facebook  youtube  vimeo Kanał RSS
Górski magazyn sportowy - Góry

Spain Trip

48 h jak sardynki w samochodzie, po nocy w pozycjach rodem z jogi, Seneys wita nas słońcem jak na zdjęciach z archiwalnego Kletterna, który jest naszym przewodnikiem. 
Ola Taistra
Nina i Michał (Wgore.pl) w Andaluzji
Z początkiem maja pojawiła się u mnie w Andaluzji para mocno zmotywowanych wspinaczy warszawskiej areny wspinaczkowej "W góre".
Ola Taistra
On-sightowo w Andaluzji :-)
Kolejne tygodnie w Andaluzji mijają wyśmienicie...


48 h jak sardynki w samochodzie, po nocy w pozycjach rodem z jogi, Seneys wita nas słońcem jak na zdjęciach z archiwalnego Kletterna, który jest naszym przewodnikiem. Rejon polecany jest jako dobry na zimę z dużą ilością łatwych dróg. Jupi, idealny na rozwspin. Pod skałami ściągamy koszulki:), 28 st. w słońcu, kaloryfery, długie drogi i ‘le solei’ to jest to. 6c po kaloryferowym kominie na rozgrzewkę - chłopaki śmieją się ze mnie, że walczę o życie. Zmiana prowadzania, zmienia uśmiech na ich twarzy w krople potu na czole. Wyceny są solidne, nad wyraz. ‘Ja byłem nie rozgrzany i się ześliznąłem’ - wyznaje Bogdan po 7a RP….

Święta w Claret’cie. Przebiegamy pod murem skalnym ciesząc się chyba bardziej tym, że znowu od 9-17 biegamy bez koszulek i opalamy się na kaloryferach i klamach w przewieszeniu. ‘Macossa’ jest Onsigtowym klasykiem, który w moim przypadku pada jako RP. Wysięgi, sople, a na końcu sekwencja po krawądkach, piętki, skrętki - to co ‘misie’ lubią najbardziej.

Chłopaki grzeją się na 7b: ‘pierwsze 3 wpinki i aaaa’ - Łukasz poskładał plecy, leży, czołga się i czarne chmury zbierają się nad naszymi głowami. Wigilia z domowym piernikiem, herbata z prądem i metaxa jako lekarstwo na wszystko, pozwalają wstać na nogi rekonwalescentowi: “Jeszcze wczoraj nie myślałem o tym, że w ogóle będę się wspinał, ale dziś czuję się zajebiście, jak mogę sam pójść się odlać”.

Pełni nadziei uderzamy do ‘Świętej Kreski’. Skręcik, Gadzic i Jeleń, stali się nowymi mieszkańcami groty, zostali uwięzieni przez mróz i śnieg w stolicy światowego wspinania. Wcinamy wspólny obiad (chłopaki już nie maja jedzenia od 3 dni - hardcorowcy). Z ‘płaczem’ ruszamy na południe w poszukiwaniu słońca.

Margalef, Siurana, pomimo nawigacji sms’owej Sebastiana, bez której w nocy nie sposób było się poruszać po zaśnieżonym interiorze, stwierdzamy, że ciśniemy dalej. Gaje oliwkowe, ustępują miejsca pomarańczowym plantacjom. Droga wije się wzdłuż wybrzeża...

Ciąg dalszy: www.climb.pl

 



 
Dodane 2009-01-20 przez: Goryonline
Dodaj do: Facebook Wykop Twitter MySpace
 
Wyszukiwarka
 



Góry magazyn sportowy
góry | skały | baldy | relacje | artykuły | będzie | było | skitury | slackline | miejscówki | biblioteka | film | foto | ludzie | nasze skały | biznes info | szpej | katalogi | testy | poradnik | Bezpiecznie w GÓRACH: GOPR / PZU | poradnik GORE-TEX | społeczność | bloGORY | hyde park | forum | GÓRY archiwum | prenumerata | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | konkurs | ostatnio dodane |
Kanał RSS O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2012 Goryonline.com