkolenia ludzi, którzy im towarzyszyli, był totalnie obojętny.
Przewodnicy nepalscy, pełni poświęcenia i zaangażowania, płacili ciężki trybut za podbój Himalajów. Bez nich były one nieosiągalne. Paternalizm, który był w modzie, wystarczał, by usprawiedliwić tę obojętność i poczucie moralnego komfortu. Jeszcze dziś, mimo pojawienia się koncepcji turystyki opartej na uczciwych relacjach ekonomicznych,
która zaczyna być popularna, nie jest jeszcze powszechna świadomość dużego znaczenia ekonomicznego projektu szkolenia przewodników nepalskich. By zdać sobie z tego sprawę, wystarczy zapoznać się z trudnościami, jakie napotyka Fundacja Yves Pollet-Villard w znalezieniu pomocy dla podjętych działań w Nepalu. A jednak mimo wszystko młodzi Nepalczycy najpierw marzyli, a potem próbowali naśladować zagranicznych himalaistów, którzy ich zatrudniali. Próbowali przekroczyć ustaloną archaiczną hierarchię uniemożliwiającą ich rozwój w dziedzinie, w której mogliby wszak osiągnąć doskonałość. Jedyna perspektywa, która pozostawała dla mających większe szanse, było samemu stać się przedsiębiorcą, właścicielem agencji. Skutkiem czego w wielu wypadkach zamiast być wyzyskiwanymi, sami wyzyskują innych.

Przewodnicy de facto

To prawda, że w końcu lat 90. u góry hierarchii pojawiła się kategoria nieoficjalnych „przewodników“
(od czasu turystycznego otwarcia Nepalu słowo „przewodnik“ zatraciło pierwotny sens. Może ono oznaczać równie dobrze tragarza w dolinach, jak i szerpę wysokościowego, lub też sirdhara, oficera łącznikowego).
Ci de facto przewodnicy zdobyli swoje doświadczenie w pracy biorąc udział w licznych ekspedycjach. Nie można przecenić ich znajomości gór, jednakże niestety pozbawieni solidnego szkolenia, nie mają ani techniki, ani wystarczającej wiedzy, by zapewnić bezpieczeństwo tym, których prowadzą, a w sensie prawnym nie są za nich odpowiedzialni. Mimo tego pracują jako przewodnicy najczęściej zatrudnieni przez agencje. Opłacani są oczywiście znacznie gorzej niż prawdziwi przewodnicy (nepalscy lub zagraniczni). Łatwo zrozumieć wrogość miejscowych i zagranicznych biur podróży wobec wprowadzenia w system, z którego szeroko korzystały, nowych, młodych przewodników z niepodważalną gwarancją międzynarodowej marki (UIAGM), która ma wszak swoją cenę.

Nowa era

Zapoczątkowane przemiany oznaczają nową erę. Dzięki uznaniu przez międzynarodowe stowarzyszenie zyska najpierw wizerunek gór Nepalu. Poza znaczeniem symbolicznym będą też miały miejsce inne skutki. Przewodnicy nepalscy, dzięki przyzwyczajeniu do dużych wysokości, które nabyli w czasie poprzednich ich wypraw i dzięki daleko idącemu szkoleniu dostosowanemu do specyfiki Himalajów, będą naprawdę zdolni wchodzić na wysokie szczyty z zapewnieniem możliwie największego bezpieczeństwem. Będą więc całkowicie i realnie odpowiedzialni za ich klientów. W czasie ich tradycyjnej pracy tragarzy w górach wysokich będą bardziej odpowiedzialni, będą mogli być przykładem dla młodych, będą mogli domagać się brania pod uwagę ich własnego bezpieczeństwa (niezbędny sprzęt taki jak ARVA, wspólne podejmowanie decyzji wobec różnych sytuacji bardziej lub mniej krytycznych). Wszystko to będzie miało zbawczy wpływ najpierw dla nich, w zakresie handlowym i finansowym, następnie dla wszystkich zatrudnionych w turystyce górskiej.

Przewodnicy górscy będą niewątpliwie służyć młodszym, którzy, poprzez trening i dzięki szkoleniu, które się obecnie rozwija, będą mogli również osiągnąć ten najwyższy stopień. Wyszkoleni przewodnicy będą instruktorami NNMGA dla przyszłych kandydatów do dyplomu przewodników wysokogórskich. Istnienie takiej grupy jest koniecznością. Nie jest przesadą stwierdzić, że przewodnicy są dla turystyki górskiej tym, czym inżynierowie dla przemysłu. Bez nich wszelki wysiłek kształcenia będzie nieskuteczny i rozwój pozorny...

Więcej:
www.fypv.com

Leksykon

AC – kształcenie zaawansowane

BC – kształcenie podstawowe

CAF- Francuski Alpejski Klub

CNISAG- Narodowe Centrum Instruktażu Nart i Alpinizmu Gandarmerii

ENSA- Narodowa Szkoła Nart i Alpinizmu

FYPV – Fundacja Yves Pollet-Villard (www.fypv.com)

IFREMMont- Instytut Francuski Poszukiwań i Kształcenia Medycyny Górskiej www.ifremmont.com

NMIA- Nepal Mountaineering Instructor Assciation (www.nmia.com.np)

NNMGA- Nepal Mountaineering Instructor Assciation (www.nmia.com.np)

UCPA – Unia Centrów Plenerowych

UIAA- Międzynarodowa Unia Stowarzyszeń Alpejskich

UIAGM – Międzynarodowa Unia Stowarzyszeń Przewodników Górskich

 

 
Dodane 2009-04-27 przez: Goryonline
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Wyszukiwarka
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
Kanał RSS O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com