facebook  youtube  vimeo Kanał RSS
Górski magazyn sportowy - Góry

Rocklands

Dlaczego Rocklands jest jednym z najładniejszych miejsc bulderowych na świecie? Wystarczy spędzić w nim trochę czasu, aby się o tym samemu przekonać. Może ogromna liczba sektorów, może interesujące kształty piaskowcowych głazów, a może niekończące się możliwości sprawią, że Rocklands na długo zostanie w naszej pamięci.
Ola Taistra
Nina i Michał (Wgore.pl) w Andaluzji
Z początkiem maja pojawiła się u mnie w Andaluzji para mocno zmotywowanych wspinaczy warszawskiej areny wspinaczkowej "W góre".
Ola Taistra
On-sightowo w Andaluzji :-)
Kolejne tygodnie w Andaluzji mijają wyśmienicie...
Pomysł narodził się w zeszłe wakacje, gdy podczas miesięcznego pobytu w Szwajcarii zaczęliśmy zastanawiać się nad tym, gdzie pojechać w następne wakacje. Słysząc opowieści innych wspinaczy, którzy zahaczyli o RPA, postanowiliśmy sprawdzić, czy to miejsce jest takie, jakim je opisali. Wtedy właśnie narodził się pomysł szukania sponsorów i kompletowania ekipy.



Ekipa ABT 2011 – Sylwia Buczek, Paweł Pietrzak, Paweł Jelonek, Maciek Kalita, Michał Ginszt. Fot. ABT Team
 

Z tym – jak się okazało – było ciężko, sponsorzy się nie pojawili, a część ekipy się wykruszyła. Z podstawowego składu zostały trzy osoby – Sylwia Buczek, Maciej Kalita i ja, więc brakowało nam jeszcze dwóch ochotników. Rozmawiając ze znajomymi podczas jednej z edycji Pucharu Polski w Bulderingu, znaleźliśmy dwóch odważnych – Pawła Pietrzaka i Michała Ginszta –  tak został skompletowany pięcioosobowy ABT team. Celem wyjazdu miało być powtarzanie już istniejących klasyków i otwieranie nowych problemów. Jednak z tym drugim było trudniej, gdyż zwyczajnie zabrakło nam czasu. Wspinania jest tam tyle, że przez dwa miesiące nie byliśmy w stanie wstawić się we wszystkie buldery, a co dopiero wytyczać nowe.

Trochę historii


Około piętnastu lat temu do międzynarodowej społeczności wspinaczy zaczęły docierać pogłoski o niesamowitym miejscu położonym gdzieś na południowym krańcu Afryki, gdzie idealne piaskowcowe buldery zalegają na setkach kilometrów dzikich terenów. Pierwszym, który eksplorował ten malowniczy rejon, był Amerykanin Todd Skinner, który wprawdzie specjalizował się we wspinaczce skalnej, ale postanowił wykorzystać potencjał, jaki leżał głęboko ukryty w RPA.



Nieograniczone morze baldów. Fot. ABT Team

Przekonał Szwajcara, Freda Nicole’a, słowami „It’s like four hundered Hueco Tanks!”, z którym w 1996 roku zorganizowali pierwszy poważny wyjazd do Rocklands. Dzięki temu na przełomie kilku lat powstało tam kilkaset nowych problemów, a ogromną ich liczbę można jeszcze wytyczyć. Oddalenie od zgiełku „cywilizacji” i bogata kolorystyka piaskowcowych głazów stwarzają niezwykłą atmosferę, a jeśli tylko zwrócicie uwagę na niesamowicie malownicze zachody słońca, to na pewno zakochacie się w tym miejscu!

Wspinanie

Znajduje się tutaj około tysiąca dwustu problemów: od sporej liczby 5A, do kilku 8C. Piaskowiec jest dość dobrze uformowany, przez co wspinanie jest bardzo różnorodne. Od technicznych połogów, poprzez krawądkowe piony i przewiechy, aż po klamiaste dachy. Wspinanie tutaj sprawi każdemu przyjemność. Topouty na końcach problemów zakończone są wielkimi „chicken headami”, przez co wyjścia na top są banalne.



Piękny różnokolorowy piaskowiec RPA jest wprost stworzony do trudnego bulderingu. Fot. ABT Team

Zazwyczaj lądowiska pod głazami są płaskie i komfortowe, czasami jednak zdarzają się wystające kamienie, na które trzeba uważać. Najlepszą porą na wspinanie jest tutejsza zima. Sezon zaczyna się z początkiem maja, a kończy na początku września. Wtedy temperatura waha się od 0°C w nocy aż do 20-23°C w słoneczne dni. Lipiec i sierpień to najbardziej deszczowe miesiące, ale jak wynika z mojego doświadczenia, deszczu wcale nie ma dużo, a skała schnie bardzo szybko. Dużą rolę odgrywa tutaj tarcie, które przy niższych temperaturach jest znacznie lepsze niż w słoneczne dni, dlatego polecam wyjazd na początku czerwca. Wspinanie generalnie powinno być darmowe, przynajmniej to na łonie natury, jednakże z powodu tego, że część skał znajduje się na terenach prywatnych, trzeba kupować „wejściówki”.

Tekst: Paweł Jelonek


Całość artykułu znajdziecie w GÓRACH, nr 11 (210) Listopad 2011

 

 
Dodane 2012-02-16 przez: Damian
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Wyszukiwarka
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
Kanał RSS O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com