Łomnica

Ceniona przez taterników Królowa Tatr jest bardzo interesującym wierzchołkiem także z punktu widzenia narciarzy, ponieważ prowadzą z niej trzy ciekawe linie zjazdu. 
krzysieksolecki
Ludzie
Poznani nie tylko w górach.
Piotr Michalski
Ekstremaliści wspinaczkowo- remontowo - budowlani
Czasy prosperity 'ekstremalistów wysokościowych' - odpłynęły gdzieś. Chyba bezpowrotnie. Większość wyjazdów (a więc i sukcesów) naszych himalaistów był możliwy dzięki istnieniu 'przemysłu wysokościowego'. Często wtedy, przy pracach tego rodzaju można było w jeden dzień zarobić tyle, ile na przykład górnik strzałowy zarabiał w miesiąc. Jeśli nawet przesadziłem ? to w każdym razie: zarabiało się 'dość sporo'.

Tekst i fot. Michał Kowalski
www.michalkowalski.com

Ceniona przez taterników Królowa Tatr jest bardzo interesującym wierzchołkiem także z punktu widzenia narciarzy, ponieważ prowadzą z niej trzy ciekawe linie zjazdu. Najpopularniejsza – południową ścianą do Łomnickiego Stawu – wyceniona jest na czwórkę z plusem.

Zjazd rozpoczyna się tuż pod tarasem widokowym górnej stacji kolejki, więc przy ładnej pogodzie możemy liczyć na spore grono kibiców. Zsuwamy się kilka metrów do wąskiego i stromego żlebu, który jest najtrudniejszym odcinkiem trasy. W Górnej części żleb jest dość wąski i bardzo stromy (jego nachylenie dochodzi do 50°), więc musimy ześlizgnąć się ok. 15 metrów – aż do nieznacznego rozszerzenia w jego prawej części. Tutaj, przy sprzyjających warunkach można już zdecydować się na obskok i kilkumetrowy zjazd do drugiego przewężenia, w miejscu płytowego progu, który często jest oblodzony. Próg jest ubezpieczony łańcuchami, na które trzeba uważać podczas zjazdu. Poniżej tego miejsca żleb stopniowo się rozszerza i zmniejsza nachylenie do 45°. Tutaj można już poszaleć. Po kilkuset metrach wjeżdżamy na szeroki stok opadający na Łomnicą Przełęcz. Powyżej przełęczy odbijamy jednak w lewo, do szerokiego Kartarikowego Żlebu. Nim zjeżdżamy do Kotlinki Lejkowego Stawu, przez którą docieramy do Łomnickiego Stawu.



Jest to jeden z nielicznych tatrzańskich zjazdów, który zadowoli nawet bardzo leniwych narciarzy – w końcu na sam wierzchołek Łomnicy można wyjechać kolejką. Nieco mniej leniwi mogą dotrzeć gondolką do Łomnickiego Stawu, co jest także niezłym rozwiązaniem w przypadku braku śniegu na nartostradzie do Łomnicy Tatrzańskiej. Walorem są także fantastyczne widoki z wierzchołka, m.in. na pd.-zach. ścianę Kieżmarskiego Szczytu, którą prowadzi jedna z najtrudniejszych linii zjazdowych w całych Tatrach.

Dane techniczne zjazdu z Łomnicy (2632 m n.p.m.) do Łomnickiego Stawu:
Trudność zjazdu: 4+
Maksymalne nachylenie stoku: 50°
Średnie nachylenie stoku: 45°
Deniwelacja zjazdu: 880 m
Długość zjazdu: 3500 m

Więcej o Łomnicy w: Góry, nr 4 (167) kwiecień 2008

(kg)

 
Dodane przez: Goryonline
 
 



Góry magazyn sportowy
echa z gór | biznes info | co gdzie kiedy | relacje | miejscówki | skitury | biblioteka górska | ludzie | fotogaleria | filmy | Społeczność | bloGORY | Hyde Park | ogłoszenia | linki | sprzęt | katalogi | testy | poradnik | ceneria | GÓRY archiwum | prenumerata | konkurs | ostatnio dodane | sklep GORYonline | PolarSport | Marabut | GPS
O nas | Reklama | Kontakt | Praca

Copyright 2004 - 2009 Goryonline.com