Oto krótka prezentacja wybranych pozycji z tego co przygotowaliśmy dla Was w kolejnym, czerwcowym numerze GÓR:
Znajdziecie
artykuł autorstwa Laurenta de Senarclens o baldach w Norwegii, a dokładnie o Rogaland, którego okolice obfitują w niesamowitą ilość skał. To miejsce o wielkim potencjale, oferujące fantastyczne rejony.
Rogaland. Fot. Laurent de Senarclens
Będzie też
o Ibizie - „wyspie hipisów” czyli o wspinaniu w niesamowitym klimacie lat siedemdziesiątych :) wraz z charakterystyką rejonów i praktycznym info.
Ibiza. Fot. Favid Munilla
Wywiad z Pionierem Tybetańskich Alp – Tamotsu Nakamurą, największym żyjącym eksploratorem gór Azji, który ma na swoim koncie aż 31 ekspedycji odkrywczych do wschodniego Tybetu, Syczuanu i Yunanu.
Tamotsu Nakamura. Fot. arch. Nakamura
W
„Vademecum Wspinaczkowego Dietetyka” przeczytacie
wszystko o białku i odpowiednim wkomponowaniu go do diety wspinacza, aby trening był jak najbardziej efektywny.
Białko. Fot. Michalina Bończa-Tomaszewska
Kolejna
odsłona Młodych Gniewnych. Tym razem prezentujemy postać młodego zakopiańczyka -
Jędrka Baranowskiego.
"Młodzi Gniewni". Fot. Adam Kokot
Zamieścimy także fotoreportaż z siódmej edycji kultowej imprezy boulderowej pod gołym niebem –
Melloblocco 2010.
Mello Blocco. Fot. Łukasz Warzecha
Więcej informacji już wkrótce!
Marcowe GÓRY 3/2010:
Adam Zyzak: im mniejsze góry, tym większa frajda
Wywiad ze znanym polskim alpinistą, który najlepszych przejść dokonał w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Adam Zyzak. Fot. arch. Adam Zyzak
W tej chwili mam swój przyrząd do asekuracji, nawet na ściance. Z tym związana jest anegdotka.
W skałkach na Słowacji, koło Spiskiego Zamku, na górze był ogromny hak z kółkiem, ja założyłem mój przyrząd, a obserwujący to Słowak mówi:
– A czo to je?
– A to taki mój patent.
– A to musi być dobry patent, skoro żyjesz tyle lat!
Edyta Ropek, czyli mistrzyni po sezonie i przed sezonem
Zdobywczyni Pucharu Świata we wspinaczce na czas opowiada o sezonie.

Edyta Ropek. Fot. Piotr Drożdż
Potrafię radzić sobie z presją. W sporcie to nie jest żadna trudność, każdy dobry sportowiec potrafi radzić sobie ze stresem. Jeżeli ktoś tego nie umie, to się nie nadaje do rywalizacji.
Anna Galljamowa
Zwyciężczyni Pucharu Świata we Wspinaczce Lodowej 2010.

Anna Galljamowa. Fot. arch. Anna Galljamowa
Każdy wspinacz skalny może wspinać się w lodzie i w zależności od umiejętności wygrać ICWC. Koniecznie jest jednak poznanie struktury i ruchów wykonywanych z dziabami i w rakach, jak choćby „czwórki”. Nie zajmuje to jednak długiego czasu. Siła i zaufanie nadejdą szybko ;)
Klaudia Tasz: wysiłek mnie mobilizuje i sprawia, że czuję się wolna
Rozmowa z jedną na najlepszych polskich skialpinistek.

Klaudia Tasz. Fot. M. Głogoczowski
Jeśli zbliżam się do zawodnika, wchodzę w jego rytm, próbuję go wyprzedzić – większość z nich w momencie, gdy zorientuje się, że idzie za nimi kobieta, natychmiast zaczyna walczyć, przyśpiesza. To jest fajne, to mnie też podkręca, ale traktuję to z humorem. Uważam, że w ogóle porównywanie kobiet i mężczyzn czy rywalizacja pomiędzy kobietą a mężczyzną we wszelkich dziedzinach życia jest bez sensu, jest głupia. Kobieta i mężczyzna powinni się uzupełniać, a nie rywalizować.
Wywiady na szczycie: Ines Papert
W pierwszej odsłonie firmowanych przez GORE-TEX rozmów przeprowadzonych specjalnie dla miesięcznika GÓRY słynna Niemka opowiada o wspinaczkowych przygodach, jakich doświadczyła w ciągu ostatnich miesięcy.

