Światła i cienie w mojej drodze na Kazbek
Z tego, co pamiętam pomysł zrodził się chyba ze dwa lata wcześniej i nawet teraz mam wrażenie, że tak jakoś, prawie w głowach wszystkich równocześnie. Pamiętam, że przez cały czas chodziłem i mówiłem wszystkim naokoło, że wybieram się do Gruzji. Wszyscy moi znajomi patrzyli na mnie jakoś bez wyrazu i niemo, ale gdzieś w głębi duszy potakiwali...
»