Ekstremaliści wspinaczkowo- remontowo - budowlani
Czasy prosperity 'ekstremalistów wysokościowych' - odpłynęły gdzieś. Chyba bezpowrotnie. Większość wyjazdów (a więc i sukcesów) naszych himalaistów był możliwy dzięki istnieniu 'przemysłu wysokościowego'. Często wtedy, przy pracach tego rodzaju można było w jeden dzień zarobić tyle, ile na przykład górnik strzałowy zarabiał w miesiąc. Jeśli nawet przesadziłem ? to w każdym razie: zarabiało się 'dość sporo'.