SKARPETY TORUŃSKIE czyli EXPANSIVE

Dawniej mówiło się: "Toruń piernikiem słynie”, a niedługo może utrze się powiedzenie, że i skarpetami.
krzysieksolecki
Ludzie
Poznani nie tylko w górach.
Piotr Michalski
Ekstremaliści wspinaczkowo- remontowo - budowlani
Czasy prosperity 'ekstremalistów wysokościowych' - odpłynęły gdzieś. Chyba bezpowrotnie. Większość wyjazdów (a więc i sukcesów) naszych himalaistów był możliwy dzięki istnieniu 'przemysłu wysokościowego'. Często wtedy, przy pracach tego rodzaju można było w jeden dzień zarobić tyle, ile na przykład górnik strzałowy zarabiał w miesiąc. Jeśli nawet przesadziłem ? to w każdym razie: zarabiało się 'dość sporo'.

OPIS

Dawniej mówiło się: "Toruń piernikiem słynie”, a niedługo może utrze się powiedzenie, że i skarpetami. To dobrze, że oprócz firm szyjących odzież mamy również naszych rodzimych producentów skarpet. A jeśli skarpety są niczego sobie, to cieszy jeszcze bardziej, gdyż chyba pierwszy raz zdarzyło mi się, że o jednym wyrobie można powiedzieć: tani i dobry. Przedstawiam w ten sposób skarpety OUTDOOR i X-LINE, gdyż są podobne do siebie, a różnią się nieznacznie składem (x-line są grubsze). Krótkie, sięgające ponad cholewkę typowego górskiego buta, czyli mniej więcej do połowy łydki. Skarpety z jednym płaskim szwem nad palcami stóp. A cała reszta to różne sploty i różne składy: Merino wool, Poliakryl, Amicor, Coolmax, Poliamid, Lycra, bawełna. Sploty, czyli ściegi o różnej grubości, frotte od spodu stopy i z tyłu w okolicy ścięgna Achillesa. Na śródstopiu ażurowe. Po obu stronach kostek czerwone paski, cieńsze niż grubość skarpety, ciągną się do samego ściągacza (blacharz samochodowy nazwałby je przetłoczeniem). Ściągacz cienki i elastyczny, u samej góry podwójny. Skarpety posiadają w połowie długości stopy dodatkowy ściągacz obwodowy-stabilizacyjny. 



OCENA

Skarpet tych używałem wyjątkowo długo, gdyż od połowy 2005 roku. Teraz, gdy porównuję je z nowymi, to wizualnie nieco się różnią (widać na ich powierzchni delikatnych zmechaceń tzw. pilingu), ale nic dziwnego skoro swoje już przeszły. Ileś tam prań i to nie bardzo nawet wiem w jakich temperaturach. Jedno jest najważniejsze – w dalszym ciągu są miękkie i miłe w dotyku. Skarpety nie rozciągnęły się ani nie skurczyły. W czasie użytkowania cały czas przestrzegałem zasady, aby ta sama skarpeta była noszona na tej samej nodze (sam oznaczyłem L, P) i teraz same tak się ukształtowały, że bez trudu można rozpoznać, z której nogi jest skarpeta. A jeśli ktoś zapyta o tzw. transmisję potu, suchość skarpety i zapachy to myślę, że można powiesić je na jednym sznurku obok innych, zwanych markowymi zachodnimi. Tu pomocne są sploty ażurowe i cieńsze ściegi-przewężenia. To zresztą jest tak indywidualna sprawa i zależy od wielu czynników: rodzaju obuwia i jego budowy, rodzaju spodni, temperatury otoczenia, naszego pocenia się i wydatku energii, czystości buta wewnątrz(!), czystości skarpet czy wreszcie czystości nóg. A tzw. zapachy w znacznej mierze zależą od higieny. Jedyną rzeczą, którą zmieniłbym to bawełnę (11%) zastąpiłbym wełną (model Outdoor) oraz dodałbym oznakowanie lewa-prawa.

Producent:
Filmar Faktory, Toruń                                                                    
www.expansive.pl 

Piotr Jasieński, ratownik TOPR

"Góry", nr 2 (153) luty 2007

 
Dodane przez: Goryonline
 
 



Góry magazyn sportowy
echa z gór | biznes info | co gdzie kiedy | relacje | miejscówki | skitury | biblioteka górska | ludzie | fotogaleria | filmy | Społeczność | bloGORY | Hyde Park | ogłoszenia | linki | sprzęt | katalogi | testy | poradnik | ceneria | GÓRY archiwum | prenumerata | konkurs | ostatnio dodane | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | GPS
O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2009 Goryonline.com