Oto informacje od Pawła:
Dziś miałem pierwszą iniekcje komórek macierzystych. Pierwsza jest zawsze dożylna, żeby lekarze zobaczyli, jak reaguje organizm. Siedem godzin temu w moje żyły popłynęło ileś tysięcy komórek. Powiem szczerze - nie oczekiwałem niczego po iniekcji dożylnej, a jest po prostu rewelacja! Czuję się kompletnie tak samo, ale koordynacja ruchowa, równowaga poprawiła się diametralnie. Skaczę po murkach, biegam po schodach, stoję na jednej nodze. Płakać mi się chce ze szczęścia!
Dam znać za parę dni o moim stanie zdrowia....
Ściskam serdecznie!
Z górskim pozdrowieniem, Pawel "Hudini" Kulinicz
Więcej o Pawle i jego chorobie w
Echach z Gór oraz na
oficjalnej stronie Pawła