Ines Papert. Fot. Hans Hornberger
[W Szkocji] było fantastycznie: wspaniała przygoda w świetnym towarzystwie. Oczywiście tamtejsze wspinanie nie jest modne, bo jest prawdziwie zimowo, mamy tam słabą asekurację i bardzo długie podejścia (każdego dnia po 2-4 godziny na podejścia i powroty). Żałuję, że nie mogłam zostać dłużej, ponieważ warunki były świetne i czułam się coraz lepiej. Do tego rodzaju wspinania trzeba się przyzwyczaić, ale kiedy już „zaskoczysz”, to nie chcesz przerywać.
Iker Pou
W ramach Rock Serwisu jeden z najbardziej wszechstronnych wspinaczy na świecie, Bask Iker Pou opowiada o przejściu drogi
Demencia Senil 9a+.

Iker Pou. Fot. Maria Torres
Utrzymuję wysoką motywację dzięki częstym zmianom aktywności. Jeśli jestem skoncentrowany na jednej rzeczy przez dłuższy czas, zaczynam fiksować i nudzić się tym, co robię. Dlatego potrzebuję zmieniać aktywności i znajdować nowe rzeczy, które mnie motywują. Lubię też często zmieniać otoczenie, więc nie osiągam maksimum możliwości we wszystkich odmianach, ale zawsze takie będzie moje podejście do wspinania i nie sądzę, żebym to zmienił.
François Nicole
42-letni Szwajcar, brat bardziej znanego Freda, opowiada o wytyczeniu nowej drogi
Amazonie o wycenie 9a.

Francois Nicole. Fot. arch. Laurent de Senarclens
Rzeczą, która mi także bardzo pomogła, było uczenie dzieciaków wspinaczki, dzięki czemu sam się sporo nauczyłem. Kiedy musisz wyjaśniać ruchy, które robisz instynktownie – zmusza cię to do myślenia. Może to zabrzmieć głupio, ale dokonałem pewnej zmiany w moim wspinaniu, to pomogło mi skoncentrować się na moim rytmie i było również bardzo ważne dla przejścia Amazonie
.
Nalle Hukkataival
W ramach bulderKornera prezentujemy wywiad z mistrzem bulderingu z Finlandii.

Nalle Hukkataival. Fot. Matias Penttinen
Wspinanie z liną nigdy nie zastąpi mi bulderingu, który jest dużo czystszy i prostszy – bez tych wszystkich negatywnych aspektów i dylematów, które idą w parze ze sportowym wspinaniem: zamknięte projekty, klejenie, kucie, zatarcie liny, wpinki, asekurowanie – przywołując tylko kilka rzeczy. Kiedy bulderujesz, jesteś wolny zawsze i wszędzie – niezależny od nikogo innego.
Ida Kupś i Justynka Tomczyk
Kolejna odsłona cyklu „Młodzi gniewni”.

Ida i Justynka. Fot. Piotr Drożdż
Czy starty w zawodach wiążą się dla was ze stresem?
Ida: Zawsze mnie brzuch boli. Przed narciarskimi bardziej.
Justyna: Ja mam na odwrót. Przed narciarskimi jest zupełny luzik, natomiast przed wspinaczkowymi troszeczkę się stresuję, ale naprawdę minimalnie:)
Co w stałych działach w pierwszych GÓRACH A.D. 2009.? Znajdziecie w nich m.in.:
W
„Młodych gniewnych” kolejna sylwetka – jak sama nazwa wskazuje – „młodego i zdolnego”. W nowej odsłonie
Michał „Marines” Łodziński.
W niedawno zapoczątkowanym dziale
„Slackline corner” najlepszy polski slackliner,
Janek Gałek, kontynuuje
opowieść o Ameryce widzianej z rozwieszonej (czasem niżej, a czasem wyżej) taśmy.
We
spinowej DVD-tece recenzja kultowego filmu bulderowego
„Stick It”.
Kolejny
wywiad z narciarzem ekstremalnym, który zapisał się w historii tej dyscypliny w Tatrach. O swoich przygodach na dwóch deskach opowiada
Jarosław Krzempek – autor między innymi słynnego zjazdu Zachodem Abgarowicza.
Nasz
wysokogórski Szaman, czyli Robert Szymczak, opowie tym razem o
mózgu himalaisty.
Wreszcie –
last but not least – nowy dział, którego kolejne odcinki będą się pojawiać naprzemiennie z cieszącym się dużą popularnością „Vademecum Wspinaczkowego Psychologa”. Będzie to…
„Vademecum Wspinaczkowego Dietetyka”. Pilotażowy odcinek nosi znamienny tytuł
„Brakujące ogniwo”. Poszukajcie go ze styczniowo-lutowymi GÓRAMI!
W pierwszych GÓRACH w 2010 roku znajdziecie między innymi:
Bardzo obszerny materiał o legendarnym włoskim alpiniście
RICCARDO CASSINIE, a w nim:
- Obszerny artykuł opisujący przebogatą karierę wspinaczkową Cassina;
- Wspomnienia znanych polskich wspinaczy z przejść klasyków autorstwa Cassina na słynnych ścianach Piz Badile, Grandes Jorrasses, Torre Trieste, Cima Orest di Lavaredo i Cima Picolissima.
LES CALANQUES
Świetny materiał Sama Bie o kultowym – „zimowym” i nadmorskim – rejonie położonym nieopodal Marsylii. Artykuł Francuza dopełniają wspominki polskich wspinaczy ze wspinania w tym niezwykłym miejscu. Wypowiadają się: Monika Niedbalska, Mateusz Haładaj i Andrzej Mirek.
Wkrótce kolejne „zajawki” GÓR styczeń/luty 2010!
***
Właśnie ukazuje się nowy numer GÓR, a w nim między innymi:
- Trzyczęściowe cover story Davida Kaszlikowskiego o ostatniej wyprawie na Grenlandię. Tryptyk składa się z materiałów o wspinaczkowej działalności, realizacji projektu filmowego oraz… pewnych wodno-lodowych „ekscesach”. Oto kilka zdjęciowych bonusów do papierowego artykułu.
- Kirgizja w dwóch odsłonach. Polski sukces w Kokszał Tau i międzynarodowa wyprawa ze Stephenem Siegristem i Davidem Lamą na czele. Dwie różne wyprawy, dwa różne teksty, dwa niezaprzeczalne sukcesy. Wciągające historie i świetne fotografie! Prezentujemy zabawne cytaty z tekstu „Przez Dziki Kirgistan” i parę zdjęć, które nie zmieściły się w artykułach na łamach GÓR.

TWARDZIELE ZE ZŁOTYMI ZĘBAMI
Zespoły składają się z wyjątkowych twardzieli ze złotymi zębami i ubraniami, które były niejednokrotnie zszywane. Przesiadują w obozie parę dni, po czym nagle znikają w jednej z długich hakówek 7/A4, na której spędzą tydzień albo dziesięć dni. Potem wracają z twarzami naznaczonymi wysiłkiem oraz zimnem, wiatrem i strachem. W obozie bazowym wita się ich z wielką pompą, gotuje dla nich, wyciąga niezliczone ilości wódki, którą podaje się w szklankach, i najbliższe dni mijają bardzo podobnie.
WSPÓŁCZESNA PEDAGOGIKA A KIRGISKI OSIOŁ
Próbowałem wszelkich chwytów znanych współczesnej pedagogice, w końcu jestem z wykształcenia nauczycielem. Nie pomaga pobudzanie poprzez bodźce, takie jak trawa trzymana przed pyskiem. Wykazywałem inicjatywę i głaskałem osła. Wspierałem osła poprzez ciągnięcie i pchanie. W końcu sam założyłem duży plecak, chcąc świecić przykładem. Ale zwierzę nie ruszyło się ani o krok do przodu. Tyle na temat skuteczności współczesnej pedagogiki wobec kirgiskich osłów.
BIURO ANTYKORUPCYJNE
Aby nam ułatwić kontrole policyjne, przygotował tabliczkę z napisem „Prasa”, którą umieścił za przednią szybą. Powiedział nam: „Zobaczycie, to pomoże!”. I pomogło. Podczas jednej z kontroli zawołał do policjanta: „Bracie, chyba nie chcesz problemów z prasą. Jeśli napiszą, że jesteś skorumpowany, to masz przechlapane!” Policjant przytaknął w milczeniu, po czym zapytał: „Co to jest za prasa, którą wieziesz w samochodzie?” Tolik odpowiedział bez namysłu: „Niezależna Gazeta Szwajcarska” i przytaknął przy tym tak znacząco, jakbyśmy byli biurem antykorupcyjnym we własnej osobie.


- Niezwykle obszerny wywiad z Jamesem Pearsonem. Tematy: początki i najważniejsze przejścia w karierze młodego Brytyjczyka, brytyjskie środowisko wspinaczkowe, życie profesjonalnego wspinacza i wiele innych. Na zachętę kilka cytatów z tego wywiadu oraz nieopublikowanych zdjęć.
NAJPIERW TECHNIKA
Kiedy zaczynasz się wspinać, najpierw skup się na umiejętnościach technicznych, a później na kształtowaniu siły – technika jest czymś, co masz już na całe życie.
STATE OF MIND
To jest wyjątkowy stan umysłu, kiedy czuję się silniejszy, chwyty wydają się większe, a ruchy bardziej naturalne. Nie czuję strachu, lecz kompletny spokój.
URODZONY WSPINACZ
Ciągle funkcjonuje u nas myślenie z poprzedniej epoki, że trenowanie nie jest „cool”, że najlepszy jest „urodzony wspinacz”, który pije, pali i imprezuje, a później jedzie w skały i robi jakieś przerażające drogi, po czym wraca i opowiada o nich kumplom w barze.
HARMONIA
Jeśli chcesz być sponsorowanym sportowcem, który chce być dobry w tym, co robi, to zawsze musisz wypośrodkować myślenie o tym, co chcesz osiągnąć, z tym, co jest dobre dla twojego sponsora. Jeśli podejdziesz do tego zdroworozsądkowo i potrafisz być kreatywny, to da się nieomal osiągnąć harmonię w tych dwóch sferach. Oczywiście, że zdarzają się momenty, kiedy wolałbyś być sam albo nie powtarzać jeszcze raz tej drogi do kamery, ale prawda jest taka, iż ci ludzie płacą ci za to, abyś miał niesamowite życie. Jeśli więc pomyślisz o tym jak o zawodzie, o pracy, którą masz wykonać, to staje się to dużo łatwiejsze.


Więcej o numerze przeczytacie we wstępniaku.
WSTĘPNIAK:
Mając na myśli drogę, o której piszemy na pierwszych stronach tego numeru GÓR – Eternal Flame na Nameless Tower – jej współautor Wolfgang Güllich powiedział: Kiedy jechaliśmy na Trango, wielu sportowych wspinaczy tutaj, na Frankenjurze, mówiło: „Nigdy nie zrobisz tego klasycznie. Poza tym jadąc tam na dwa miesiące, stracisz całą formę. Możesz zapomnieć o robieniu dziesiątek w tym roku. Ja nigdy nie spędziłbym tak wiele czasu w Pakistanie, wiedząc, że mogę wrócić z niczym. Są spore szanse, że będzie zła pogoda i skończy się na przesiadywaniu w bazie. W życiu nie podjąłbym takiego ryzyka”. Dla nich jest to ryzyko. Za to ludzie pokroju Rona Kauka mówią: „Odkryjesz coś nowego. Będzie to nowe doświadczenie”. Nigdy nie jest tak, że wracasz z niczym. Zawsze coś zyskujesz.
Cóż, po raz kolejny nieodżałowany Wolfgang trafił w sedno i mam wrażenie, że pod tymi słowami podpisaliby się nie tylko bracia Huberowie – którzy zamknęli ważny rozdział w historii Eternal Flame, robiąc wreszcie drogę ich idola w pełni klasycznie – ale także większość autorów najważniejszych tekstów w tym numerze GÓR. Zresztą modelowym przykładem wspinacza, prowadzącego ścieżkę swojej kariery śladem wielkiego Wolfganga jest Adam Pustelnik, o którego ostatnich przejściach na piaskowcach Utah również przeczytacie w Top News. Pamiętam, jak wiele lat temu, w prywatnej rozmowie ze mną, jeden z naszych dziennikarzy zajmujących się tematyką wspinaczkową załamywał ręce nad wyborem Adasia, który zafascynował się wspinaczką tradycyjną i przestał się koncentrować jedynie na ekstremalnie trudnych drogach sportowych. Padały wówczas argumenty o „rozmienianiu się na drobne”. Czy były one słuszne? Wątpiłem wtedy, a dziś jestem pewien, że miałem rację. Zapewne gdyby stało się inaczej i Adam podążałby dalej w kierunku wyznaczanym jedynie rządkiem srebrnych spitów, miałby on w wykazie kilka „dziewiątek a” i być może, dzięki temu, jego nazwisko stałoby się bardziej rozpoznawalne na świecie. Czy byłoby to jednak warte poświęcenia wszystkich doświadczeń, jakie zdobył w Kirgizji, Yosemite czy Utah? Odpowiedź wydaje się oczywista. Mam wrażenie – choć nie znam jeszcze tego tekstu – że rozwinie ją sam Adam, który przygotowuje do następnego numeru GÓR artykuł o swoich tegorocznych skalnych przygodach.
Następną osobowością, która nie idzie na łatwiznę, jest autor naszego cover story, David Kaszlikowski. Gdyby było inaczej, z pewnością – w obliczu poważnej kontuzji nogi – zrezygnowałby z ambitnych planów kolejnej wyprawy na Grenlandię, zastępując ją beztroską rehabilitacją w którymś ze skalnych rejonów południowej Europy. Zwłaszcza że na Zielonej Wyspie David i Eliza mieli się nie „tylko” wspinać, ale także pracować nad filmem i książką, co sprawiło, że wyjazd okazał się jeszcze bardziej intensywny niż poprzednie. Swoją słowno-zdjęciową opowieść David skonstruował aż z trzech odrębnych materiałów – jest więc o samym wspinaniu, filmie oraz… o pewnej szalonej i oryginalnej przygodzie. Od następnego numeru David startuje z cyklem swoich felietonów, w których – naprzemiennie – zajmie się zarówno technicznymi aspektami fotografii outdoorowej, jak i będzie snuł refleksje na tematy ogólnowspinaczkowe. „Będę obalał mity, które mi nie pasują” – deklaruje nasz przyszły felietonista. Brzmi intrygująco i prowokująco. Czy rzeczywiście tak będzie? Już niedługo się przekonamy.
Aż dwa materiały poświęcamy wyprawom do Kirgizji. Oba należy ocenić bardzo wysoko, choć różni je nieomal wszystko. Inne były cele opisanych wypraw: pierwsza (polska) udawała się do mało znanego rejonu Kokszał Tau, druga (szwajcarsko-austriacka) – do „klasycznego”, dobrze znanego także naszym wspinaczom Karawszynu. Celem pierwszej były drogi o charakterze alpejskim, drugiej – ekstremalnie trudne wspinaczki klasyczne. Pierwsza składała się zaledwie z trzech osób, drugiej złożonej z profesjonalnych wspinaczy, towarzyszyli: filmowiec, fotograf i spore zaplecze finansowe gigantów przemysłu outdoorowego. Trudno porównywać te wyprawy, tak jak i artykuły, które je opisują. Ważne jednak, że oba ogląda się i czyta znakomicie. Dla nas zaś źródłem dodatkowej satysfakcji jest to, że mimo skromniejszych środków wynik Polaków – zarówno sportowy, jak i „artykułowy” – należy ocenić równie wysoko, co ich zachodnich kolegów.
Na łamach co najmniej kilku numerów w roku staramy się zamieścić większe, 8-10-stronicowe wywiady, kompleksowo prezentujące sylwetki wybitnych wspinaczy. Tym razem prezentujemy bardzo obszerną rozmowę z Jamesem Pearsonem. Osobiście zawsze interesowała mnie brytyjska scena wspinaczkowa i odkąd zafascynowałem się historią wspinania, chłonąłem opowieści o postaciach typu Don Whillans, Ron Fawcett, Jerry Moffatt czy Johnny Dawes. Gdy na wspinaczkowym firmamencie pojawiła się gwiazda Pearsona, odniosłem wrażenie, że jest on godnym kontynuatorem tej chlubnej tradycji. Moja rozmowa z nim tylko potwierdziła to przeczucie, a że niedługo później miałem okazję porozmawiać także z Moffattem, upewniłem się, iż są to ludzie ulepieni z podobnej gliny.
Co jeszcze w numerze? Są porady naszego psychologa i kolejny rejon w dziale Weekend na Wyspach, jest garść recenzji i szczypta humoru w „Niby na serio”, jest topo i kilka niewspomnianych powyżej wywiadów. Mam nadzieję, że jest wszystko, czego potrzeba, żeby stworzyć ciekawy i różnorodny numer. Oddając go do drukarni, już zabieramy się za następny. Do zobaczenia.
Piotr Drożdż
redaktor naczelny
Z drukarni wychodzi wrześniowy numer GÓR, a w nim m.in.:
- W ramach Top News i Ech z gór niezwykle atrakcyjne podsumowanie najważniejszych dokonań Polaków w skałach i górach świata, a w nim aż sześć wywiadów:
Adam Pustelnik o powtórzeniu Silbergeier;

fot. Tony Cappucino
Mateusz Haładaj o przejściu drogi 9a;

fot. Ela Miśkiewicz
David Kaszlikowski o nowych drogach na Grenlandii i realizowanych projektach: filmowym i książkowym;

fot. VerticalVision.pl
Sławek Sławatecki o pierwszym po 14 latach klasycznym powtórzeniu Filara na Kazalnicy;

fot. arch. Slawatecki / Szpor
Rafał Waldorf Zając i Wojtek Ryczer o nowych polskich drogach w Kirgizji;

Fot. Wojciech Ryczer
Krzysiek Banasik i Paweł Fidryk o wyprawie do Doliny Miyar;

fot. Krzysztof Banasik
- Wywiad z prawdziwą legendą wspinaczki – Amerykanką Lynn Hill – przeprowadzony przez Martinę Čufar.

fot. Piotr Drożdż
- Obszerny wywiad ze znanym alpinistą lat 50., 60. i 70. – Marianem Bałą, który opowiada m. in. jak wyglądało pięćdziesiąt lat temu wspinanie w skałkach, o pierwszych powojennych polskich sukcesach w Alpach, ewolucji sprzętu wspinaczkowego, a przede wszystkim – prezentuje swoją „filozofię” wspinania i alpinizmu.

fot. arch. Marian Bała
- Reportaż z nieudanej wyprawy na Nanda Devi East.

fot. Marcin Miotk
- Efektowny fotoreportaż z odhaczenia drogi Magic Mushroom na Eigerze i skoku BASE z północnej ściany.

fot. Thomas Senf / Visual Impact
- „Portugalia na dwa głosy” – wciągający tekst o rejonach skalnych Portugalii. W zasadzie opowieść nie na dwa, ale na trzy głosy – trzecim jest „głos” fotograficzny Jacka Kudłatego.

fot. Jacek Kudłaty
… i wiele, wiele więcej, o czym przedpremierowo możecie przeczytać we wstępniaku.
WSTĘPNIAK DO GÓRY 2009/9:
Uzależniłem się od wspinaczki. Daje mi ona siłę i zarazem jest moim wentylem bezpieczeństwa. Prowadzę takie życie, jakie chcę i jestem szczęśliwy. Nie muszę wegetować, czuję, że żyję i sprawia mi to nieopisaną przyjemność. Wspinaczka jest dla mnie wielkim prezentem – mówił na łamach GÓR Beat Kammerlander w 1994 roku. Wielcy wspinacze, a do ich grona niewątpliwie zalicza się charyzmatyczny Austriak, mają to do siebie, że nie tylko pełną garścią czerpią z owego „prezentu”, ale zostawiają też wspaniałe podarunki dla innych, którzy dzielą ich pasję. Taki piękny podarunek dla następnych pokoleń przygotował Beat w 1994 roku w alpejskim Rätikonie, a jego nazwa brzmi Silbergeier. Kolejnym na wciąż krótkiej liście wspinaczy, którzy dorośli, aby sięgnąć po tę alpejską perłę, jest Adam Pustelnik. I to niewątpliwe wydarzenie w polskim wspinaniu z wielką przyjemnością postanowiliśmy uczcić okładką. Sam zaś Adaś w publikowanym przez nas wywiadzie wygłasza parę myśli, które – podobnie jak tę Kammerlandera – będziemy zapewne długo pamiętać.
Rozmowa z Adamem jest jednym z… dziewięciu większych lub mniejszych wywiadów, które przygotowaliśmy w tym numerze. W Top News i Echach z Gór podsumowaliśmy najciekawsze wakacyjne przejścia naszych wspinaczy i alpinistów, ale zgodnie z nową formułą tych działów suchą informację uzupełniają i dopełniają miniwywiady z bohaterami tych wydarzeń. Mamy więc słowo od drugiego polskiego pogromcy stopnia 9a w skałach (Mateusz Haładaj), autora pierwszego po 14 latach klasycznego powtórzenia Filara na Kazalnicy (Sławek Sławatecki) oraz polskich wspinaczy, którzy działali na Grenlandii (David Kaszlikowski), w Kirgizji (Wojciech Ryczer i Rafał Zając) i Dolinie Miyar (Krzysztof Banasik i Paweł Fidryk). Jeśli dodamy do tego wyjątkowo udane zdjęcia z tak różnych rejonów i gatunków wspinania, to śmiało można stwierdzić, że tym razem nasz dział informacyjny przybrał postać fascynującej – zarówno od strony wizualnej, jak i treściowej – opowieści na wiele głosów.
Kontynuując tematykę wywiadów, musimy wspomnieć o dwóch najobszerniejszych. Oba to rozmowy z postaciami, które na trwałe zapisały się w historii wspinaczki skalnej i alpinizmu. Lynn Hill chyba nikomu nie musimy przedstawiać, bo Amerykanka w trakcie swojej przebogatej kariery, której punktem kulminacyjnym było pierwsze klasyczne przejście Nosa na El Capitanie, zapracowała na miano „królowej wspinania”. Nie było jeszcze na naszych łamach artykułu podsumowującego jej ponad trzydziestoletnią działalność w skałach i górach świata, toteż w przyszłości planujemy nadrobienie tych zaległości. Jednak zanim się tego doczekacie, prezentujemy arcyciekawą rozmowę, którą można potraktować jako świetną „rozgrzewkę” lub też zachętę do lepszego poznania dokonań Amerykanki. Autorki wywiadu też zresztą nie trzeba przedstawiać, bo jest nią Martina Čufar, która po raz kolejny na naszych łamach udowadnia, że czuje się w tej roli nie gorzej niż na skale. Drugą długą rozmowę przeprowadziliśmy ze znaczącą postacią dla rozwoju polskiego alpinizmu – Marianem Bałą. Krakowski alpinista zaczął swoją karierę w latach pięćdziesiątych, prowadził intensywną działalność alpinistyczną przez trzy dekady, a czynnym instruktorem był do niedawna. Dzięki temu miał okazję obserwować – zawsze z bliska – długą drogę, jaką sporty wspinaczkowe w Polsce pokonały przez sześćdziesiąt lat. Z tej perspektywy – prawdziwego świadka ewolucji sprzętowej, przychodzenia i odchodzenia kolejnych pokoleń – dzieli się z nami zarówno wspomnieniami z własnej kariery, jak i przemyśleniami natury bardziej ogólnej. Szczególnie zachęcam do zwrócenia uwagi na te ostatnie, bo poglądy Mariana są naprawdę nowoczesne i jestem przekonany, że niejeden „młody gniewny” może znaleźć w wywiadzie ze „starym Mistrzem” wiele dla siebie.
Na dobre już zagościł na naszych łamach „bulderKorner”, dzięki któremu swój kącik w GÓRACH mają także miłośnicy najmniejszych form skalnych. Dział ten rozrasta nam się coraz bardziej i tym razem liczy pełne sześć stron, na których znalazło się miejsce nie tylko dla garści newsów, topo, złotych myśli, recenzji nowych przewodników czy rekomendowanych stron internetowych, ale także na rozmowę z wybitnym bulderowcem. W premierowej odsłonie „bulderKorner wywiad” wzięliśmy na spytki jednego z największych mocarzy światowego wspinania – Kiliana Fischhubera.
Można by pomyśleć, że samymi wywiadami stoją pierwsze powakacyjne GÓRY. Nic bardziej błędnego! Świetnie się czyta, a jeszcze lepiej ogląda relację z odhaczenia drogi na północnej Eigeru zakończonego skokiem typu BASE ze słynnego Grzyba. Dla miłośników himalaizmu przygotowaliśmy także ciekawą reminiscencję z nieudanej wyprawy na Nanda Devi Eeast. Z kolei szukającym nowych rejonów skalnych odkrywamy tajemnice wciąż mało znanego skalnego raju, jakim jest Portugalia, która została „sprzedana” w niezwykle atrakcyjnej – zarówno tekstowo, jak i zdjęciowo – formie.
Gdy zaś od nadmiaru wrażeń podczas lektury najbardziej wciągających materiałów tego numeru będziecie potrzebowali trochę ukojenia – zajrzyjcie do „Vademecum Wspinaczkowego Psychologa”, w którym znajdziecie gotową receptę na relaks. Powodzenia!
Piotr Drożdż
Redaktor naczelny
ARCHIWUM:
Sierpniowe GÓRY (GÓRY 2009/8) to tradycyjnie Numer Tatrzański. Już wkrótce dostępny w sprzedaży!
Sierpniowe GÓRY to tradycyjnie Numer Tatrzański. W nim między innymi:
- Monografia GRANIE TATRZAŃSKIE. Od łatwych grani dostępnych dla turystów przez graniówki „kursowe” po Wielką Grań Tatr – najdłuższą drogę wspinaczkową w Tatrach. W materiale między innymi: historia zdobywania Wielkiej Grani, świetnie napisane opowiadanko autorstwa Krzysztofa Żurka, który dokonał rekordowego przejścia grani głównej Tatr, artykuły wspomnieniowo-praktyczne przygotowane przez Artura Paszczaka (o przejściu grani Tatr Wysokich) i Bogusława Kowalskiego (granie kursowe na Hali i w Moku) oraz bujdałka Marcina Kacperka o solowej łańcuchówce łączącej południową ścianę Kieżmarskiego z Granią Wideł i zachodnią ścianą Łomnicy. Mnóstwo świetnych zdjęć (np. fotoreportaż z przejścia Grani Wideł „pod włos”) oraz archiwaliów!


- Kolejna porcja „Tatrzańskich Życiorysów”, które zainicjowaliśmy w ubiegłym roku. Tym razem swoimi tatrzańskimi wspomnieniami dzielą się Monika Niedbalska, Bogusław Kowalski, Adam Pieprzycki i Marek Raganowicz.
- Materiały o największych autorytetach tatrzańskich w dziedzinie topografii: Witoldzie H. Paryskim (wspomnienie) i Władysławie Cywińskim (wywiad).
- Najpiękniejsze stawy tatrzańskie według GÓR – nasz subiektywny ranking, wypowiedzi ekspertów, cytaty z literatury.
- Topografia i historia zdobywania Ostrego Szczytu.
- Wspin w okolicy Tatr: rejon Vápenka na Słowacji.
Do numeru dołączony dodatek specjalny: poręczna mapa graniowa Tatr za jedyne 2 zł!